10/19/2014

Last Best Buys/Ulubione Zakupy Ostatnich Miesięcy.

Nazbierało się w mojej szufladzie bardzo dużo nowości i nie nadążam pisać postów ponieważ mam ostatnio więcej pracy. Postanowiłam część z nich przedstawić Wam pokrótce, inne będą miały swoje oddzielne recenzje. Dziś trochę makijażu w kolejnych postach przedstawię pielęgnację.

Aritaum Shine Fix Eyes: z tym rodzajem metalicznych cieni - folii, spotkałam się już wcześniej przy recenzowaniu cieni L'Oreal Infallible. Shine Fix Eyes są kopią Eyes to Kill Armani i sprawdzają się świetnie! Fantastyczna kremowa formuła sprasowanych pigmentów, drobinki które optymalnie "przyklejają" się do bazy lub do innych cieni. Mam odcień 04 Holly Jolly, ale w gamie ponad 20 odcieni znalazłam niejeden kolor, który mi się podoba i muszę go mieć - np. gama czerwieni, wina, zgaszonych brązów, złota... wszystkie są przepiękne. Możecie zobaczyć real photo na moim Pintereście. Jeżeli lubicie metaliczne cienie o wykończeniu folii koniecznie wypróbujcie jeden z Shine Fix Eyes. Można je stosować na mokro z fixerem lub na sucho. Sprawdzają się jako akcent na powiece lub wykończenie kącika oka. Kupicie je na Ebayu za ok. 32 pln za sztukę. 
L'Oreal Infallible Eyeshadows: dokupuję co jakiś czas na aukcjach Allegro kolejne pojawiające się odcienie (cienie zostały wycofane z Polski). Dwa nowe odcienie to: złoto #407 Gold Imperial, jeden z najpiękniejszych złotych cieni w mojej kolekcji - nie jest zbyt żółty, ani zbyt miedziany po prostu ma ten idealny złoty odcień; #607 Bunged&Brilliant spodoba się każdemu, uniwersalny, zgaszony róż o lekkim beżowym podbiciu, bardzo świetlisty; był to mój ulubiony odcień przy makijażu ślubnym w tym sezonie. Jest to ta sama formuła jak w przypadku Shine Fix Eyes.
Revlon Matte Lipstick #10 Wine Not: jeżeli szukacie matowej szminki doskonałej na zimowe i jesienne miesiące bardzo polecam ten odcień. Jest to bardzo ciemne wino, dramatyczne i nasycone, przy jasnej karnacji wygląda obłędnie (używałam jej w jednej z ostatnich sesji tutaj). Szminki Revlon z gamy mat należą do moich ulubionych, przepiękne kolory, świetna pigmentacja i formuła. W niczym nie ustępują szminkom MAC-a. Kosztują ok. 24 pln za sztukę, niektóre odcienie kupicie już tylko na Allegro. Szkoda, że Revlon nie zdecydował się powiększyć tej gamy, a szminek w perfumeriach jest coraz mniej :(
Tosowoong Makeon ChockChock Shinning CC Cushion SPF 50/PA++: to mój pierwszy CC Cushion, kupiłam go kiedy zaczęło się lato - ponieważ ma filtr 50, ale okazało się, że za jasny na lato i dzięki temu teraz mogę odkrywać uroki jego używania.
CC Cushion to nic innego jak krem BB lub CC w wygodnym kompakcie, możecie go zabrać ze sobą, poprawić makijaż w ciągu dnia. Podkłady typu cushion mają specjalną gąbeczkę do aplikacji, ale sprawdza się też zwykła gąbeczka lateksowa. Podkład jest zamknięty pod specjalną porowatą gąbką, żeby zapobiec wylewaniu się go z opakowania. Chockchock to sposób nakładania kompaktu (angielskie pat pat), czyli wklepywanie miejsce przy miejscu dla uzyskania optymalnego efektu.
Tosowoong jest to kremem typu CC czyli o delikatnym, wyrównującym kryciu i rzeczywiście bardzo lśniącym wykończeniu dewy skin, które należy prywatnie do moich ulubionych. Będzie najlepszy dla skóry normalnej i suchej, (w strefie T używam innego podkładu lub kremu BB). Możecie kupić BB Cushion lub CC Cushion w ofercie prawie każdej koreańskiej marki. Najpopularniejsze produkuje IOPE, Hera. Cushion Tosowoong kosztuje około 36 pln.
