4/01/2014

Spring Update of My Make Up - Part 1/Nowości Wiosenne - Makijaż Baza/Część 1.

BB Powder L'Oreal, Revoln DNA Powder, Laura Mercier Loose Powder
Body Shop Honey Bronze
Przyszła wiosna i jak zwykle to bywa zauważyłam, że jak mój kufer świeci pustkami - szczególnie brakowało mi podkładów i jasnych pudrów. Pojawiło się też w nim wiele nowych szminek, cieni, lakierów do paznokci. Posty podzieliłam na kilka części, dziś pierwszy z nich - kosmetyki do stworzenia bazy dla makijażu kolorowego.
Chciałam Wam pokazać kosmetyki, których używam również prywatnie i niektóre z nich już zostały moimi ulubieńcami, ale są też takie do których już raczej nie wrócę.
  • Laura Mercier, Protect Primer 30 PA+++: mogę napisać jedno: na reszcie! jedna z moich ukochanych, kultowych marek już w Polsce. Miałam niewiarygodne szczęście być jedną z kilkunastu osób na pierwszym spotkaniu głównej makijażystki marki z polskimi wizażystami. Do przetestowania dostałam kilka kosmetyków, które są jednymi z najlepszych i najbardziej popularnych w branży. Laura Mercier jest ikoną dla makijażystów - jako fachowiec z 20 letnim doświadczeniem wprowadziła na rynek produkty, których wcześniej nie było. Jej mottem jest naturalne piękno. Na pewno słyszałyście o bazach Laura Mercier - to właśnie ona jako pierwsza na świecie wprowadziła bazy pod makijaż. Obecnie do wyboru jest już kilka rodzajów baz: rozświetlająca, matująca, klasyczna do każdego rodzaju skóry, mineralna, nawilżająca. Warto w nie zainwestować - jest to doskonałą jakość i piękne wykończenie dla makijażu. Baza, której używam jest idealna na wiosnę, lato, ale też całoroczne dla osób pracujących przy komputerach. Jest to jedna z najlepiej sprzedających się baz Laury Mercier. Ma kremową konsystencję, ale nie jest ciężka, nie pozostawia białego wykończenia, tak jak niektóre produkty z wysokim filtrem. Nadaje się do każdego typu skóry poza tłustą i łojotokową (wg. mnie, na stronie marki znajdziecie informacje, że nadaje się do każdego typu skóry). Bardzo dobrze nawilża i wygładza skórę - aplikacja podkładu po zastosowaniu bazy to już czysta przyjemność. Bazy kupicie w plastikowej tubie w pojemności 50 ml/159 pln. Laura Mercier jest dostępna w perfumerii Douglas. 
  • Laura Mercier Invisible Loose Setting Powder: jest to mój nb.1, mogę go porównać do pudru Kanebo, którego używałam z wielką przyjemnością lub hitu Make Up For Ever HD Powder - skład tych kosmetyków również jest podobny ponieważ zawierają krzemionkę, nie zawierają talku. Puder jest całkowicie bezbarwny, doskonale odbija światło, utrwala perfekcyjnie makijaż i pozostawia na skórze niewidoczną satynową woalkę. Nie zbiera się w zmarszczkach, porach - utrwala cienie i szminki, w taki sposób, że makijaż trzyma się wiele godzin bez zmian. Używam go przed aplikacją cieni na powiekę, lub po nałożeniu szminki małym pędzlem oprószam usta. Kolejna genialna rzeczą jest opakowanie: puder ma obracany środek membrany, dzięki czemu można go zamknąć. Jest wygodny w przewożeniu, nic się nie wysypuje. Sztuczką jaką mogę się podzielić jest używanie pudru sypkiego za pomocą puszka i "wbijanie" go w skórę. Makijaż trzyma się wtedy o wiele dłużej. Puder sypki kosztuje 175 pln/11,5 gr.
  • Becca, Fine Loose Powder, 05 Cardamon: kolejna marka i kolejna doskonała makijażystka Rebecca Morrice Williams, która stworzyła swoją markę. Becca jest dla mnie całkowitą nowością; puder kupiłam do stosowania jako naturalny kontur, dlatego wybrałam ten odcień. Jest ciepły, matowy, bardziej jak cynamon - ale przepięknie odbija światło, na skórze wygląda jak lekka, naturalna opalenizna. Uwielbiam go używać! Ma doskonałą, miękką formułę, jest bardzo drobno zmielony - nałożony dużym pędzlem jest niewidoczny. Znalazłam go na Allegro w cenie 39,90 pln - cena w perfumerii Galilu to 190 pln. Ma tylko jedną wadę - wysypuje się z opakowania - nie ma żadnego zabezpieczenia. 
  • Becca, Illuminate Wash Highlighter: rozświetlacz w formie wygodnego pędzelka; skusiła mnie cena - zapłaciłam za niego tylko 35 pln, ma janozłotoperłowy kolor, wygląda naturalnie i nadaje się dla każdego rodzaju karnacji. Łatwo go zaaplikować na wybrane miejsca - powieki, szczyty kości policzkowych. Jakościowo jest na równi z Benefitem. Jeżeli miałabym go kupić w regularnej cenie wybrałabym większą pojemność. Tubka zawiera 8,5 ml/33 USD.
