5/28/2014

Minimal Make Up - Summer Make Up Base/Niezbędnik.

Lioele Pop tint, Eight Hour Cream, BCDation Tony Moly, 
Luminous Pure Aura CC Cream Tony Moly, Skin79 VIP Gold BB Cream, 
Hoola Benefit, Stilla Cream Bluser, Face It High Lighter Beam,
L'Oreal Eau De Teint, Missha M Prism Dot Blusher, Bobby Brwon Perfect Brown Eye Palette
Revlon Just Bitten Kissable Honey,
Ada/by Kulesza&Pik
Make Up FirmaKokarda
Hair Emil Zed
To jeden z najbardziej popularnych trendów w makijażu ostatnich lat, regularnie pojawia się w pokazach na wiosnę, lato - i sprawia, że marki kosmetyczne prześcigają się w produkcji nowych, niewidocznych na skórze podkładów, naturalnych palet do makijażu oka, naturalnych róży i szminek. Ćwiczę się w tym makijażu na sobie codziennie, głównie z powodu pośpiechu. Ale jest to dla mnie jeden z najpiękniejszych makijaży - podkreślający naturalne piękno bez nachalności i przerysowania. Jeżeli chcecie zobaczyć moje inspiracje do tego typu make upu zapraszam na mojego Pinteresta link znajdziecie tutaj.

Taki makijaż jest doskonały na całe lato, skóra wygląda naturalnie, jest lśniąca i wypoczęta. Makijaż opiera się na naturalnej gamie kolorystycznej: brązach, delikatnych różach, naturalnych odcieniach piasku i skóry.
Na początek spróbujcie ograniczyć swoje kosmetyki do makijażu do trzech produktów. To niełatwe, bo trzeba zrezygnować z przyzwyczajeń i postawić na jeden element, który będzie najbardziej widoczny: usta, brwi lub oko; zmienić podkład na lżejszy, spojrzeć na siebie od nowa i podkreślić swoje atuty. Warto przejrzeć zdjęcia z dzieciństwa, możecie wpaść na świetny pomysł dotyczący koloru włosów, albo różu do policzków:)
  1. podkład: może to być lekka wersja: mus lub serum; możecie go zamienić na krem BB lub krem CC- dodatkowo będziecie miały wyskoki filtr i pielęgnację
  2. tusz do rzęs: może zastąpić liner - wystarczy użyć pędzelka, zmieszany z odrobina podkładu, świetnie nadaje się do rysunku brwi
  3. róż w kremie lub produkt wielofunkcyjny: np paletka z różem, bronzerem i rozświetlaczem 3 w 1; produkty w kremie łatwo można zmieszać z ulubionym balsamem do ust i uzyskać piękną, naturalną szminkę - niedługo napiszę o moim nowym produkcie do makijażu: Missha M Prism Dot Blusher - łączy on w sobie rozświetlacz, produkt do konturowania, oraz róż - możecie używać go jako palety do makijażu oka, doskonale nadaje się do dziennych, naturalnych makijaży. 
Kluczem do tego makijażu jest piękna,gładka skóra - więc dobranie odpowiedniego podkładu i pielęgnacji to podstawa. I na prawdę cały rok warto o nią dbać, wtedy potrzebujecie minimum makijażu, a efekt jest maksymalny :) mniej znaczy więcej.

Najbardziej ekstremalne jest odrzucenie makijażu w ogóle - to dobry trick dla 20-latek, ale dla mnie liczą się "drobne oszustwa'' jakich mogę dokonać dzięki makijażowi.
Lubię dni bez makijażu - przynajmniej raz w tygodniu robię sobie całkowitą "głodówkę" skóry - nie stosuję żadnych kosmetyków, poza wodą którą przemywam twarz. I oczywiście nie maluję się, ale jeżeli mam zamiar spędzić dzień na dworzu - używam filtra. Stałam się całkiem niezłym specjalistą :) od tego typu "beautifing make up" na sesjach zdjęciowych, teraz jest to najbardziej pożądany look.