Tony Moly Easy Touch Coloring Browcara: postanowiłam wypróbować koreańskie maskary do brwi, ponieważ należą do najlepszych na rynku. Mają olbrzymi wybór odcieni i są bardzo tanie, a naprawdę niczym się nie różnią od Gimme Brow Benefit. Wybrałam odcień którego nie kupię w żadnej europejskiej marce: ciepły, kasztanowy brąz - bardzo dobry dla blondynek, do rozjaśniania brwi brunetek, lub dla osób które zmieniły kolor włosów na cieplejszy. Wypełnia braki we włoskach, rozczesuje, utrwala i delikatnie nabłyszcza. Ma ładną, krótką, ukośnie ściętą i odpowiednio małą szczoteczkę do precyzyjnej aplikacji. Bardzo fajny produkt, zapłaciłam za niego około 14-16 pln. 
H&M Eye Pen #pink, #white: często robię zakupy na dziale kosmetycznym w HM, ponieważ można tam znaleźć nowinki w bardzo przystępnych cenach, tak samo uwielbia kupowanie kosmetyków w TOPSHOP, są naprawdę rewelacyjne. W HM znalazłam ostatnio coś czego bardzo mi brakowało do szybkiego rozświetlania kącików oka, łuku kupidyna. Są to kremowe kredki w wysuwanym sztyfcie, których nie trzeba temperować. Kupiłam śnieżną biel i różowy beż. Kosztują tylko 14,90 pln za sztukę - bardzo wygodne w stosowaniu, dają piękny efekt rozświetlenia. W ofercie są też odcienie kryjące: szarość, brąz i czerń.
Sisley Rouge a Levers #18: o szmince Sisley będę pisała oddzielny post, bo jest tego warta :) tym bardziej że mam jeszcze drugą nowość z Sisleya, którą chciałabym się podzielić. W skrócie napiszę, że jest to szminka z jesienno-zimowej kolekcji o przepięknym kolorze wina. I również przypadła mi do gustu, należy do tych odcieni, które są najlepsze dla początkujących. Wtapia się w naturalny pigment ust, świetna szminka w kolorze wina do naturalnego makijażu dziennego.
Revlon Blush Bronzilla #012: róż z którym nie rozstawałam się przez całe lato, służył mi do konturowania, makijażu oka, jeżeli uda się Wam go jeszcze kupić, bo jest to kolekcja letnia Revlon. Będzie pasował do każdej karnacji, oprócz tego jest całkowicie matowy, może zastąpić nawet Hoola Benefit, jest od niej dużo cieplejszy, ale w tak dobrej cenie warto go wypróbować.
Shiseido Perfect Refininig Fundation SPF 15: to pierwszy podkład, który pojawił się w mojej kosmetyczce od ponad dwóch lat - również będę pisała o nim oddzielnego posta. Bo jest to mały cud w małej buteleczce. Uwielbiam go! i należy mu się pełna recenzja.
Golden Rose, Brow Powder: tanie marki czasem potrafią zaskoczyć bardzo dobrą jakością i produktem, tak jak zaskoczyły mnie pudry do brwi Golden Rose. W gamie znajdziecie kilka BARDZO dobrych odcieni, każdy z nich jest na tyle miękki, że z powodzeniem może być używany jako cień do powiek. Kosztują ok.10 pln za sztukę.
Golden Rose Clasic Mascara 3D Lash Defined: przy okazji zakupu pudrów, kupiłam tusz, który rozczesuje, pogrubia, wydłuża rzęsy i ma niebrzydkie opakowanie. I nie mam mu nic do zarzucenia - po prostu dobry tusz. Kosztuje tylko 14 pln - może też go spróbujecie?

FirmaKokarda

4 komentarze:

  1. Czy mi się tylko wydaje czy Tosowoong Makeon ChockChock Shinning CC jest prawie biały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazuję tutaj jeszcze nieużywany produkt co może być mylące, gąbeczka jest biała, ale pod spodem jest "normalny" produkt. Fakt, że koreańskie kosmetyki pracują najlepiej na skórach jaśniejszych do N C 21-23. Ten CC jest bardzo jasny, ale też ma lekkie krycie.

      Usuń
  2. Tony Moly Easy Touch Coloring Browcara czy mówisz o odcieniu Gold Brown ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor który kupiłam nazywa się Grey Brown :) a jest ciepło-brązowy.

      Usuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.