  • L'Oreal Nude Magique BB Powder: kupiłam ten puder ponieważ zebrał wiele pochlebnych recenzji - ale niestety dla mnie jest on "średniakiem", w porównaniu do genialnego podkładu Nude Maquie, czy pudrów które opisuję - można się bez niego obejść. Jest dość twardy i "płaski" w wykończeniu. Nadaje się do matowienia strefy T w ciągu dnia. Ratuje go bardzo ładny biszkoptowy odcień. Mam wersję dla jasnej karnacji Clair. Na Allegro dostępny od 24 pln - 39,90 pln.
  • Revoln Age Defing with DNA Advantage Powder: kupiłam go dla koloru, rzadko się zdarza żeby puder miała tak jasny odcień, idealny do rzeźbienia twarzy światłem i cieniem. Marka obiecuje rozświetlenie, idealną adaptację dla skóry dojrzałej, niezwykłą lekkość - w porównaniu do pudru L"Oreal - ten jest świetny! Miękki, niezwykle lekki, gładki - bardzo wysoka jakość za niewielkie pieniądze; na Allegro znalazłam go w cenie 24,99 pln. Seria DNA nie jest dostępna w Polsce. Więc jeżeli szukacie pudru wysokiej jakości, w dobrych kolorach  - polecam Revlon. Kupiłam puder transparentny Light - ale na pewno dokupię bardziej kryjący odcień. Niestety nie podoba mi się opakowanie, jest za duże, pędzel nie nadaje się do używania. Trzeba go szybko zamienić na inny :)
  • Revlon ColorStay Concealer: linia Colorstay jest bardzo znana i lubiana i bardzo dobrze;) nie przepadam za podkładem - ale ten korektor jest lekki, dobrze kryje, jest trwały, nadaje się pod oczy oraz do tuszowania wyprysków, ładnie łączy się z podkładami - mój trik: kiedy chcę mocnego krycia łączę go z kamuflażem, kiedy lżejszego z podkładem albo bazą i dopiero wtedy nakładam go pędzelkiem. 
  • Revlon Naked Foundation: bardzo dobry lekki podkład o średnim kryciu, daje matowo-satynowe wykończenie, ładnie się wtapia w karnację. Polubiłam go chociaż ma dwie wady: dla niewprawnej ręki, trudny dla precyzyjnego nałożenia - bardzo pomaga dobra gąbka lub pędzel; opakowanie szklane bez pompki - trzeba być mistrzem żeby go wydobyć - ja używam plastikowej szpatułki. Jest wg mnie przyzwoity - ale nie dla fanek Colorstay. Na Allegro 24,99 pln/30 ml. 
  • L'Oreal Nude Maguique Foundation: mój hit i geniusz pięknej skóry na wiosnę - przeczytacie szczegółową recenzję tutaj.
  • Bourjois 10 Hours Sleep Foundation: zawsze wracam do koloru #71 - jest to piękny, jasny odcień beżu bez odrobiny różu - idealny dla jasnej skóry. I rzeczywiście po nałożeniu tego podkładu skóra wygląda na wypoczętą. Niestety podkład powoli znika z perfumerii wypierany przez nowości :(  można go kupić jeszcze na Allegro w cenie od 25-35 pln. Jeżeli nie potrzebujecie krycia i macie skórę z tendencją do wysuszania - warto! 
  • Body Shop Honey Bronze Bronzing Powder: to najlepszy z tańszych bronzerów na rynku, jest matowy, ale daje trójwymiarowy efekt, niesamowicie naturalny, gama kolorystyczna jest dostosowana do skór bardzo jasnych i o naturalnym kolorycie. Kupiłam w promocji dwa kolory 01 (różowy podton jasna skóra) i 02 (żółty podton jasna skóra), kosztowały tylko 19,90 za sztukę. Ale jeżeli szukacie pierwszego bronzera czy pudru do konturowania warto je kupić w cenie regularnej. Świetny kosmetyk na pierwsze wiosenne słońce. Odcień 02 będzie pasował każdemu o jasnej i średniej karnacji.
  • Tony Moly Luminous Pure Aura CC Cream: wróciłam do niego - bo to taki przyjemny kosmetyk na wiosnę. Ma za zadanie nawilżać i chronić przed słońcem, ale także ma moje ulubione właściwości wybielające. Aplikacja różni się od aplikacji podkładów: wyciskacie pompkę produktu i nakładacie punktowo na całą twarz, następnie ruchem "gry na pianinie" wklepujecie go w całą twarz i czekacie chwilę żeby połączył się z karnacją. Skóra jest rozświetlona chociaż jest to produkt, który prawie w ogóle nie kryje, używam go jako bazy pod podkład lub krem BB. Można używać go na trzy sposoby: kremm CC + korektor; krem CC + krem BB; krem CC + krem rozświetlający. Więcej o kermach CC tutaj.
FirmaKokarda

3 komentarze:

  1. dzięki Tobie kupiłam Bourjois 10 Hours Sleep i Coraliste - oba produkty świetne ;)
    do szczęścia brakuje mi już tylko dobrego korektora.
    Zainteresował mnie ten L'oreal tylko szkoda, że nie mam okazji sprawdzić kolorów na żywo

    OdpowiedzUsuń
  2. @Monika Franksztajn - super! bardzo się cieszę, czekam na recenzję Bio Essence :) najlepiej poszukaj w sieci swatchy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wysłałam Ci mailem korektor o którym myślę dosyć intensywnie i film wyjaśniający dlaczego ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.