12/28/2013

Bio-Essence Face Lifting Cream with ATP/Recenzje.

Zaczęło się jak zwykle niewinnie od małej próbki kremu, którą odłożyłam do "próbkowej szuflady" i zapomniałam o niej... do czasu kiedy postanowiłam wszystkie próbki kremów zużyć. Po pierwszym użyciu zauważyłam, że coś dzieje się z moją skórą. I było to na prawdę duże WOW! To dziwne, bo regularnie czytam bloga Azjatycki Cukier - a post o tym kremie przegapiłam ;-) Nic o nim nie wiedziałam, więc nie zadziałała tu reklama, a próbka wyglądała bardzo niepozornie.
Moja skóra cały dzień wyglądała świetnie! Była napięta, poprawił się kolor, była niesamowicie wygładzona i czułam cały czas przyjemne nawilżenie... ach! Od razu postanowiłam kupić ten krem, kiedy tylko nadarzy się okazja. A okazje chadzają parami... Sklep Asian Store akurat w listopadzie miał promocję na ten produkt ze 140 pln na 89 pln. Krem przyjechał po ok. 4 dniach od zamówienia.

Wciąż, po prawie dwóch miesiącach używania jestem niesamowicie zadowolona i uzależniona ;-)
Podobnież jest to jeden z najlepiej sprzedających się preparatów liftingujących na rynku azjatyckim, krem pojawił się w 2004 roku i do tej pory sprzedano 6 mln opakowań. Dostałam bardzo ciekawy komentarz na moim fanpage o innych preparatach, którymi można zastąpić ten produkt: Cliv V Shapping Ampoule, Lirkos Botoxin i Marine OA, Hera Modifier ABcell, IOPE Bio, oraz ampułki OHUI z serii The First. Może próbowałyście, któryś z tych preparatów, koniecznie napiszcie!

Jak działa Face Lifting? Opis ze strony Asian Store:
"Liftingujący krem wyszczuplający twarz do kształtu litery V. Zawiera wysokoenergetyczny adenozynotrójfosforam (ATP), który stymuluje komórki do odnowy. Skóra jest pobudzona i jędrniejsza po pierwszym użyciu. W trakcie kilku minut możemy stracić 2-3 cm w obwodzie twarzy.
Ulepszona formuła kremu lifingującego zawiera opatentowane Bio Energy Fluid oraz Bio Mineral Essence, kwas hiarulonowy, cenne ziołowe składniki: żeńszeń, arcydzięgiel, kolcowój. Krem działa jednocześnie na wielu polach: pobudza cerę do produkcji kolagenu, poprawia mikrokrążenie i metabolizm komórek tłuszczowych, spłyca zmarszczki (szczególnie te biegnące od nosa do ust) i opóźnia procesy starzenia; głęboko nawilża i odżywia, redukuje podwójny podbródek i modeluje twarz (...)"

Moje odczucia:
Zmierzyłam oczywiście twarz przed i po...przed nałożeniem preparatu moja twarz mierzona od ucha do brody ma 15,5 cm; po nałożeniu kremu czuję przyjemne nawilżenie, mrowienie... i nagle mam tylko 14 cm w obwodzie twarzy. Krem " zdejmuje poranną opuchliznę jak magik, modeluje twarz - w moim przypadku to aż o 3 cm ;-) Zaznaczają się natychmiast kości policzkowe i lepiej widać strukturę kostną. Jest bardzo lekki - jest to typowa konsystencja żelowa, nie pachnie wg. mnie pięknie, trochę chemicznie jakby kwasami; ale za to jest bardzo wydajny - po dwóch miesiącach regularnego używania (tylko na dzień), zużyłam ledwie odrobinę. Idealny pod makijaż; nie powoduje rolowania się podkładów i kremów BB, pod niego używam jeszcze emulsji i serum. Brakuje w nim szpatułki i dodatkowego zabezpieczenia, podczas podróży przelewa się do nakrętki. Nie polecam podróżowania z tym kremem, opakowanie jest zbyt ciężkie, warto przełożyć odrobinę kremu do mniejszego słoiczka.

