12/30/2013

Femine du Bois/Serge Lutens.

Le Vaporisateur Tout Noir
To jak się zmieniamy, jak z roku na rok zmieniają się nasze gusta, jak dojrzewamy, można obserwować również po tym jak chcielibyśmy pachnieć. Bo zapach to informacja dla otoczenia, ma wbudowany kod, mówi za nas: czy chcemy być tacy jak inni, czy podajemy się chwilowej modzie, czy jesteśmy zawsze na skraju w swoich decyzjach, co nas pociąga?  
Od frywolnych zapachów dla "małych dziewczynek" np. Baby Doll YSL, poprzez pudrowe Tendre Poison Diora, słodki zapach dzieciństwa Angel Thierrego Muglera, poprzez używanie męskich perfum w końcu dojrzałam do czarnego świata Serge'a Lutensa. Zawsze go podziwiałam jako twórcę (kreacje dla Shiseido, niezwykłe wizje piękna osadzone w ikonografii japońskiej), za jego ponadczasowy przekaz artystyczny, dojrzałość, konsekwencję w poszukiwaniu piękna. Kiedy zobaczyłam czarny, ośmiokątny flakon w kształcie kolumny, bez żadnego logo wyglądający jak "przedmiot z przyszłości", wiedziałam, że coś się zmieniło we mnie na zawsze i, że jest to przekaz, który do mnie trafił.

Jedna z Wypowiedzi Serga Lutensa na temat nowej koncepcji flakonu do perfum: 
"Odpowiadając na pierwsze pytanie - cóż to znaczy "tradycyjny"? Jak długo będę żyć, oddychać, wszystko jest możliwe, wszystko można zmienić, nic nie jest zastygłe w kamień; żyje własnym życiem. Jedna za drugą, dzień za dniem projektowałem litery w różnych rozmiarach na luźnych arkuszach papieru. Kiedy zdecydowałem się na ten alfabet i upewniłem się, że to co chcę powiedzieć jest czytelne, umieściłem je na jasnym tle. Zamiast ujednolicać rozmiar liter, zostawiłem je w oryginale, co stworzyło efekt jakby były one autorstwa dziecka, podobnie jak "Vaporisateur Tout Noir". Tak na prawdę nigdy nie stałem się dorosłym. Koniec końców, w niczym nie podążałem według wzorca. Po prostu "dekoduję". Musisz wybrać: albo tworzysz albo produkujesz. Ja podjąłem swoją decyzję."

Pierwszy raz poczułam Femine de Bois na kimś innym... byłam uderzona tą kompozycją: mieszanką tajemnicy, starych kościołów, kadzideł, ambry, ciepłego drzewa. Mistyczny i otulający ma w sobie: imbir, cynamon, goździk, śliwkę, brzoskwinię, kwiat pomarańczy, drzewo sandałowe, wanilię i benzoin.
Zapach ten powstał podczas współpracy Serga Lutensa z Shiseido 20 lat temu?! - to niezwykłe, że kompozycja nie straciła nic ze swojej siły i nadal pozostaje oryginalna i nowoczesna. perfumy miały wtedy charakterystyczny dla Shiseido flakon , po stworzeniu własnej linii perfumiarskiej, Femine Du Bois można kupić w obecnej szacie graficznej. Był to pierwszy z rodziny zapachów sygnowany nazwiskiem Serge Lutens i od niego zaczęło się wszystko.

Nowy rozdział dla Serga Lutensa to "poszukiwanie najczarniejszej czerni", praca przy nowym wymiennym flakonie Le Vapoisatour Tout Noir jeszcze się nie zakończyła, flakon będzie jeszcze czarniejszy, jak z zadowoleniem obwieścił twórca. A ja mogę z radością się pod tym podpisać:
"Czerń to nie wybór. Ona się narzuca. (...) W moim przypadku jest to przeznaczenie. Dla niektórych to tylko trend. Mogę powiedzieć, że kolor przebiega przeze mnie i rozbrzmiewa z głębi: De profundis".
FirmaKokarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.