1/06/2014

Ulubione Kosmetyki 2013/Pielęgnacja Ciała.


Ulubione kosmetyki w pielęgnacji ciała w 2013 naturalnie przeszły w większości z 2012, z całkowitych nowości pojawiły się w mojej łazience organiczne pasty do zębów i szczoteczki Curaprox (po wyprawie do Pragi), oraz przebojem weszły do niej zestawy pudełek PP z Muji, oraz mini buteleczki do kosmetyków.

Oczyszczanie skóry: Prysznic/Kąpiel 
Jak pewnie już zauważyliście, że moją ulubiona marką pielęgnacji ciała jest Tołpa. Bardzo sobie cenię naturalna kosmetykę, komponenty, wspaniałe zapachy. Od kiedy linia SPA pojawiła się na rynku używam jej stale, próbowałam coś zmienić kilka razy... ale powracałam do Tołpy, a kosmetyki, których używałam wracały do koleżanek. I raczej nie jestem zwolenniczką kąpieli, wolę szybki prysznic, lub długi gorący prysznic ;-))) 
  • Tołpa SPA Eco Vitality Aksamitny Krem-Mus pod Prysznic: można to nazwać uzależnieniem, od zapachu i efektu jaki daje ten żel. Naturalne olejki z cytryny, werbeny, paczuli i limonki wprawiają mnie w radosny nastrój od rana do wieczora.
  • Mineral Care SPA, Body Peeling Salt/Grapefruit: właściwie nigdy nie pisałam o tym kosmetyku, mam tą sól bardzo długo i jest świetna. Peeling skład się właściwie  z olejkowej bazy i gruboziarnistej soli + 26 pierwiastków i minerałów. Używamy go na sucho, nacieramy nim ciało i spłukujemy, ja zawsze myję je dodatkowo - skóra jest wręcz tłusta od olejków po jego użyciu. Trzeba go dobrze zmyć ;-) 
Nawilżanie/odżywanie skóry: 
Przez moją łazienkę przewijają się niezmiennie 3 produkty. dyby zostały wycofane nie wiem co bym zrobiła, brrr...Recenzję na ich temat przeczytacie tutaj i tutaj.
  • Tołpa SPA Eco Vitality Rewitalizujące Mleczko-Olejek: w tym samym składzie jak mus pod prysznic ;-) uwielbiam, jest lekkie, aksamitne... i ten zapach ;-)))
  • Tołpa Spa Eco Relax, Odprężający Krem-Serum do Ciała: jest to masło o lekkiej konsystencji polecane do masażu, używam go jak zwykłego produktu do ciała. Świetnie natłuszcza, wygładza i otula pięknym zapachem.
  • Tołpa SPA Otulające Masło Krem: produkt o gęściejszej konsystencji, można stosować je  np. zimą, linia zapachowa jest taka sama jak serum.
  • Orientana, Olejek do Ciała Imbir i Trawa Cytrynowa: nowa marka w mojej łazience, ściągnęły mnie oczywiście naturalne olejki. Kiedy zależy mi na ładnym połysku skóry, głównie ramiona dekolt - używam właśnie tego ojejku. Recenzja + zdjęcie produktu tutaj.
  • Avon, Foot Works, krem do stóp z lawendą: mój stopowy wybawiciel, pisałam o nic już kilka razy tutaj.
  • Body Shop Heamp Hand Protector : chociaż nie ma o nim wpisu na blogu, do tego kremu wracałam w zeszłym, roku najczęściej. Doskonale nawilża i odżywia, podoba mi się jego dziwny zapach ;-) cieszę się że można wciąż kupić jego małe tubki, które zawsze mogę nosić przy sobie. Więcej na jego temat przeczytacie tutaj.
  • Vichy, Deodorant Anti-Perspiran 48H: używam go od lat, i próbowałam różnych marek, ale żaden nie był tak skuteczny. Ładnie pachnie i nie podrażnia nawet bezpośrednio po depilacji. Kupuję go zawsze w cenie promocyjnej w Superpharmie.
  • Sally Hansen Airbrush Legs: mój ukochany spray do nóg, który przywraca moim zawsze nieopalonym nogom ładną barwę, jest wodoodporny, delikatnie się mieni i rzeczywiście wygląda jak cienka rajstopa. Używam odcienia light. 
Ujędrnianie:
Znowu Tołpa ;-))) Tołpa Dermo Body Cellulite- Drenujący Koncentrat Antycellulitowy na noc oraz Tołpa Dermo Body Firm - Ujędrniające Serum Liftingujące. Używam tych dwóch produktów, działają fantastycznie na moją skórę. Przeczytacie o nich tutaj. Jestem poważnie uzależniona szczególnie od Serum Liftingującego, podoba mi się jak drenuje ciało po użyciu, czuć bardzo przyjemne mrowienie i skóra momentalnie staje się bardziej zwarta. 

Masaż/Relaks/Aromatoterapia: 
Tak jak pisałam w poprzednim poście ten rok otworzył przede mną zupełnie nowy rozdział, bardzo polubiłam aromatoterapię oraz olejki do masażu, można ich używać zamiennie jako olejków do ciała. Stosowałam głównie olejki: Body Shop Massage Oil Harmonizing/Sensual, recenzja do produktów tutaj.