W tej chwili na rynku pojawiła się nowa wersja kremu (dostępna na przykład na Azjatyckim Bazarze), jest on ulepszony poprzez dodanie nowego składnika: mleczka pszczelego/Royal Jelly. Wgamie znajdziecie również peeling enzymatyczny (z kłaczkami, podobny do Ginvery Marvel Gel) oraz emulsję - lotion w opakowaniu z pompką.
Możecie polecić go babci i mamie, ale też osobom młodym jeżeli borykacie się z opuchnięciami, czujecie że Wasza twarz straciła jędrność, lub jesteście przepracowane i zmęczone; krem można stosować codziennie lub np. na wielkie wyjścia.
A ja już zastanawiam się nad kupieniem na lato lżejszej wersji kremu w postaci emulsji. Dla mnie na pewno jest to odkrycie produktu, który w 100% spełnia moje oczekiwania, dlatego zapłacenie za niego nawet 140-170 pln za 40 ml kremu uważam za dobrą inwestycję.
Firma Kokarda

9 komentarzy:

  1. Też go kupiłam w tej promocji. Bardzo mi się podoba to "zdejmowanie" opuchlizny rano. Skóra jest napięta. Mam nadzieje że przy dłuższym stosowaniu ją ujędrni. Jestem pod wrażeniem tego kremu

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybym miała wybrać coś na bezludną wyspę - to byłby ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm przyznam, że do zakupu tego kremu robiłam kilkanaście podejść i jednak się nie zdecydowałam.
    Przyznam, że nie bardzo rozumiem na jakiej zasadzie ten krem działa , jak to możliwe że z twarzy ubywa nam 3 cm!?? Czy masz może jakieś dodatkowe informacje? Zastanawiam się jak zachowa się skóra po takiej 3 miesięcznej kuracji ( na tyle starcza krem pojemności 50 ml) Bardzo lubię do ciebie zaglądać ale przyznam, że bardzo brakuje mi zdjęć jak np. dany kosmetyk wygląda na twarzy - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. @Moniko ;-) bardzo się cieszę, że napisałaś ;-) nie robię zdjęć na sobie, nie mam odpowiedniego sprzętu, nigdy efekt nie jest taki jak bym chciała. Możesz zajrzeć na blog Azjatyckiego Cukru - gdzie bardzo wyraźnie widać różnicę przed i po. Jest też wiele zdjęć w internecie. Efekt można byłoby porównać do momentu, kiedy zaczynasz chudnąć i najpierw zauważasz to na twarzy. Chociaż w przypadku każdego kosmetyku jest to kwestia indywidualna. Spróbuj kupić miniaturę lub próbki.
    ps: co to utrzymywania działania tego kremu - na pewno polepszy się napięcie i nawilżenie, ale najlepiej używać go cały czas, jeżeli zależy ci na tych - 2 lub 3 cm.
    Podaję link do AC:
    http://azjatyckicukier.blogspot.com/2011/07/wyszczuplajacy-twarz-krem-bio-essence.html

    OdpowiedzUsuń
  5. w wieku 36 lat raczej zależy mi na ujędrnieniu niż na wyszczupleniu twarzy ;)) myślę, że zainwestuję w próbki i zobaczę jaki efekt uzyskam.

    OdpowiedzUsuń
  6. hej Monika! ja mam więcej niż 36 lat ;-))) krem sprawdza się świetnie. Azjatki mają ciężkie policzki i z reguły najbardziej zależy im na zachowaniu ładnego owalu, stąd kremy wyszczuplające do kształtu V, z delikatną brodą i zarysowanymi kośćmi policzkowymi ;-) my Polki mamy szczęście, a funkcja ATP poprawia jędrność i elastyczność. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  7. wracam do tematu - próbowałaś odstawiać krem?
    Jestem szalenie ciekawa czy krem działa tylko doraźnie a może wpływa jakoś długotrwale na kondycje skóry?

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy5/07/2014

    A ja chciałabym wiedzieć, zanim kupię ten krem, czy trzeba się chronić przed słońcem po tym kremie? Czy wystarczy na niego nałożyć podkład, czy musi być jakiś filtr jak po kremach z kwasami?

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.