3/27/2014

Apteczka podręczna - S.O.S dla Skóry/My Beauty Kit.

Kiedy pracuję przy sesjach zdjęciowych, wszytko wydaje się być piękne i doskonałe. Ale prawie nigdy tak nie jest, to nie do końca prawda, że modelki wyglądają tak jak na okładkach :) Niestety są zwykłymi kobietami, często bardzo młodymi; czasem mają problemy ze skórą, często są niewyspane, zmęczone podróżami.
Postanowiłam przygotować ten krótki wpis na temat mojego niezbędnika, który zawsze mam przy sobie w studio fotograficznym. Co nosi wizażysta w kosmetyczce z pielęgnacją? Oj dużo! Muszę mieć produkty na: wypryski, łuszczącą się skórę, zaczerwienienia, podrażnienia, alergie, spierzchnięte usta, spuchnięte oczy, zaczerwienione spojówki, skórę przesuszoną podróżami lub długimi lotami; kosmetyki do nawilżania i odżywiania skóry ciała i dłoni. Oprócz tego wozimy mały niezbędnik: nożyczki do paznokci, pęsety, klej do rzęs, grzebyki, jednorazowe szczoteczki do rzęs, patyczki do uszu, waciki... ta lista tylko się powiększa :) a przecież jeszcze dochodzą kosmetyki kolorowe :)

Cera
  • Homeoplasmine, Boiron: maść na podrażnienia, otarcia zaczerwienienia, wygaja drobne ranki, można nałożyć bezopośrednio na skaleczenie - zastosowanie zamiennie dla Alantanu maści lub kremu.
  • Alantan maść: nie zastąpiona w przypadku, zajadów, gojących się wyprysków (najlepiej nałożyć ją na skórę na całą noc, ale działa nawet po kilkunastu minutach), łagodzi i natłuszcza; doskonała na ranki, otarcia, ukąszenia owadów. Często nakładam ją na gojącą się skórę - która zazwyczaj jest sucha i łuszcząca, wmasowuję patyczkiem, zbieram nadmiar chusteczką higieniczną i mam już doskonałą bazę pod makijaż. 
  • Eight Hour Cream, Eisabeth Arden: sucha, podrażniona skóra - odysłam do recenzji
  • Oillan Hydro-aktywny Krem do Skóry Odwodnionej i Wrażliwej, Oceanic: gama Oillan towarzyszy mi na każej sesji, nie podrażnia, nie powoduje uczuleń, kremy wchłaniają się cienką warstwą - są bardzo dobre pod makijaż, używam też kremu pod oczy z tej serii. Ich bezzapachowa, bezpieczna formuła jest odpowiednia dla każdego typu skóry, nawet ekstremalnie wrażliwej, czy podrażnionej.
  • masażer z nefrytu (brakuje go na zdjęciach): o tym przyrządzie do masażu z tysiącletnią tradycją napiszę wkrótce oddzielnego posta. Pozbywam się nim porannej opuchlizny na twarzy, skóra staje się dotleniona i nabiera ładnego kolorytu, pomaga również zamknąć pory. 
  • naturalny olejek lub krem z naturalnymi olejkami; używam naturalnego olejku przy masażu, lub łączę go z kremem; ostatnio bardzo lubię zabierać ze sobą krem NatureEve Instant Radiant Balm z olejkiem imbirowym i pomarańczowym, o kremie pisałam tutaj.
  • Uriage woda w sprayu: mój sprawdzony sposób na odświeżenie skóry lub złagodzenie podrażnień na przykład posłonecznych - od dwóch lat bez przerwy ze mną, w łazience, kufrze i podróży. 
  • Caudalie Beauty Elixir (brakuje go na zdjęciach): niezbędny! sama jestem od niego uzależniona, przepięknie pachnie i przynosi "życie" skórze nawet po 10 godzinach na planie; więcej o wodzie piękności przeczytacie tutaj.
Oczy:
  • Visine Krople tzw. sztuczne łzy: nawilżają, przynoszą ulgę po przebywaniu w sztucznym świetle, również dla osób noszących soczewki kontaktowe.
  • Starazolin Krople: krople do zadań ekstermalnych, likwidują czerwone żyłki w oczach, nie nadają się dla osób, które mają na sobie soczewki, są bardzo silne i nie należy używać ich za często. Bardzo przydatne po wielu godzinach zdjęć.
  • Revitalift, L'Oreal: krem pod oczy z masażerem, jest lekki, rozświetla oczy, wygładza drobne zmarszczki, wożę ze sobą również inne kremy pod oczy ale ten polubiłam za wygodny aplikator-masażer, który ułatwia mi likwidować opuchnięcia. 
  • płyn do demakijażu Biotherma Senibio: klasyka płynów miceralnych, zmywa wszytsko nie powodując zaczerwienień, więc mogę natychmaist robić make up. Doskonały do demakijażu oczu.
  • płatki pod oczy Pilaten: małe cudo, naklejamy, zdejmujemy po 10 min - spojrzenie odświeżone, skóra pod oczami wygładzona, recenzję znajdziecie tutaj.
  • Clarins Masque Contour des Yeaux, maska pod oczy: maska której sama używam od lat, nawilża, łagodzi, odświża, przynosi natychmiastową ulgę; mój must have, więcej o masce tutaj.
  • Muji, mini - patyczki: najlepsze do poprawek makijażu wokół oka i oczyszczania skóry. Najmiejsze i najbardziej precyzyjne, nigdy nie zostawiają "kłaczków" więc mogę swobodnie operować wokół oczu, również przydatne przy manicure, który często robię na sesjach. 
Usta:
  • Carmex, Eight Hour Lip Balm, Baby Lips Maubelline: balsam do ust, najbardziej lubię Carmex, ostatnio stosuję z wielką przyjemnością balsam Elisabeth Arden - łączę go również ze szminkami, uzyskuję wtedy efekt koloryzowanego masełka do ust. Oba zawierają kwas salicylowy, ale Elisabeth Arden nie ma w składzie mięty, jeżeli komuś przeszkadza pieczenie po nałożeniu Carmexu - polecam Eight Hour Lip Balm. Ps: Uwielbiam opakownia obu balsamów, trochę w stylu vintage.
  • E-Glips Joly BB Lip Polish: koreański peeling do ust, który dostałam od przyjacióki razem z błyszczykiem, jest bardzo drobnoziarnisty. Po masażu usta są wygładzone, suche skórki znikają szybciej - idealny pod kolorowy makijaż ust, nakładam odrobinę patyczekiem i masuję usta przez około minutę. Usta są przygotowane do matowych szminek!
  • Helena Rubinstein, Collagenist Lip Zoom: balsam ujędrniający do ust, ma odrobinę perłowego połsyku, usta po nałożeniu są pełniejsze, a drobne zmarszczki wokół nich są od razu wygładzone - niestety nie wiem czy nadal jest dostępny. 
Ciało:
  • Bielenda CC Cream Body Perfector 10w1: mój nowy i już BARDZO ulubiony kosmetyk, nie tylko podczas sesji zdjęciowych; na pewno będzie to jeden z ulubieńców wiosny i lata; maskuje drobne niedoskonałości, wygładza, nawilża, przepięknie pachnie... i nadaje subteleny połysk - po prostu trzeba go mieć. Pięknie wygląda na nogach i na dekolcie. Kosztuje tylko ok. 24 pln. Brawo Bielenda!
  • Sally Hansen Airbrush Legs: świetny sposób na piękne nogi, szybko i efektywnie, tworzy satynową powłoczkę, która wygląda trochę jak rajstopy - jest wodoodporny. Pisałam o nim przy okazji ulubieńców 2013 i na pewno nic się nie zmieni w 2014 :)
  • Orientana Imbir i Trawa Cytrynowa: olejek ciała z naturalnymi olejkami, pięknie pachnie więc od razu wszyscy się odprężają, a moje modelki czują się jak w SPA :) o olejku przeczytacie tutaj. Nadaje skórze gładkie, lśniące wykończnie.
  • Ziaja Kakaowe Mleczko do Ciała: ta wielka butla jeździ ze mną od kilku lat ... poleciła mi ją modelka na stałe mieszkająca i pracująca w USA, powiedziała, że nie znalazła lepszego balsamu, który pozostawia tak piękny, naturalny połysk na skórze, tak dobrze nawilża i pięknie pachnie... Zużywam go litrami... na szczęście jest bardzo tani. 
Mam nadzieję, że ten wpis przyda się tym, którzy zaczynają pracę jako wizażyści lub po prostu pomoże Wam lapiej poznać tajniki makijażu i jego "zaplecza".
FirmaKokarda

