1/22/2015

The Best of Make Up Base 2014/Najlepsze kosmetyki do makijażu w 2014 - Podkłady, Korektory, Pudry, Rozświetlacze i Bronzery.


Chyba najtrudniejsze wybory dotyczą makijażu - jak wybrać tylko jeden podkład, puder??? W ogóle lubię kosmetyki i rzadko zdarza mi się nie trafić z zakupem, w każdym znajdę sposób w jaki mogę go wykorzystać, nawet jeżeli nie spełnia moich oczekiwań.
Podzieliłam więc sprytnie kosmetyki na rodzaje i wykończenie jakie dają ... dzięki temu umieściłam ich więcej :)

Podkłady:
  • Shiseido Perfect Refining Foundation SPF 15: zaczęłam znowu używać podkładów właśnie dzięki Shiseido. Jest to bardzo lekki podkład o niezłym średnim kryciu - nawet do pełnego! A wykończenie jest satynowe, bardzo świetliste :) piękna gama kolorystyczna. Naprawdę jestem nim zachwycona, plus za małe i lekkie opakowanie. Recenzja z kolorem, którego używam tutaj
  • L'Oreal Nude Magique Liquid Powder Foundation/Nude de Tient: kiedy przyszło lato i chciałam wyglądać naturalnie wybrałam nowość, (niestety nie w Polsce)-wodny podkład Nude Magique, bardzo lekkie krycie, matowo-satynowe wykończenie. Zgodnie z zapowiedziami ma wystarczyć tylko kropla do makijażu całej twarzy :) jest to oczywiście marketing. Ale dla lubiących tak jak ja leciutkie, niewidoczne na skórze podkłady, warto go wypróbować. Recenzję znajdziecie tutaj. Odpowiednikiem tego podkładu jest nowość z Maybelline Dream Foundation - też niestety niedostępny w Polsce. 
  • Sisley Phyto Tient Expert Foundation: dostałam ten podkład na evencie marki Sisley, kolor był za ciemny więc wrzuciłam go do szuflady i zabierałam tylko do pracy. Efekt jaki dawał na skórze tak mnie zachwycił, że natychmiast dokupiłam biały pigment MUFE i zaczęłam testować. Jest to wg. mnie podkład o najlepszej formule jaki stosowałam z dziedziny podkładów trwałych i kryjących z efektem drugiej skóry; doskonały do kamer HD, zdjęć, wystąpień, ślubów. Gdybym tak bardzo nie lubiła lekkich podkładów - wybrałabym Sisleya jako doskonałość 2014. Bardzo luksusowy, ale wart całkowicie każdej złotówki. Recenzja ze zdjęciami pojawi się na blogu :)
Kremy BB: kto jeszcze nie wie jak bardzo kocham kremy BB? :) zastąpiły mi podkłady na ponad dwa lata i wciąż kupuje nowe wariacje. W tym roku wybrałam następujące kremy BB i CC.
  • Tony Moly BCDation SPF 30 PA++: marka Tony Moly w 2014 wyprzedziła inne z ilością dobrych i bardzo rozsądnych cenowo produktów, przykład na to jak podkład - kremBB może być świetny i tani; używałam go z przyjemnością, jest lekki niemal wodnisty, ale kryjący, daje super lśniące wykończenie. Ma kolorystykę dobrą dla jasnych skór, recenzja tutaj.
  • Skin79 Super +VIP Collection Gold BB Cream SPF 25PA++: zawsze do niego wracam, teraz szczególnie, ponieważ bardzo łatwo jest kupić opakowania 25 ml, które są idealne na wyjazdy. Zawiera min. złoto i czarny kawior. Pełna recenzja tutaj
  • ElishaCoy Time Capsule BB Cream:  przeciwstarzeniowy z efektem rozświetlającej bazy, mimo różowego koloru bardzo go lubię i wracam za każdym razem, świetny na "słabe dni", kiedy szybko chcemy wyglądać na wypoczęte; niestety tylko jeden odcień i tylko dla jasnych karnacji. Wystarczy mini kropelka na całą twarz. Pełna recenzja tutaj.