No make up to także dobra baza do prawie każdego makijażu - na wieczór wystarczy mocniej podkreślić usta, oko lub brwi; do makijażu ślubnego brakuje tylko policzków, mocnej zarysowanego oka. To wprost idealna propozycja na randkę lub pierwszy obiad z rodzicami nowego chłopaka :)

Produkty i wskazówki, które mogą się wam przydać:
  • nie stosujemy ciężkich kosmetyków - gęstych kryjących podkładów, pudrów - podkład ma wyglądać jak druga skóra, tylko lepsza; pozwalamy się jej naturalnie błyszczeć (zdj. 3), jeżeli nie lubicie siebie z błyszczącą skórą warto zastosować bazę matującą (MAC, Sephora)  i podkład dający naturalne, satynowe wykończenie (Giorgo Armani Luminous Silk Foundation, Chanel Vitalumiere Aqua, Estee LauderDouble Wear Light, BB Cream lub nowe połączenie kremu BB, CC i podkładu- czyli BCDation od Tony Moly). Bardzo pomaga też"beauty blender", ja jestem zakochana w gąbce Real Techniques  i stosuję ją niemal codziennie.
  • nie stosujemy pudru - a jeśli tak to bardzo delikatnie na wybrane partie twarzy (strefa T lub na oleiste powieki), nanosimy małym pędzelkiem, ja uwielbiam używać setting brush Real Techniques i  utrwalającego pudru Laura Mercier (jest niezastąpiony!), który jest zupełnie niewidoczny; w ciągu dnia stosujcie bibułki matujące
  • na wybrane partie twarzy zastosujcie nabłyszczacz w kremie: szczyty kości policzkowych, kąciki oczu, łuk kupidyna, środek czoła. Jeżeli nie lubicie opiłek i skóra ma wyglądać wyjątkowo "czysto" polecam zastosować Eight Hour Cream Elizabeth Arden, wazelinę lub olejek pod makijaż
  • bronzer w kremie lub pudrze: bardzo lubię Hoola Benefit, lub Sugarbomb - dla bardziej opalonych odcień Dallas, szeroką gamę róży w kremie ma też NYX oraz Stilla.
  • usta - wystarczy dobrze nawilżyć balsamem i pozostawić naturalne można użyć kredek do ust, moje ulubione produkuje Revlon, bardzo polubiłam też tinty, najbardziej koreańskie: Tony Moly, Peripera, Etude House.
  • używamy naturalnych kolorów: kredek, tuszu do rzęs; brązu, śliwki, szarości - unikamy czerni - ten zabieg "zdejmie" z twarzy kilka lat (polecam kredki L'Oreal, Bourjois, Lancome) - malujemy się delikatnie, linia rzęs ma być podkreślona prawie niewidocznie - rezygnujemy z ostrego rysunku oka (liner, kreski) i dużej ilości tuszu - dla dziewczyn z pięknymi rzęsami polecam tylko zalotkę
  • żel do układania brwi, lub koloryzujący korektor do brwi 3w1, świetne mają marki: Eveline, Benefit, Etude House i Hourglass oraz amerykańska marka Anastasia, która specjalizuje się w produktach do brwi
  • naturalne cienie do powiek: kość słoniowa, beż, naturalny świetlisty odcień różu lub brzoskwini (Shiseido, Benefit, nowe cienie w kremie Rimmel), lub naturalny odcień brązu - Groundwork MAC - można użyć tylko odrobiny Eight Hour Cream 
FirmaKokarda

5/08/2014

Missha Super Aqua Oxygen Micro Essence Peeling & Visible Deep Cleanser.