5 komentarzy:

  1. Wow musisz miec troche tego przy sobie. Skusilam sie na bielende. Sally kupilam w tamtym roku ale jakos nie mialam okazji go stosowania przez lenistwo
    Pozdrawiam
    Fajny blog
    coccinellefou.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) tak wygląda rzeczywistość :) @bielenda na prawdę jest super i bardzo ładnie, odświeżająco pachnie

      Usuń
    2. już w czerwcu będę w PL to od razu będęgo szukać.
      PS już otrzymałam L'Oreal Nude Magique Liquid Powder i muszę przyznać że jest świetny

      Usuń
  2. A co polecasz na mocne paznokcie? Przez ostatni czas stosowałam mnóstwo różnych lakierów wzmacniających, pobudzających wzrost jednak zauważyłam całkiem odwrotny efekt. Będę wdzięczna za odpowiedź :) http://healthfitnessandpassion.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
  3. @Laura Kulakowska ... :) och tu nie jestem najlepszym expertem :) ale bardzo szczerze polecam oliwę z oliwek, przed snem wmasowaną w paznokcie i skórki, zmianę odżywiania: dodanie pestek, migdałów, orzechów. Bardzo lubię odżywki Sally Hansen i Essie, Nail Tek. Ponieważ mam paznokcie bardzo cienkie nie silę się żeby były długie - kupuję dobre bazy i lakiery nawierzchniowe, używam dobrych pilników i piłuję je tylko w jedną stronę. To też fajnie wzmacnia. Myślę, że i tak wiesz o tym wszystkim :))) ale może trochę pomogłam?

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.