1/13/2014

Ulubione kosmetyki 2013/Szminki, Róże, Kredki do Ust.

Szminki: to był rok szminki.Nasyconego koloru i matowego wykończenia. Używałam ostrych czerwieni, fiołkowych fioletów, magenty, pomarańczu, na sam koniec roku ciemnej wiśni.
Najlepiej sprawdzały się tinty, kryjące pomadki z matowym wykończeniem, oraz popularne w zeszłym roku balsamy w kredce. Chociaż mam również dwie klasyczne szminki nawilżające z połyskiem:-)
Moja kosmetyczka pęka od szminek, policzyłam że noszę przy sobie 5 konturówek do ust i 9 szminek ;-) + sypki pigment, tak tak jestem "lipstick maniac" ;-) Posta na temat moich, ulubionych tylko czerwonych szminek przeczytacie tutaj.
  • MAC Retro Matte: Flat Out Fabulous (fiolet) Russian Red (ceglasta czerwień), Ruby Woo (klasyczna czerwień), Lady Danger (pomarańczowa czerwień) wszystkie szminki MAC z gamy Retro Matte mogłabym "łyżkami jeść", oczywiście mam w planach na najbliższy rok kupienie chociaż dwóch kolejnych. Dla mnie szminka MAC o matowym wykończeniu będzie najlepszym prezentem ;-)
  • Revlon: Just Bitten Kissable: trwały balsam do ust w kredce mam kolory: 010 Darling (chłodny fiołek), 020 Lovestick (magentowy róż). Jest to balsam z pigmentem typu "sheer" więc nie można zrobić sobie nim krzywdy. Doskonale pielęgnuje usta. Nakładam go rano, a poprawki około 14 po południu po jedzeniu ze zdziwieniem, że kolor wciąż trzyma :-)
  • Revlon Ultimate Suede 085 Trendsetter: kolejna szminka, którą Revlon wypuścił jako nowość w zeszłym roku. Napigmentowana, nawilżająca szminka, która po chwili utrwala się na ustach, pozostawiając satynowe wykończenie. Można jeść, pić - nieważne szminka pozostaje na ustach. Piękna gama kolorystyczna. Ja pozostałam wierna wiśniowej czerwieni, nosiłam ją całą jesień.
  • NYX: Soft Matte Lip Cream #10 Amsterdam: moja ulubiona szminka o konsystencji kremowej, również utrwala się do miękko wyglądającego matu. Więcej przeczytacie tutaj.
  • Chanell Allure, 84 Rouge Allure: nawilżająca komfortowa. Kolor cieplejszej czerwieni z gamy satynowych, pięknie komponuje się z każda karnacją. Używałam jej kiedy chciałam wyglądać delikatniej, lub mocniej pomalować oczy.
  • Topshop All About Me/Brighton Rock: moje duo na lato, kolory które fantastycznie wyglądają przy ciepłym tonie skóry. Uwielbiam kolorówkę Topshop za nadążanie za trendami, zawsze znajduję tam coś dla siebie.
  • Fred Farugia The Semi Matte Lipstick/Matte Lip Powder Duo: 06 Matte Hot Pink: kupiłam kilka szminek, na wyprzedaży w Sephorze, uwielbiałam nosić chłodny odcień magenty, a potem go przypudrować dołączonym pigmentem. Co za zabawa ;-)
  • Bell Permanent Make Up Lip Tint/Maybelline 10H Stain Gloss: tinty, które mają wykończenie z lekkim połyskiem, bardzo lubię obie marki choć Maybelline ma lepiej wyprofilowany aplikator i nie wylewa się z opakowania. Nosiłam ciemną oberżynę, fiolet, pomarańcz, magentę, róż. 
  • MAC, Loose Powder Magenta Madness: nie ma to jak obudzić się za późno, ten pigment w fluorescencyjnej magencie był wersją limitowaną i jest już niedostępny. Ale udało się mam go i szukam obecnie pigmentu Red Electric z tej samej kolekcji. Pudruję nim szminki, wyglądają welwetowo, fluo, niesamowicie ;-)
  • Maybelline 14HR Lipstick 510 Non-Stop Red: o tej szmince mówiła Lisa Eldridge i natychmiast ją kupiłam. Jak na tą cenę jest to jeden z najpiękniejszych odcieni truskawkowej, nasyconej czerwieni z jakim się spotkałam. I rzeczywiście jest perfekcyjnie matowa i trwała.