  • Tosowoong Makeon ChockChock Shining CC Cushion PA50+++: to mój pierwszy cushion, zapobiegawczo kupiłam najtańszy jaki znalazłam; jestem zachwycona, szybkością aplikacji, wysokim filtrem i super lśniącym wykończeniem, super dewy! Macie do wyboru aż 3 odcienie, zdecydowanie poleca na wiosnę i lato. Jest to doskonałe zastępstwo blokera. Jak wygląda zobaczycie tutaj. A na 2015 znalazłam już kolejny, tym razem z najwyżej półki. 
Kremy CC: przeprosiłam się z nimi już na stałe, zrozumiałam jak mają działać i od tamtej pory służą mi zastępczo jako baza lub dopełnienie podkładów.
  • Tony Moly Luminous Pure Aura CC Cream SPF 30 PA++: musiałam przeprosić się z Tony Moly i zaczęłam z przyjemnością używać całej serii Pure Aura. Łato jest sprawdzić jak niezauważalnie działa, wystarczy posmarować nim pół twarzy; magicznie optycznie wygładza, rozświetla, likwiduje cienie pod oczami, bardzo dobrze nawilża i utrzymuje makijaż. Świetny dla skór suchych, odwodnionych, osób które dużo pracują w tzw. "sztucznym środowisku". Recenzję znajdziecie tutaj.
  • Lioele Dollish Vita Veil BB SPF 25 PA ++ #01: uwielbiam tą woalkę rozświetlenia którą daje Vita Veil, jest to jeden z bestellerów Lioele, na pewno również i mój. Chciałabym żeby był w mojej szufladzie już zawsze! Pełna recenzja kosmetyku tutaj
Bazy pod makijaż: 
  • Tosowoong Pore RX Thinghtning Serum: bezbarwna wyrównująca i wygładzająca i matująca baza pod makijaż, niby nic ale podkład sunie po niej lekko, pory są niewidoczne i możecie używać go również w ciągu dnia. Recenzja tutaj, obok bezbarwnych baz muszę również wyróżnić Laura Mercier Foundation Primer Protect z filtrem PA30++, sięgałam po nią bardzo często w 2014. 
  • Etude House Sweet Recipe Baby Choux, #Berry Choux: chociaż to podobna baza do Lioele, to jednak są dni kiedy sięgam właśnie po nią. Zdania na temat tej bazy są podzielone dla mnie jest doskonała. Recenzja tutaj.
  • Becca Radiance Primer Iluminating and Brightning: moja nowość w 2014, baza jest żelowa z drobinkami złota, skóra jest natychmiast rozświetlona i zadowolona nawet w pochmurny dzień. Recenzja tutaj.
Pudry:
  • Laura Mercier Invisible Loose Setting Powder: cudo, cudo!!! Ten puder jest całkowicie niewidoczny, wspaniale utrwala makijaż, matowi szminki. Koniecznie go wypróbujcie. Pełna recenzja tutaj
  • Missha All Around Safe Block Powder Presed Sun Cream 50PA+++Powder Pact: latem muszę mieć w torebce dodatkowy filtr, chciałam kupić puder sypki z pędzlem, ale koleżanka pokazała mi Misshę. I poszukiwania zakończyły się zakupem. Jest to bardzo wydajny, wypiekany, niezwykle miękki puder typu"marble"w kompakcie z lusterkiem. Świetny! Post na jego temat pojawi się bliżej wiosny - kolejny zakup typu must have
  • Rivecowe Skin Volume Powder Pact 30PA++, #13 Light Beige: kocham pudry i mam do nich słabość, kiedy wpadła mi w ręce recenzja tego pudru i zobaczyłam ile kosztuje (zapłaciłam ok. 30 pln), natychmiast go kupiłam. Jego wykończenie i blask mogę porównać do MAC-a Mineraize Skinfinish. Jest to puder w kompakcie z zatopionymi drobniutkimi perełkami, ma przepiękny biszkoptowy ciepły kolor - oczywiście jest to marka koreańska. Mimo "taniutkiego" opakowania jest w mojej kosmetyczce cały rok.