Dziś kolejna recenzja z serii listy koreańskich bestsellerów marki Missha.
Super Aqua to linia kosmetyków do każdego rodzaju skóry, mająca na celu nawilżyć skórę i uczynić ją jak najpiękniejszą na "podstawowym" poziomie. Znajdziecie w niej linie z wodą z lodowca, śluzem ślimaka czy tlenem.
Przykładam olbrzymią wagę do złuszczania i oczyszczania skóry, często mówię też o tym swoim klientkom - jest to klucz do pięknej skóry. Kiedy nie mamy dobrej "bazy" - żaden, nawet najpiękniejszy makijaż nie będzie wyglądał dobrze.
Ponieważ kosmetyki nie należą do najtańszych zdecydowałam się tylko na cleanser, ale się pomyliłam przy zamówieniu pierwszy przyjechał peeling :))) a potem musiałam domówić żel :) Opakowanie są bardzo do siebie podobne, przy zakupach najlepiej to sprawdzić dwukrotnie :)
Missha Aqua Oxygen Micro Essence Peeling
Bardzo lubię azjatycki typ peelingów - są to peelingi enzymatyczne z tzw. kłaczkami. Nakładamy je na skórę i pozostawiamy się na ok. 10-15 min, następnie delikatnie masujemy i wtedy pojawiają się "kłaczki" do których przykleja się martwy naskórek, resztki makijażu i wszystkie zanieczyszczenia których chcemy się pozbyć. Najsłynniejszy jest japoński peeling Cure, oraz koreański Ginvera z zieloną herbatą.
Co wyróżnia peeling Missha to zawartość tlenu, cząsteczki głęboko penetrują skórę, po nałożeniu peelingu na twarz i szyję (omijając okolice oczu) odczujecie mrowienie, a później delikatne swędzenie, a na na skórze pojawią się bąbelki w postaci pianki :)))  Całe złuszczanie wykonają za Was kwasy, których w tym peelingu jest całkiem sporo (lista poniżej). Po 10 minutach można wykonać masaż. Skóra jest nawilżona i na prawdę widać różnicę - poprawia się jej gładkość, koloryt, jest też doskonale oczyszczona.
Mieszkając w "wielkim mieście" narażamy skórę na zanieczyszczenie środowiska, wchłanianie olbrzymiej ilości substancji toksycznych - wtedy traci zdrowy kolor, wygląda na zmęczoną, czasem pojawia się na niej więcej wyprysków. Dogłębne oczyszczanie skóry z resztek makijażu i zalegających na niej toksyn poprawia jej wygląd: zwęża pory, rozjaśnia i przygotowuje do lepszego wchłaniania kosmetyków.
Taki peeling wydaje mi się podwójnie dobrym zakupem, bo mam maskę dotleniającą i delikatny peeling w jednym. Wystarczy go użyć dwa razy w tygodniu dla pełnego efektu, możecie używać go rano lub wieczorem.
skład: min. peeling zawiera: kwas hialuronowy 30%, kwas cytrynowy, kwas mlekowy, kwas jabłkowy, kwas glikolowy, kwas winowy, wyciągi z roślin: lwiej paszczy, lotosu orzechodajnego, pszenicy; zawiera również alkohol, ale nie zdarzyło mi się żadne podrażnienie, dzięki niemu skóra jest zmatowiona
konsystencja: gęsty, przejrzysty, biały żel
opakowanie: plastikowe, ładnie wykonane z dozownikiem; z reguły 1-2 dozy zupełnie starczają na jedno użycie
Bardzo lubię ten kosmetyk, ale mam na liście jeszcze jeden peeling z Missha z serii z peptydami Self Control Peeling Massage, o którym pisałam wielokrotnie i jest to mój numer 1. Ale oceniam ten peeling bardzo wysoko - za łatwość użycia, skład, efekt jaki daje... gorąco go polecam.
Missha Super Aqua Visible Deep Cleanser
Czasem przeklinam próbki, gdyby nie one nie wiedziałabym, że takie kosmetyki istnieją :) Jest to głęboko oczyszczający żel do demakijażu z cząsteczkami tlenu i UWIELBIAM go absolutnie. Dla mojej mieszanej skóry, częstego używania kremów BB i wysokich filtrów, wielu godzin noszenia makijażu to prawdziwe wybawienie. Oczyszcza skórę dogłębnie, szybko, bez uczucia ściągnięcia i podrażnień.

Nie spotkałam się jeszcze z tym typem żelu do demakijażu. Nakładamy go na suchą skórę (wieczorem) i wmasowujemy opuszkami palców; a potem wow! Po kilku sekundach żel tworzy gęstą, kremową pianę, cząsteczki tlenu aktywują oczyszczanie, piana po chwili znika. Po ok. 40 sec. dodajemy trochę wody i masujemy opuszkami palców parę sekund - po makijażu nie ma śladu :) a twarz jest czysta, gładka, zmatowiona, i szczęśliwa. Jakbyśmy dopiero wstały z łóżka. Radzi sobie doskonale z makijażem wodoodpornym.
Można najpierw zmyć twarz olejkiem i potem zastosować żel, też zadziała świetnie, ważne żeby nakładać go na niezwilżoną twarz.
skład: wyciąg z wężownicy, wyciąg z lilii wodnej, tymianek, wyciąg z liliowca, ekstrakt z ziół alpejskich
konsystencja: gęsty, przejrzysty, lekko błękitnawy żel
opakowanie: plastikowe z dozownikiem, nieco większe niż peeling
zapach: oba kosmetyki pachną lekko, naturalnie

Oba produkty kupiłam na Ebayu przy darmowym shippingu.
Ceny: Missha Super Aqua Visible Deep Cleanser: 59 pln/120 ml
Missha Aqua Oxygen Micro Essence Peeling:  ok 59 pln/100 ml
FirmaKokarda