3/23/2015

Zielony Koktajl Mocy/Oczyszczanie Organizmu z Toksyn/Piękno od Środka.


Wiosna to inspirujący czas, po prostu się CHCE! To chyba najlepszy moment żeby zacząć wprowadzać postanowienia dotyczące odżywiania. Już jest ciepło, wszędzie na straganach można kupić świeże owoce i warzywa.

Wiosną warto zacząć odtruwanie organizmu z toksyn. Jeżeli pracujecie w stresie, mieszkacie w dużym mieście, pijecie kawę, palicie, pijecie często alkohol, jecie przetwory z mleka krowiego, używacie dużej ilości soli i cukru efektem może być bardzo zły stan całego organizmu. Objawami są częste bóle głowy, kłopoty ze snem, złe trawienie, częste przeziębienia, wzdęcia... a wszystko to prowadzi do poważnych schorzeń organów wewnętrznych i złego funkcjonowania całego organizmu.
W postanowieniach bardzo pomaga mi świetna książka Gilian McKeith "Jesteś tym co jesz", dla mnie jest to biblia jeżeli chodzi o odżywanie. Ponieważ jest bardzo przejrzysta, łatwo się ją czyta i korzysta z pomysłów i przepisów Gillian.

Według Gillian McKeith najlepsze substancje odtruwające organizm to:
  • soki owocowe i warzywne (oczywiście nie te ze sklepu, tylko przygotowywane samodzielnie)
  • woda
  • surowa żywność: kiełki i zielone warzywa liściaste
  • owoce, warzywa, pełne ziarna, nasiona roślin strączkowych, nasiona innych roślin
Pisałam wcześniej o oczyszczającej diecie cytrynowej i piciu octu; również doskonale oczyszcza z toksyn codzienny masaż szczotką na sucho, który Gillian również zaleca w przypadku odtruwania (zajrzyjcie pod zakładkę "piękno od środka").

Nie jestem ekspertem żywieniowym, podchodziłam swobodnie do odżywiania, ale nie czułam się dobrze. Ciągłe spadki energii w ciągu dnia, senność i bóle głowy to był mój codzienny stan.
Od kiedy staram się jeść mało przetworzonej żywności i ograniczyć cukier, nie jem produktów mlecznych (^..^) czuję się zdecydowanie lepiej.
Kiedy pierwszy raz przeczytałam "Jesteś tym co jesz" zrobiłam rachunek sumienia i postanowiłam wiele rzeczy zmienić. Moim postanowieniem było dodanie do diety najzdrowszych zielonych warzyw i alg, orzechów, zamiana cukru na syrop z agawy, ograniczenie pieczywa, potraw smażonych. Nie chodzi mi o odchudzanie  i dietę na chwilę, ale o zdrowie, przez co rozumiem lepiej funkcjonujące ciało: więcej energii, lepszy sen, piękna skóra :)

Bardzo mi pomógł zakup nowego blendera, w którym przygotowuję koktajle warzywne, owocowe, powoli na stałe wchodzą one do naszej codziennej diety. I jesteśmy oboje tym faktem zachwyceni, mamy więcej energii, jemy MNIEJ (!).
Po przebudzeniu wypijam szklankę soku z siemienia lnianego na czczo *(po odstawianiu go na noc w szklance wody 1 łyżki siemienia).
Zielony Koktajl Mocy
Jeżeli nie macie jakiegoś składnika, możecie spróbować innego, chodzi o to żeby były to zielone warzywa liściaste ( liście buraka, pietruszka, seler naciowy, jarmuż, szpinak). Zielony koktajl jest super energetyczny z powodu zawartości zielonych warzyw, które pobudzają cały układ trawienny, mój organizm tak bardzo domaga się teraz takich składników, że robię ten zielony koktajl codziennie, ale można go pić 2-3 razy w tygodniu.
  • garść szpinaku świeżego
  • łodyga selera naciowego
  • garść pietruszki/liście
  • garść jarmużu
  • garść kiełków z lucerny (mogą być inne kiełki)
  • kilka liści alg nori 
  • sok z połowy cytryny
  • 1,5 szklanki wody mineralnej
Jeżeli bardzo źle znosicie taki surowy smak warzyw można dodać do koktajlu banana + jabłko; smaku dodaje także odrobina mleka ryżowego bądź sojowego.

Mam nadzieję, że Was zainspirowałam do zmian na wiosnę. Jeszcze wiele przede mną - ale już bardzo cieszę się na te zmiany. W następnym poście postaram się zamieścić kolejny przepis na sycący koktajl na śniadanie.
FirmaKokarda

3/18/2015

Dwie Magiczne Gąbki do Makijażu - Aplikacja Kremów BB i Podkładów.