  • L'Oreal Nude Magique BB Powder Blemish Balm#Clair: najpierw było "duże nie, nie!" ale potem doceniłam ten puder, pięknie kryje, ma świetne satynowe prawie niewidoczne wykończenie, kupiłam go w duecie z podkładem. Jedynym minusem jest opakowanie, które pękło już po pierwszym tygodniu używania i po pół roku wygląda żałośnie :( Trzeba nakładać go gąbeczką jak w przypadku kompaktu. Daje wielogodzinny efekt matu i utrwalenia.
Bronzery i Rozświetlacze: to mój konik, więc znajdziecie ich kilka o wykończeniu pudrowym i kremowym
  • Body Shop, Honey Bronze, Bronzer Powder #01, #02: świetny, niezbyt drogi, wydajny, bardzo dobra kolorystyka również dla tych z niezbyt lekka ręką. 
  • Benefit, Hoola: nic dodać nic ująć - tak jak w poprzednich latach Hoola nie może się znudzić, ma ten idealny, niepomarańczowy odcień i miękką konsystencję a do tego jest bardzo wydajna; już się u mnie kończy i czuję, że zastąpi ją puder z Topshopu :)
  • Becca Loose Powder #Spice: tak jak pisałam wykorzystuję ten świetnie zmielony puder do nadania ciepłego odcienia skórze i konturowania. Doskonały!
  • Missha M Prism Dot Blusher #01: zestaw, który łączy w sobie rozświetlacz, dwa piękne róże i bardzo dobry bronzer. Doskonały na wyjazdy - w końcu to 3w1! Można używać go całościowo lub omiatając pędzlem wybrane kolory. Recenzja ze zdjęciami tutaj.
  • The Face Shop, Highlighter Beam: duplikat idealny dla High Beam Benefita - tak dobry, że nawet lepszy :) recenzję znajdziecie tutaj
  • Skin 79 Oriental Gold Shinning Perl BB Cream: złocisty, nawilżający krem BB i rozświetlacz w eleganckim pędzlu - recenzja tutaj
  • Etude House, Face Brighntner#05 Godess Face: kiedy Etude wypuścił pierwszy z pudrów rozświetlających od razu stał się bestsellerem, więc pojawiły się trzy nowe wersje min. Godess Face, który jest duplikatem MaryLouMinizer TheBalm. Musiałam go wypróbować i sprawdzić. I rzeczywiście jest niesamowity - daje ten sam lśniąco-ciepłe złoty blask; jest bardziej twardy; ale przez to nie można "przedobrzyć". Jeżeli chcecie mieć dobry rozświetlacz w kamieniu, który jest tani i bardzo dobrej jakości, bardzo polecam Face Brightner Godess Face. Drugim polecanym kolorem jest WannaBe Face. 
Korektory:
  • Make Up for Ever, Lifting Concealer #01,#03, Full Cover Waterproof Camuflage: tworzą duet nie do pobicia, najlepsze i najbardziej wydajne; można ich używać jako rozświetlacza, dopełnienia do podkładu, korektora miejscowego... znajdziecie je w poście o korektorach pod oczy. 
  • Skinfood Salomon Dark Circle Concealer #Light: z tańszych korektorów pod oczy bardzo polecam i wciąż nie zużyłam pierwszego opakowanie :) ma kremową, gęstą konstystencję , rozprowadza się jak masło, bardzo polubiłam zapach tego produktu. Doskonały na mocne zasinienia pod oczami. Recenzja tutaj.
  • Bobby Brown Corrector: nowość w moim kufrze, przetestowałam wiele kolorów z tej gamy i najbardziej spodobał mi się Light Bisque, bardzo dobrze nawilża i rozjaśnia. Jest to kamuflaż więc nakładamy go pod oczy przed korektorem i potem pudrujemy specjalnym żółtym pudrem.  Na początku wydaje się za ciemny, a cienie pod oczami większe, ale po nałożeniu korektora rozświetlającego jest idealnie. 
FirmaKokarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.