3/20/2013

DIY - jak uratować pokruszony kosmetyk?


Dzisiejszy wpis na pewno każdemu się przyda. Jeżeli macie w kosmetyczce pokruszone cienie, pudry, róże - nie wyrzucajcie ich, można je uratować. Nie jest to żaden nowy sposób, na YouTubie znajdziecie filmiki na ten temat z przed kilku lat ;-)
Co będzie wam potrzebne?
  • patyczki higieniczne lub szpatułka
  • spirytus salicylowy
  • kawałek ligniny lub chusteczki higieniczne
Skruszony kosmetyk "zalejcie" z wyczuciem spirytusem i zmieszajcie na pastę. Następnie należy odsączyć nadmiar spirytusu i sprasować masę za pomocą chusteczki. Kiedy spirytus odparuje po kilku godzinach, kosmetyk będzie gotowy do użytku. W ten sam sposób możecie stworzyć np. swój własny róż w kremie, wystarczy dodać odrobinę wazeliny do potłuczonego różu lub ulubionego balsamu do ust, i na ok 15 sekund włożyć w szklanym naczynku do mikrofalówki lub podgrzać za pomocą płomienia świecy. W ten sam sposób możecie bawić się "końcówkami" szminek. W USA jest to tak popularne, że pojawiły się zestawy do własnej produkcji kosmetyków. Możecie obejrzeć jak stworzyć własną paletę szminek tutaj.
Możliwe jest, że niektóre pigmenty stracą na jakości, mi przytrafiło się to z cieniami Diora, nie są już tak satynowe, ale nadal ich używam. Dobrym sposobem jest kupienie małych pojemniczków i stosowanie stłuczonych kosmetyków jako pudrowych. Polecam ten sposób przy pryzmach (róże,brązery) np: Guerlain, lub Givenchy.
FirmaKokarda

3/12/2013

Wearso - Lookbook S/S 2013.

Photographed by Marta Pruska 
Set Design by Wito Bałtuszys 
Skin by Magda Łach Firma Kokarda 
Hair by Raff Zurr 

Models: 

Magdalena Łach 
Karolina Gruszka 
Joanna Skoneczna 
Julita Olszewska 
Dominika Wróblewska 
Julia Sent
Liubov Gorobiuk
Joanna Kwapińska 
Aleksandra Wysocka
Harel

Kolejny lookbook Wearso za nami! Kolekcja jest przepiękna, bardzo oszczędna w formie i kolorze, szyta z doskonałej jakości bawełny organicznej. Nic dziwnego, że projekty marki zostały nagrodzone "Doskonałością Mody" Twojego Stylu. Sukienki Wearso noszą: Małgorzata Braunek oraz Kasia Nosowska, a grono wielbicielek wciąż się powiększa. Ja zakochałam się w kimonowym płaszczu. 
O kolekcji możecie przeczytać  na blogu Harel. Koniecznie obejrzyjcie nową stronę marki. Więcej zdjęć z lookbooka tutaj. 

Bardzo mi miło, że mogłam uczestniczyć w tym projekcie również jako modelka ;-) 

Życzę Wearso dalszych sukcesów!
FirmaKokarda 

3/10/2013

Diego Dalla Palma - prezentacja.


Zostałam zaproszona w ubiegły poniedziałek na prezentację nowej, włoskiej, luksusowej marki kosmetyków do makijażu Diego Dalla Palma. Prezentacja odbyła się w butku Desir De Paris przy ul. Mokotowskiej 63 w Warszawie. Spotkanie prowadził wizażysta marki Gianluca Oddi, zostały nam pokazane dwie propozycje makijażu na wiosnę /lato 2013, wersja dzienna oraz wieczorowa. Modelką była Kamila Szczawińska, ulubienica Ralpha Laurena.
Looki były bardzo proste i nowoczesne, główną rolę grały mocno podkreślone usta w kolorze neonowego pomarańczu; w makijażu wieczorowym Gianluca dodał matowe smoky eyes wykonane linerem w pudrze (po zmoczeniu pędzelka jest to klasyczny kremowy liner) oraz hit kolekcji, iskrzący się diamentowo błyszczyk, który nałożył bezpośrednio na szminkę.

Co wyróżnia markę? Na pewno białe masywne opakowania, poza tym standardowo możecie wybierać spośród gamy szminek, cieni do powiek, pudrów, podkładów, róży.
Zainteresowały mnie szczególnie bardzo dobrej jakości matowe brązery, napigmentowane, kremowe szminki oraz pędzle do makijażu. Bardzo polecałabym też kredki do ust i oczu -  np.kredka do makijażu water line i rozświetlania oka w kolorze kremowego beżu - idealna do usuwania oznak zmęczenia i powiększania oka.
Marka będzie dostępna w wybranych perfumeriach, na razie można ją kupić w butiku Desir De Paris.
Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie ;-) Obecnie testuję podkład, maskarę wodoodporną, oraz szminkę...napiszę wkrótce jak się sprawują.
FirmaKokarda

3/09/2013

HERA Age Away Massage Mask, Sulwhasoo Overnight Vitalizing Treatment, Missha Firming Peptide Self Control Peeleng Massage/Review.

odmładzający masaż poprawiający cyrkulację krwi i limfy 
oraz działający na stymulację mięśni twarzy
skład maski peptydowej 
odmładzająca maska na noc