  • Dior Addict Extreme 987 Black Tie: ultralekka i super nawilżająca, po wykręceniu sztyftu wydaje się czarna z głębokim wiśniowym odcieniem, ale to szminka-gloss i ma mniej pigmentu. Na ustach daje piękny ciemnowiśniowy odcień. Dobra szminka dla początkujących, można ją też wklepać w usta opuszkiem palca, pięknie wygląda na policzkach. Daje niesamowity komfort noszenia.
Kredki do ust:
  • MAC: Lip Pencil Cherry: klasyk, najlepsza konturówka w czerwonym nasyconym kolorze jaką stosowałam, może jeszcze może mnie zaskoczyć Illamasqua :-)
  • NYX lip Pencil Fushia 838 Purple Rain/Fiolet 845 Hot Pink/róż: bardzo przystępne cenowo konturówki do ust, nie są może tak nasycone jak te profesjonale, ale radzą sobie świetnie. 
  • Topshop Pink Fearless: matowy jasny róż, idealny na lato, jest tak nasycony kolorem, że może zastąpić szminkę. 
  • Isa Dora 32 Mandarine: czerwień  podbita pomarańczem, pasuje do szminek w odcieniu ciepłej czerwieni. Kredki IsaDora, również są niedrogie, świetne dla alergików.
Róże: to kolejny kosmetyk, który mogę kupować w hurtowych ilościach, od kiedy pojawiły się róże w kremie mogę mieć ich jeszcze więcej. Czasem bardzo tani róż może dawać świetny efekt, więc warto rozejrzeć się wśród marek takich jak: NYX, Topshop, Maybelline. Wybieram róże pomarańczowe, brzoskwiniowe, różowe, staram się żeby jak najlepiej dopasowały się do karnacji.
  • Stilla Convertible Color Blush/Lipstick Petunia: róż w kremie, niestety nie można kupić go w Polce, świetna pigmentacja, piękna gama kolorystyczna. Petunia wygląda na zwariowany kolor jest bardzo nasycona, ale po nałożeniu na policzki zamienia się w poświatę koloru. Najlepiej sprawdza się aplikowanie tegp różu gąbką. Recenzja tutaj
  • Topshop Head Over Heels: półmatowy róż w kremie, róże Topshop mają bardzo dobrą pigmentację i super kolory. Więcej o Topshop Cosmetics tutaj.
  • Benefit Sugarbomb: klasyk wśród pudrów rozświetlających Benefit, w tym roku używałam najczęściej tej ciepłej kombinacji kolorów przełamanych śliwkowym brązem. Sprawdza się przy każdej karnacji, nadaje jej blask i poprawia wygląd skóry, która od razu wygląda na bardziej ożywioną i wypoczętą.
  • Benefit, Thrrrob: skóra po użyciu tego różu wygląda jak po długim biegu, spacerze, albo kiedy jesteś zakochana. Nie wiem czemu nie można go już kupić w Polsce. Dla mnie to "must have" i na prawdę słyszę: "jak świetne wyglądasz" kiedy go używam. Idealny dla typu urody "królewna śnieżka".
  • NYX Cream Blush Boho Chic, Hot Pink: moje ulubione, tanie róże w kremie, świetnie się rozprowadzają mają szeroką gamę kolorystyczną. Ostatnio przybył mi jeszcze jeden, ale o tym wkrótce ;-) Pisałam o nich tutaj.
  • Bobby Brown Blush Peony: nasycony i całkowicie matowy, daje efekt tak naturalny, że trudno powiedzieć czy to róż, czy w ogóle nie masz makijażu. W intensywnie nasycone kolorem róże Bobby Brown zawsze warto zainwestować. 
  • Fred Farugia Powder Blush No 02:  pomarańczowo/różowy odcień na policzkach daje subtelny "glow" z różowym połyskiem i brzoskwiniowym podbiciem, jest po prostu piękny. Niestety marka została wycofana z Sephor, można okazyjnie kupić ją na Ebayu.
  • Chanel Tweed Rose Blush: dla lubiących błyskotki, Chanel Tweed, składa się z kilku wypiekanych kolorów nałożonych na siebie jak w przeplatanej tkaninie: złoto, jasny róż, oraz ciemniejszy róż łączą się na policzku w poświatę koloru z opiłkami. 
FirmaKokarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.