Są gąbki, które z powodzeniem zastępują pędzle. Kiedy pierwszy raz użyłam Complexion Sponge, 
przestałam wogóle po nie sięgać. I trwało to kilka miesięcy :) 
Często piszecie, że podkład się źle rozprowadza, tworzą się smugi, trudno jest nałożyć precyzyjnie korektor pod oczy. Na szczęście ktoś wpadł na pomysł wyprodukowania Beauty Blenedera, gąbki rewolucji w kształcie małego, różowego jajeczka. Na początku było to niedopomyślenia, że gąbka kosztuje ok 100 pln?!  
Oczywiście Beauty Blender jest doskonały, ale wciąż pozostaje kwestia zapłacenia za niego 100 pln :) Szukając alternatyw, które NICZYM się od niego nie różnią, trafiłam na swoje dwa typy. Pierwszy z nich znacie już pewnie doskonale to: Complexion Miracle Sponge Real Techniques na Air Cushion Puff IOPE trafiłam niedawno. Gąbka Real Techniques towarzyszy mi na sesjach, Aritaum mogę zabrać ze sobą wszędzie i mam ją w kosmetyczce, lubię też robić nią rano makijaż bo zajmuje to 30 sekund. Obie gąbki są do stosowania płynnych kosmetyków. Nie myślcie, że płacicie za zwykłą gąbkę z drogerii, która wypije podkład i za bardzo nie pomoże w aplikacji. Te gąbki to technologiczny cud :) 

 Aritaum IOPE Air Cushion Puff

Air Cushion jest gąbką do kompletu najsłynniejszego IOPE Air Cushion, więc jest naprawdę wysokiej jakości. Możecie kupić wiele różnego rodzaju gąbek cushion sprzedawanych samodzielnie. 
Jak pisałam w poście na temat trendu "cushion" w kremach BB i CC, niezbędnym i najważniejszym elementem tego rodzaju podkładu jest aplikacja. Aplikacja: gąbeczka ma mikro-porowatą strukturę dzięki czemu perfekcyjnie nabiera podkład i tak jak Beauty Blender "oddaje" go w całości. To niesamowite, że ten typ gąbek nie wchłania podkładu! przez co go nie tracicie. Wystarczy ruchem "pac, pac" :) oklepać całą twarz dla bardziej kryjącej aplikacji, jeżeli ma być delikatniejsza przesuwamy gąbkę jak pędzel po powierzchni skóry. Dla ułatwienia ma z jednej strony ciemny kolor. Może być granatowa, czarna, różowa - chodzi o to, żeby było widać gdzie i ile podkładu znajduje się na gąbce. A efekt? Jednolicie, niewidocznie nałożony podkład  - więc skóra wygląda jak po obróbce w Photoshopie. W przypadku tej gąbeczki sprawdzi się każdy typ podkładu: wodnisty lub bardzo gęsty; możecie również nałożyć nią róż, oraz blendować korektor. Air Puff można stosować na sucho lub na mokro. Tipy: moją ulubioną metodą jest spryskanie gąbki nawilżającą lub utrwalającą mgiełką - dzięki tej technice makijaż wygląda bardzo świeżo i świetliście i jest bardzo trwały. Jak myć? Raz na 3 użycia. Czego nie należy robić to skręcać i wyciskać jej powierzchni. Najlepiej jest nalać na nią odrobinę mydła w płynie i delikatnie wyciskać, aż do oczyszczenie, dokładnie wypłukać i odłożyć do wysuszenia. 
Gąbki kosztują od 14 pln na Ebayu, ja już zamierzam dokupić więcej.

 Real Techniques MIracle Complexion Sponge
Miracle Sponge Real Techniques zmieniała bardzo wiele w mojej pracy, mogę malować szybko i precyzyjnie co w przypadku pracy na planie jest bardzo ważne. Jest to moje odkrycie 2014 i trafiła na listę moich niezbędnych kosmetyków.
Ma jajowaty kształt z jedną spłaszczoną stroną, którą bardzo wygodnie można nałożyć podkład, czubkiem dotrzecie do miejsc pod oczami w okolicach oczu, oraz zakamuflujecie niechciane małe defekty na skórze. Można stosować ją tylko na mokro, po zmoczeniu wyciskamy nadmiar wody, gąbka powiększa się o 50% i już można zacząć malowanie. Aplikacja jest taka sama jak w przypadku Air Cushion, dociskamy ją miejsce przy miejscu lub przesuwamy po skórze. Również można nią nakładać róż w kremie i korektor, zblendować kontury twarzy, nałożyć rozświetlacz. Wszystkie kosmetyki muszą być kremowe lub o bazie wodnej.
Jest to wspaniały gadżet wart każdej złotówki, wciąż dokupuję kolejne. Jak myć? Tipy: jeżeli pracujecie z wieloma osobami możecie raz na jakiś czas wyparzyć gąbkę w mikrofalówce. Nasączoną wodą i już umytą gąbeczkę wkładamy do miseczki z wodą i do mikrofalówki na ok 30 sec. Po takim wyparzaniu jest znowu całkowicie czysta i wolna od bakterii. Najlepiej myć ją po każdym użyciu, wodą z mydłem, bardzo dobrze wypłukać.
Kupicie ją na Allegro i w sklepach internetowych w cenie od 24 pln.

