1/09/2014

Ulubione Kosmetyki 2013/Kremy BB, Podkłady, Bazy, Pudry, Korektory, Rozświetlacze, Bronzery.

bazę Etude House można kupić już w tubie
Kolejny wpis dotyczy makijażu - zacznę od ulubionych kosmetyków, które tworzą bazę dla dalszego make upu. Nie ma nic piękniejszego niż połączenie dobrego podkładu, kosmetyku do konturowania +  rozświetlacza.
Celowo nie fotografowałam swoich kosmetyków,  po przewożeniu w kufrze są w niezbyt apetycznym stanie ;-) postaram się żeby każdy kosmetyk miał link, gdzie będzie można dokładnie go obejrzeć i przeczytać o nim coś więcej.

Kremy BB: stali czytelnicy wiedzą, że to całkowicie nowy rozdział w moim makijażu. Wybieram te, które łączą wysoką ochronę przeciwsłoneczną, działanie przeciwzmarszczkowe, rozjaśnianie przebarwień i nawilżenie skóry. 
  • Elishacoy Premium Gold Mineral BB Cream: przepięknie rozświetlający krem BB ze złotem o mleczno-biszkoptowym tonie,  jest to jeden z moich głównych faworytów w 2013. Jest niezwykle wydajny, długotrwały i ma super wysoki filtr , więcej przeczytacie tutaj
  • Elishacoy Time Capsule BB Cream: kolejny krem BB marki Elishacoy również mnie nie zawiódł, fantastycznie rozświetla i wygładza skórę, można napisać, że skóra po użyciu kremów BB Elishacoy wygląda luksusowo :-) Recenzję znajdziecie tutaj.
  • Skin79 Super+ Gold VIP BB Cream: jednen z moich pierwszych kremów BB, mimo szarawego koloru pokochałam go od razu. Teraz kupuję głównie wersję podróżną 30 ml, która zawsze mieści się w mojej kosmetyczce. Więcej przeczytacie o nim tutaj.
  • Missha Signature Real Complete BB Cream: tego używam gdy chcę dobrze wypaść na wieczornym wyjściu, ma ten jeden niepowtarzalny, jasny odcień (nr.13), który rozświetla skórę od środka. Łączy mistrzowsko w sobie działanie przeciwzmarszczkowe z pielęgnacyjnym. Więcej o nim tutaj.
Podkłady: stosuję je miejscowo do uzupełnienia kremów BB, wybieram najlżejsze, rozświetlające lub naśladujące strukturę skóry.
  • MAC Face & Body Foundation: lekki, beztłuszczowy podkład na bazie wody, dlatego wymaga mocnego wstrząśnięcia przed użyciem. Jeżeli jesteście ciekawi jak się sprawdza, możecie obejrzeć moje portfolio, pracuję na nim najczęściej. Dla prywatnego użytku wybieram odcienie z żółtym pigmentem C1, C2. Doskonale łączą się z różowawą bazą kremów BB. Wspaniale, że można już kupić mała pojemność 30 ml.
  • Bourjois Healthy Mix Foundation/10 Hours Sleep Foundation: te dwa podkłady towarzyszą mi od lat: 10 Hours Slepp jest podkładem o lżejszej konsystencji, witaminy, które zawiera przywracają skórze promienny wygląd, możecie sprawdzić to tutaj. Jest niestety wycofywany przez Bourjois Polska;-((( więcej jeżeli możecie go jeszcze kupić nie wahajcie się. Healthy Mix daje półmatowe, ale świetliste wykończenie. Dla mnie wygrał nawet z Chanel. Recenzja tutaj.
  • Laneige Water Foundation: miałam napisać o nim recenzję w 2013, ale nie zdążyłam ;-) Zachwycił mnie doskonałą pigmentacją przy bardzo lekkiej znowu wodnistej konsystencji. Przypomina mi wykończenie jakie daje Bobby Brown Luminous Moisturizing Foundation. Ma przepiękną gamę odcieni, niestety nie jest to tani kosmetyk. Kosztuje około 40-50 USD. 
Bazy: uwielbiam bazy i za każdym razem powstrzymuję się żeby nie kupić kolejnej. Przez cały rok towarzyszyły mi te dwie bazy:
