11/04/2013

Grudniowa lista życzeń /Winter Wish List #1.

bathroom organisation - niestety u mnie tak dobrze to nie wygląda ;-)

To moja lista życzeń  ;-) nie chodzi o to żeby zrealizować całą listę... ale żeby "gonić króliczka" ;-) te produkty zawsze będą u mnie mile widziane. Postanowiłam robić co jakiś czas listę ulubionych, pożądanych kosmetyków - może uda mi się utrzymać ten cykl?
  • Muji Aroma Dyfuzor - wyobrażam sobie, że to będzie idealny prezent ma święta ;-) uwielbiam kominki zapachowe, a ten jest w szczególności dobry dla lepszego zdrowia u samopoczucia. Wykorzystuje fale ultradźwiękowe, aby wytworzyć chłodną pachnącą mgłę...mmm. Dodatkowe podświetlenie daje ciepłe skojarzenia. Duży kosztuje 359 pln, mały 225 pln, dostępne w Muji lub online na stronie tutaj.
  • Muji, systemy półek akrylowych: wiąże się to z codziennym postanowieniem segregacji i porządku, mam już wiele pojemników na kosmetyki z Muji. Niestety nie mam w łazience w ogóle mebli co w moim przypadku jest bardzo trudne do pogodzenia z dużą ilością kosmetyków. 
  • Laura Mercier Primer: no tak... w końcu nie wytrzymam i zamówię tą bazę. Niestety Laura Mercier wciąż jest niedostępna w Polsce. Była to pierwsza marka, która na zachodnim rynku wypuściła bazę pod makijaż, można naprawdę podziękować za ten wspaniały kosmetyk ;-) Wszytskie bazy Laura Mercier znajdziecie pod tym linkiem.  
  • Essie: któryś z tych jesiennych, wyrafinowanych kolorów, których nie można nigdzie dostać - więc może na Allegro? W tym miesiącu wybrałam odcień Power Clutch - cudowny odcień ciemnego betonu :-)
  • Angel Thierry Mugler: zawsze jesienią chciałabym mieć balsam do ciała, żel pod prysznic, mgiełkę do włosów i małą buteleczkę klasycznego Angel... po prostu zawsze zimą uwielbiam nim pachnieć ;-)
  • Shu Uemura Eyelash Curler : zalotka, wersja złota, a jeszcze lepiej z kolekcji Karla Lagerfelda ;-), kultowe narzędzie, po prostu trzeba je mieć! 
  • Tom Ford Lipstick: luksusowa kolekcja kosmetyków Toma Forda, od razu zwróciła moją uwagę, szczególnie szminki, doskonała konsystencja i pigmentacja; oraz tak często używany przez Lisę Eldridge kremowy zestaw Shade & Illuminate (Intensity one), z doskonałym pędzlem do aplikacji.
  • Anna Sui: od dawna jestem zagorzałą fanką tych kosmetyków, są całkowicie niedostępne w Polsce;-( na Strawberrynet można kupić nieliczne. Te opakowania, kolory... ! Przypominają kosmetyki koreańskiej marki Holika Holika. Do tej pory używałam tylko kilku rodzajów perfum Anny Sui, więc cokolwiek pojawi się w mojej kosmetyczce, przywitam ten produkt z radością.
FirmaKokarda

3 komentarze:

  1. zalotka warta swojej ceny!!! uwielbiam ją- mam już od 7 miesiecy i używam każdego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.