Mam nadzieję, że spodobały się Wam moje gąbeczkowe wybory i, że spróbujecie obu! Na prawdę warto.
FirmaKokarda 

3/11/2015

Serum Azelo-Oliwkowe Biochemia Urody - Odnowa Skóry na Wiosnę/Recenzje.

Wczesną wiosną, kiedy wychodzimy na pełne słońce wszystkie "zamiecione pod dywan" niedoskonałości w wyglądzie skóry będą widoczne. Zazwyczaj po zimie borykamy się z przesuszoną, odwodnioną, pozbawioną blasku skórą, która często bardziej się przetłuszcza... bo musiała bronić się w jakiś sposób przed skutkami działania: wiatru, klimatyzacji, niskich i wysokich temperatur, które skrajnie na nią działają.
Dla polepszenia stanu skóry wybrałam Serum Azelo-Oliwkowe z Biochemii Urody. Ponieważ kosmetyk spisał się na 150% i używam go ponad 5 miesięcy, chciałam podzielić się z Wami recenzją na jego temat.

Biochemia Urody jest słynna z działania innych rodzajów serum. Jeżeli nigdy nie kupowałyście kosmetyków tej marki, są to preparaty do samodzielnego"mieszania", dzięki temu ich działanie jest optymalne. Wg. mnie jest to najlepsza marka produkująca kosmetyki tego typu. Może nie ma najpiękniejszych opakowań, ale dla mnie najważniejsze jest działanie i potwierdzona przeze mnie i tysiące kobiet skuteczność. Dużym plusem jest to, że dostajecie gotowy zestaw, a "wyprodukowanie" serum czy kremu jest łatwiejsze niż zrobienie budyniu :) i nie zajmuje więcej niż 15 min. Bardzo poprawiły się też przesyłki od BU, czekamy już tylko ok. 3 dni.

Moje odczucia:
Już po pierwszym użyciu zauważyłam, że napięcie i nawilżenie skóry bardzo się poprawiło i utrzymywało się przez cały dzień, serum nie roluje się i z tego względu jest doskonałe do stosowania z innymi kosmetykami i pod makijaż.
Skóra jest wygładzona, tworzy się na niej lekka powłoczka - można porównać to do działanie niektórych baz pod makijaż.
Stosowałam serum głównie na noc, szczególnie w okresach kiedy moja skóra "szalała" i pojawiały się na niej niespodzianki (można stosować je tylko miejscowo). Dzięki zawartości azeloglicyny krostki, miejsca po nich goją się bardzo szybko, składnik ten dba również aby nie powstawały przebarwienia, zauważyłam też, że pory w miejscach gdzie były rozszerzone musiały się zwęzić, bo makijaż wyglądał lepiej i trzymał się dłużej. Skóra wyraźnie z dnia na dzień jest bardziej klarowna i przejrzysta, miałam wrażenie, że kosmetyk wpływa nie tylko na produkcję sebum, ale powoduje szybsze złuszczanie martwego naskórka, przez co poprawia się koloryt i blask.
Najciekawsze jest dla mnie to, że serum działa tak delikatnie, że mogłam je stosować w okolice oczu, gdzie mam najwięcej przebarwień. Serum starczyło mi dokładnie na 5 miesięcy, ale stosowałam je raz dziennie (starczą ok 3-4 krople).
  • skład: mleczko oliwkowe (wyciąg z liści oliwnych) , azeloglicyna, potrójny żel hialuronowy, mleczan sodu, niacynamid (pochodna wit.B3) 
  • działanie: dzięki zawartości azelogilcyny, serum ma działanie: rozjaśniające przebarwienia, potrądzikowe i posłoneczne, działanie przeciwzapalne i gojące, zmniejsza produkcję sebum; nawilża i uelastycznia skórę, zwężające pory skóry; mleczko oliwkowe, żel hiarulonowy, mleczan sodu dbają o dogłębne nawilżenie 
  • dla kogo: skóra trądzikowa, trądzik różowaty, skóra naczyniowa, skóra normalna, mieszana, tłusta, delikatna i wrażliwa, skóra z przebarwieniami typu ostuda, przebarwienia posłoneczne, potrądzikowe, hormonalne, skóra z okresowymi wypryskami; bez względu na wiek
  • konsystencja: lekka, biała emulsja, bardzo płynna, ale gęściejsza od toniku
  • cena, gdzie kupić: 28,50pln 45ml/strona Biochemii Urody 
Podsumowując jest to wspaniały, skuteczny produkt za niewielkie pieniądze. Serum trafiło na mojej półce do kategorii "must have" i na pewno będę do niego wracać. Jest to doskonałe serum na okres wiosenno-letni, możecie stosować je z powodzeniem bez strachu przed przebarwieniami słonecznymi. Dla osób borykających się z trądzikiem będzie to strzał w 10 :) spróbujcie jeżeli będziecie mieli okazję.
Pomocne linki: Moje dwa ulubione serum z BU: Serum Rozjaśniające Extra 7/4 recenzjaSerum Flavo C recenzja
FirmaKokarda