  • Etude House Sweet Recepie Baby Choux Base: w tym roku bezaapelacyjnie wygrywa w tej kategorii. Sprawia, że skóra świeci się od środka, zmęczenie ukrywa jak czarodziejska różdżka. Rozpływam się nad nią tutaj.
  • Missha BB Boomer: baza pod kremy BB, ma ten jedyny w swoim rodzaju różowo-błękitnawy poblask. Treściwa konsystencja, doskonale utrzymuje kremy BB. Jak działa? Znajdziecie tutaj.
klik/enlarge
Pudry: dobry puder sypki da Wam wygląd"expensive looking skin", omiecie twarz woalką i sprawi, że skóra będzie wyglądała nienagannie. Stopi  i utrwali ze sobą wszystkie warstwy kosmetyków, nie rozstaje się z pudrem w kamieniu, latem i zimą używam rożnych wersji.
  • Make Up For Ever HD Powder: klasyka wśród pudrów HD, jego nowa wersja posiada membranę, dzięki temu puder nie wysypuje się i można nosić go w torebce. Zostawia na twarzy "glow", który rozświetla skórę w luksusowy sposób. Doskonały przy fotografii i przed kamerą. 
  • Make Up For Ever Pro Finish Compact Powder: mój ulubiony puder w kompakcie, zdetronizował nawet MAC-a. Nałożony na mokro jest średnio kryjący, aplikowany sucha gąbką daje pełne krycie. Przy tym jest niezwykle miękki, pięknie dopasowuje się do karnacji. Jest to puder wyprodukowany przy użyciu najwyższych współczesnych technologii. Na prawdę warto go mieć. 
  • SkinFood Peach&Sake Powder/Holika Holika Oil Queen Cotton  Powder: te dwa pudry służą do długotrwałego matowienia strefy T lub bardzo tłustej skóry. Mimo białego koloru nie są to pudry HD, z którymi są często mylone. Jeżeli chcecie mieć matujący i lekki kosmetyk, który nie obciąża skóry - musicie mieć któryś z nich. Kolejnym plusem jest niska cena. Link do recenzji Skin Food tutaj, link do recenzji Holika Holika tutaj.
  • Chanel Poudre Universelle 020 Clair: jeden z najbardziej popularnych pudrów sypkich, ma pośredni odcień, który pasuje do większości karnacji. Pięknie wyrównuje i stapia ze sobą podkład i róż, bronzer. Często używa go w swoich tutorialach Lisa Eldridge. Dla mnie jest to odcień dość opalony, stosuję go często wiosną, lub wczesnym latem, albo gdy chcę wyglądać "zdrowo". Mam też wrażenie, że nigdy się nie kończy:-)
  • Skin79 Diamond Collection UV Screen Beblesh Pact SPF22 PA++: puder, który kupiłam specjalnie na lato, jest dwa tony ciemniejszy od mojej karnacji, ma przyjemny biszkoptowy kolor. Bardzo pięknie zachowuje się w pełnym słońcu, odbija światło, skóra wygląda promiennie - chociaż puder nie zawiera drobinek. Świetnie kryjący, jest to odpowiednik kremu BB w kamieniu więc jest też pielęgnujący. Recenzja tutaj.
Rozświetlacze: bez nich mój makijaż nie byłby pełen, uwielbiam nałożyć kroplę na szczyty kości policzkowych, łuki brwi, powieki. Kiedy mam kiepski dzień mieszam je z podkładem... dają trochę słońca w każdy nawet pochmurny dzień. I sprawiają, że kości policzkowe stają się zabójcze ;-)
  • Benefit Moon Beam: księżycowy blask w małym słoiczku, używam Moon Beam już parę lat i zawsze z przyjemnością do niego wracam. Sprawdza się doskonale wieczornym makijażu. 
  • Face Shop High Lighter : koreańska marka Face Shop pożyczyła wygląd, działanie i prawie nazwę kultowego High Beam Benefita. Ale jest to dobry odpowiednik - pięknie się rozprowadza, jest bardzo wydajny, nadaje się do dziennego makijażu. Używałam go niemal codziennie.