Włosy/Odżywka/Szampon/Farba
Od lat właściwie nie zmieniam szamponu do włosów, moim złotym gralem jest szampon, o którym także tylko kiedyś wspomniałam jest to Kerastase Bain Satin 2. Mam bardzo suche i cienkie włosy, muszę je myć codziennie. Potrzebuję produktów, które ich nie obciążą włosów i nawilżą je dogłębnie. Stosuję minimalne ilości szamponu i odżywki. Szampon Kerastase wzmacnia i odżywia włosy bez obciążenia, świetnie nawilża skórę głowy, do tego zapach mleka, ciasteczek - to zasługa protein owsianych.. chyba już nigdy się z z nim nie rozstanę ;-))) 
Nie rozstaję się z dwoma odżywkami do włosów: Tigi Caltwalk Headshot Conditioner, recenzja tutaj (niestety wycofana... ;-((( kupiłam więc 3 opakowania w TK Maxx na zapas), polecam ją jako błyskawiczną maskę przynoszącą natychmiastowy efekt. Warto kupić, odżywka pojawiają się czasem na Allegro, lub w TK Maxx. Kiedy moje włosy staja się ekstremalnie suche używam Shiseido Tsubaki Head SPA, recenzja tutaj. I tu znów wielki plus za zapach: japońska kamelia oraz błyskawiczne działanie. Mniam! 
Nowością dla mnie były również olejki do włosów, używam Olejku Arganowego Kinetics (dostaniecie go w super cenie ok 9 pln w perfumerii Hebe), na zmianę z Mythic Oil L'Oreal (recenzja tutaj) oba mogę polecić z czystym sumieniem. 
Nie stosuję klasycznych  farb do włosów, tylko produkty bez amoniaku do 20 myć i od lat jestem wierna Casting L'Oreal, cały rok 2013 używałam koloru Licorice. Świetna, delikatna koloryzacja + naturalna gama kolorystyczna.
Produkty do stylizacji: namiętnie i już od lat stosuję nabłyszczacz do włosów Goldwell Diamond Gloss i lakier z tej samej serii.

Pasta do Zębów/Higiena jamy Ustnej:
Zależy mi przed wszystkim na naturalnym składzie, całkowicie odeszłam w 2013 od popularnych, rynkowych marek. Zastąpiły je Himalaya Herbs Dental Cream na zmianę wersja zielona z naturalnym fluorem oraz niebieska Sparkly White-wybielająca z ananasem. Kolejnym świetnym nabytkiem z tej półki jest organiczna pasta Receptury Babuszki Agafii Wzmacniająca Szkilwo z Borówką możecie kupić ją tutaj. Znowu nie zdążyłam napisać recenzji na jej temat. Praktycznie każda pasta z tej serii jest bardzo ciekawa i na pewno w ciągu przyszłego roku będę je sprawdzać po kolei. Szczoteczka do zębów, poza elektryczną, to Curaprox super miękka, przyjazna i kolorowa - idealna dla delikatnych dziąseł więcej przeczytacie tutaj.

Narzędzia/Niezbędnik łazienkowy:
  • Szczotka z naturalnego włosia : masaż na sucho, przed kąpielą szczotką wpływa na poprawę krążenia, złuszczenie martwego naskórka oraz usunięcie toksyn. Wspaniałe doświadczenie - polecam!  Właściwie przestałam używać peelingu do ciała. Wpis na ten temat znajdziecie tutaj
  • Siateczka spieniająca Muji: gdybym nie oglądała tylu japońskich blogerek na YouTubie nigdy bym się o niej nie dowiedziała;-) nie jest to siateczka do mycia twarzy jak opisuje Muji na swojej stronie, tylko siateczka która pozwoli wam spienić każdy kosmetyk do formy gęsto ubitej pianki. Używam go często z żelami do mycia twarzy lub do kąpieli.  link tutaj
  • Rzepy do włosów: niezastąpiony gadżet przy makijażu kiedy grzywka klei się wam do czoła a niechciane kosmetyki opadają na policzki, a nie chcecie mieć zagnieceń na włosach od spinek.  Najbardziej lubię te w kształcie kokardek, są takie słodkie :) oprócz tego tanie, na Allegro kupicie je oczywiście u Haarajuku
  • Gąbka Konjak: od kiedy zaczęłam kupować te gąbeczki do mycia twarzy już się z nimi nie rozstaję, fantastycznie oczyszczają skórę, są naturalne i delikatne. Polecam Nature Republic, recenzja gąbki tutaj.
  • Buteleczki podróżne Muji z PET: uwielbiam te ze sprayem, oraz zwykłe do toniku czy żelu, kupuję do stosowania na co dzień i w trakcie podróży. 
  • Muji, Pudełka PP: system pudełek do organizacji, są wykonane z matowego plastiku, mieszczą w sobie wszystko, możecie je przewozić jako wypełnienie kosmetyczki: link tutaj 
  • Muji Pudełko wieżowe z pokrywką: link tutaj. System pudełek akrylowych, trzymam w nich swoje podstawowe kosmetyki do makijażu, trend kupowania tych pudełek, stał się chyba już światowy ;-) 
FirmaKokarda

3 komentarze:

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.