3/05/2015

Cushion BB & CC Cream - Trend "Cushion" w Kremach BB i CC.

mój pierwszy CC Cushion o lśniącym wykończeniu

Dziś chciałam napisać o trendzie "cushion bb, cc cream", który w Korei jest wciąż bardzo popularny i wypiera kremy BB i CC w standardowych opakowaniach. Stosunkowo "nowy" bo w Korei pojawił się ok. 5 lat temu, a dopiero teraz dociera na zachód. Swój pierwszy cushion lansuje właśnie marka Lancome. I na pewno będą kolejne, dlaczego? To chyba najwygodniejszy, najbardziej ekonomiczny typ podkładu, dodatkowo możecie używać go w ciągu dnia. Marki kosmetyczne dbają też o estetykę i wygląd opakowań, więc BARDZO chcemy mieć taką piękną puderniczkę w torebce.
Mam na razie jeden krem cushion marki Tosowoong z filtrem SPF 50PA +++, umieściłam go w ulubionych 2014, więcej tutaj.

Co to znaczy Cushion Foundation? Jest to całkiem nowy typ aplikacji i formy kremów BB i CC, które mają postać wygodnego, eleganckiego kompaktu. Nazwa wzięła się od miękkiej "poduszeczki"- porowatej gąbki, która spoczywa na dnie opakowania i pod nią znajduje się krem BB. Po dociśnięciu do niej gąbeczki aplikującej, zbieramy taką ilość kremu jakiej potrzebujemy do wykonania makijażu. Widziałam na reklamach - potrzeba naprawdę niewiele. Gąbka jest oddzielona plastikowym separatorem, który dla wygody makijażu otwiera się na bok, dzięki temu BB nie wysycha i nie traci swoich właściwości.
Bardzo zainteresowała mnie ta nowa idea umieszczenia kremu BB w wygodnym kompakcie, dodanie jak największej ilości czynników nawilżających,  najwyższych filtrów i składników typu elastomery, które perfekcyjnie dopasowują się do struktury skóry, dzięki temu produkt jest całkowicie niewidoczny a powierzchnia skóry wygląda świetnie. Kluczem do aplikacji jest gąbeczka, która znajduje się w opakowaniu.
Aplikacja: gąbka aplikuje krem dokładnie i widać jak pięknie wtapia się w skórę, jej mikrostruktura (800 tys. mikroporów), działa jak beauty blender. Gąbki są w ciemnych kolorach, żeby dokładnie było widać ile jest na niej produktu. Preferowane są dwa typy ruchu przy aplikacji: dociskanie miejsce przy miejscu - uzyskacie wtedy większe krycie, lub przesuwanie gąbką po skórze tzw. "gładzenie".
  • pojemność: opakowanie nie zawierają dużo kosmetyku - tylko 13-15 ml, ale poprzez dobrą pigmentację, oraz nowy sposób aplikacji cushion są bardzo wydajne. Marki z reguły sprzedają do produktu od razu wkład, całość jest w atrakcyjnej cenie. Ten typ BB ma więcej kolorów dopasowanych do różnych typów karnacji, z reguły marki oferują 3 odcienie: różowy jasny #21, złotawy pośredni #22 i opalony z nutą różu lub ciepły #23.
  • wykończenie, krycie, ochrona: kremy dają różne efekty wykończenia, Koreanki lubią typ "glowy", "dewy"; jeżeli mają większy problem ze skórą, mogą wybrać mocniejsze krycie i wykończenie matowe. Każdy z kremów cushion ma bardzo dobrą wchłanialność i przyczepność, żeby w gorącym i wilgotnym klimacie nie spływał ze skóry  i filtr 46-50PA+++.