  • Meteorites Guerlain Pastel White: limitowana wersja słynnych kulek, przeznaczona na rynek azjatycki. Chociaż mam 5 wersji Meteorytów te kocham najbardziej - pastelowe kuleczki rozjaśniają skórę i dodają skrzącego się, mroźnego blasku. Więcej przeczytacie tutaj.
klik/enlarge
Bronzery: używam ich do konturowania częściej niż do stwarzania wrażenia opalenizny ;-) wybieram jasne odcienie, lub kolory uniwersalne.
  • Benefit Hoola: kultowy, matowy bronzer, który może służyć do konturowania. Jest wart każdej wydanej na niego złotówki. Trzeba uważać przy zakupach na Allegro pojawiły się podróbki, wszystkie oryginalne pudry Benefit mają wieczko połączone z denkiem oraz lusterko. 
  • Givenchy Prisme Visage Sun Mat Soft Compact: luksusowy puder brązująco-rozświetlający, łączy w sobie 4 odcienie ułożone w kolorystyczne pryzmy. Nie jest przesadnie świetlisty, nie ma w sobie brokatu i dlatego wygląda naturalnie, jak piękna, zdrowa opalenizna. Mam dwa odcienie 01 i 02. To niewiarygodne, ale stłukłam oba  ;-))) i teraz używam ich jako pudrów sypkich. 
  • Bourjois Poudre Delice Bronzing Powder: każdy na pewno zna czekoladowy puder brązujący Bourjois, pachnie słodko czekoladą i wygląd jak mała czekoladka. W tej kategorii cenowej jest jednym z lepszych w ciemniejszym wydaniu. Używam go kiedy jestem mocniej opalona.
  • Inglot AMC Liquid Blush nr. 84: pisałam już o nim w "super buys", może całkowicie zastąpić kosmetyk do konturowania w płynie. Można połączyć go z różem, można zastąpić nim cień do powiek, dodany do podkładu naśladuje opaleniznę. Brawo Inglot! Więcej tutaj.
Korektory: można je podzielić na korektory pod oczy oraz te do kamuflowania wszelkich niedoskonałości. Po dodaniu do podkładu mogą zwiększyć jego krycie i tuszować całe partie skóry.
  • Skin Food Salomon Dark Circele Concelaer #1: korektor z wyciągiem oleju z łososia w postaci gęstej pasty. Radzi sobie z największymi zasinieniami. Przypomina bardzo Benefit Erase Paste 01. Więcej przeczytacie tutaj.
  • Make Up For Ever Lifting Concelaer/Make Up For Ever Full Cover: te dwa korektory MUFE towarzyszą mi niezmiennie od paru lat. Lift Concelaer jest najlepszy korektorem rozświetlającym pod oczy z jakim miałam do czynienia i zawsze do niego wracam. Mam dwa kolory 01 i 03, używam ich również jako rozświetlacza punktowego np. wokół granicy oka. Nie zbiera się w zmarszczkach ani w załamaniach skóry. Dodatkowo przekonuje mnie pojemności 15 ml. Starcza na wieki. A jeżeli macie problemy ze niedoskonałościami warto zainwestować w Full Cover - jest wodoodporny, a gama odcieni jest olbrzymia. Recenzja tutaj.
  • NYX HD Concelaer Wand: korektor w płynie typu HD, mam kilka kolorów w tym fiolet i jasnobeżowy, bardzo miękko się rozprowadza, świetnie kryje i jest super tani. Czego chcieć więcej? ;-) Pisałam o nim tutaj.
FirmaKokarda

5 komentarzy:

  1. Anonimowy6/09/2014

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy6/13/2014

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy6/15/2014

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy6/17/2014

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy9/02/2014

    Fantastic post but I was wanting to know if you could
    write a litte more on this subject? I'd be very
    thankful if you could elaborate a little bit further.
    Thanks!

    My blog post; thegrand lb

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.