Każda z masek w tym poście ma za zadanie poprawić jakość skóry, jej gładkość, elastyczność, napięcie, nawilżenie. Wszystkie kosmetyki należą do gam przeciwstarzeniowych, chociaż można ich używać w młodszym wieku jeżeli skóra jest bardzo zmęczona i potrzebuje dodatkowego zastrzyku energii.
Specyficzna dla nas pielęgnacja wg. azjatyckiego systemu "pielęgnacji wieloetapowej" opiera się na kilku produktach, które stosuje się w określonej kolejności i do każdego z nich przykłada się wielką wagę. Nie stosuję się np tylko kremu i to na "nie umytą" skórę tak jak często robią to Polki, lub tylko toniku i od razu kremu BB. Każda Koreanka czy Japonka byłaby przerażona ;-)

Pierwszym krokiem jest dokładne oczyszczenie skóry: z toksyn, sebum, pozostałości makijażu, (olejki, żele, pianki do demakijażu, kremy), następnie stosuje się kosmetyki dodatkowo dogłębnie oczyszczające i złuszczające martwy naskórek przed nałożeniem właściwego produktu, np: maskę peelingującą lub żel (na noc i na dzień często są to inne produkty), potem przychodzi czas na spryskanie twarzy tonikiem lub wodą energetyzującą, dalej używa się produktów nawilżających, odżywczych lub przeciwzmarszczkowych, od najlżejszej do najgęściejszej konsystencji: esencja, lotion, krem, krem z filtrem, czyli np BB; na noc krem nocny, lub nocną maskę. 
Dla nas brzmi to zupełnie niedorzecznie. Po co stosować aż tyle produktów? Ale spójrzcie na skórę Azjatek ;-) marzenie prawda? Gładka, świetlista, zamknięte pory, zero wyprysków i zawsze wyglądają 10 lat młodziej. Jest to zasługa nie tylko sumiennej pielęgnacji, ale również doskonałej, bogatej diety, ochrony przeciwsłonecznej i unikania słońca.
Opiszę dziś trzy nowe maski, którtch używam od niedawna. A maski zawsze były moim "konikiem".
  • HERA Age Away Massage Mask: maska do masażu z linii Age Away, typowej dla skór dojrzałych, lub bardzo obciążonych np: stresem, dużą ilością pracy, zmęczeniem. Wtedy warto sięgnąć po silniejsze produkty, aby pomóc skórze. Maski do masażu, (o jednej tego typu masce pisałam wcześniej tutaj), stosuje się wieczorem, w ten sposób rozluźniająca mięśnie twarzy po całym dniu i przygotowując skórę do lepszej regeneracji w nocy (zdjęcie powyżej).  Można je stosować kilka razy w tygodniu, kiedy macie cięży okres nawet codziennie. Maska Hery ma kremowo - żelową, lekką konsystencję, przepięknie, delikatnie pachnie kwiatami, bawełną. Jej zadaniem jest przede wszystkim działanie: przeciwzmarszczkowe, napinające, wygładzające. Tworzy na skórze powłoczkę, która pozostaje na skórze aż do rana. Na maskę można nałożyć po jej wchłonięciu krem nocny, najlepiej z tej samej linii. Uwielbiam tego typu produkty, bardzo relaksacyjne i efekt widać od razu po masażu, ale również rano po wstaniu z łóżka, skóra jest wypoczęta i elastyczna. Maskę kupiłam oczywiście na Allegro u Haarajuku. Próbka 4 ml kosztuje 4 pln. Starcza na kilka zastosowań. 
  • Missha Firming Peptide Self Control Peeling Massage: próbkę tej maski dostałam przy zakupach na ebayu. Najpierw oczywiście musiałam znaleźć opis jak ją zastosować ;) Jest to odpowiednik naszego peelingu enzymatycznego. Maskę nakładamy na oczyszczoną skórę twarzy, omijając okolice oczu,  zostawimy na ok 2-3 min, później masujemy skórę małymi kółeczkami, czubkami palców. Efekt jest fantastyczny! Jest to maska do stosowania przed snem, przed nałożeniem kolejnych produktów na noc. Marka zaleca usunąć resztki maseczki ciepłą wodą i pianką do demakijażu. Skład maski jest świetny dla skóry dojrzałej: zawiera miedź, oraz 12 peptydów mających wpływ na elastyczność skóry, jej odbudowę i wzmocnienie. Skóra po użyciu jest  jak wypolerowana, wspaniale nawilżona, maska zostawia gładziutki "film". Na pewno będę ją kupować. Dostępna na Allegro, u tego samego sprzedającego w cenie 4 pln za próbkę.
  • Sulwhasoo Overnight Vitalizing Treatment: uwielbiam kosmetyki tej marki. Jest to luksusowa linia do skóry dojrzałej, lub z oznakami starzenia, obciążonej stresem. Maskę stosujemy na noc, nakładamy ją delikatnymi, gładzącymi ruchami w kierunku na zewnątrz, omijając okolice oczu i ust,  po przygotowaniu skóry do snu (dokładne oczyszczenie + nawilżenie skóry). Jak cała linia Sulwhasoo maska ma w składzie wyciąg z kilkunastu  ziół, najważniejszym jej składnikiem jest wyciąg z orzecha, granatu oraz białej morwy - ma za zadanie rozświetlać i rozjaśniać skórę, stymulować ją do szybszej regeneracji, zawiera również kwas hiarulonowy. Pachnie przepięknie ziołami, ma niezbyt gęstą, kremową konsystencję. Maseczki używamy 2-3 razy w tygodniu. Również kupiona na allegro w cenie 4 pln za saszetkę j.w.
FirmaKokarda