  • higiena: miałam tylko jedno zastrzeżenie, ponieważ w opakowaniu znajduje się tylko jedna gąbka, powinno się oczyszczać ją jak najczęściej. W jaki sposób to robić żeby jej nie zniszczyć? Należy nałożyć na gąbkę porcję pianki, żelu do demakijażu i delikatnie masować okrągłymi ruchami, następnie dobrze wypłukać; jeżeli gąbeczka będzie dalej brudna, można kąpiel powtórzyć. Nie można jej wytrzymać, wykręcać, składać na pół. Jeżeli jest bardzo mokra można odsączyć ją w czystym ręczniczkiem.
  • plusy: BB typu Cushion na pewno błyskawicznie wykonacie poranny makijaż, zajmuje mało miejsca w torebce - możecie zrobić nim poprawki w ciągu dnia. Skóra będzie wyglądała promiennie, będzie nawilżona, poczujecie przez dłuższy czas miłe uczucie chłodzenia - jeżeli wierzymy producentom ;-) Mnie przekonują naturalne składy i najwyższy filtr PA+++ i fenomenalne wykończenie. Jeżeli skończy się zapas w opakowaniu, można podnieść gąbkę i uzupełnić opakowanie dowolnym kremem BB. Więc jest to też recykling :)
  • minusy: słaba dostępność + wysokie ceny: mam nadzieję, że im bliżej do wiosny tym więcej pojawi się ich na ebayu
 Luksusowa wersja cushion:
  • IOPE Air Cushion: pierwszy krem typu cushion na azjatyckim rynku i do tej pory sprzedaje się świetnie; ma aż 3 różne warianty krycia i wykończenia: naturalny, kryjący i "shimmer'' każdy ma najwyższy filtr 50 PA+++ 
  • Laneige Snow BB Cushion SPF 50+ PA+++ : bardzo dobrze nawilżający, wybielający, perfekcyjny w wykończeniu lekki ; niestety już wycofany na jego miejsce wskoczył BB Cushion, Leneige cały czas jest jednym z najpopularniejszych cushion, marka dba aby pojawiały się nowe limitowane wersje puderniczki
  • HERA UV Mist Cushion SPF 50+ PA+++ : jeden z droższych bardzo dobrze nawilżający i chłodzący, przeznaczony do gorącego i wilgotnego klimatu; krem obsypany nagrodami działów "beauty" min. Marie Clarie, Allure
  • Amore Sulwhasoo Evenfair Perfecting Cushion SPF50++/PA+++: jedna  z moich ulubionych ale luksusowych marek koreańskich, długotrwałe nawilżenie, ochrona przeciwzmarszczkowa, rozjaśnianie; dostępny w trzech odcieniach, 
  • OHUI Water Velvet Cushion SPF46/PA+++: najlepszy wybór koloru dla jasnolicych aż 4 odcienie, działanie przeciwzmarszczkowe, wybielające, nawilżające
Oraz tańsze wersje:
  • Elishacoy Always Nuddy CC Cushion SPF 50PA+++: 13 gr, skóra sucha; wodna wersja, słabo kryjąca; jest to krem typu CC -4 piękne biszkoptowe odcienie, wykończenie typu "glowing", podobne jak w Iope 
  • Missha Air-Fit Magic Cushion: najciekawszy wydał mi się też pomysłu marki Missha, która proponuje zakup samego opakowania i napełnienie go wybranym kremem BB z blokerem. Moze na początek zdecydyje się na tą wersję. 
  • TONY MOLY Aqua Aura Moist Cushion: jak się go reklamuje 7 w 1: ochrona przeciwsłoneczna, działanie nawilżające, kryjące, przeciwzmarszczkowe, działa jak mgiełka wodna - uczucie wilgoci, wybielanie, chłodzenie: dostępny w dwóch odcieniach,
  • Innisfree Mineral Melting BB Cushion: dla zwolenniczek naturalnego, mineralnego makijażu, daje średnie krycie i lekki glow. Bardzo popularny wśród najtańszych kremów BB.
  • Etude House Precious Mineral Any Cushion SPF 50/PA+++: 3 odcienie, wygładzenie, dobre krycie, piękne odcienie, szybko absorbuje się do skóry; raczej do skór mieszanych w kierunku tłustych
FirmaKokarda