11/18/2013

4 Long Lashes - Serum Wzrostu Rzęs AA Cosmetics/Pełna recenzja po miesiącu stosowania.

Minął już miesiąc od kiedy stosuję serum przyspieszające wzrost rzęs 4 Long Lashes, chciałam Wam przedstawić pełną recenzję tego produktu. Link do zapowiedzi recenzji tutaj).
Już na pewno każda z Was widziała ten produkt w sieci Rossman. Jest bardzo konkurencyjny cenowo, (cena serum to 79 pln), w stosunku do innych preparatów o tym działaniu. Cieszę się też, że polska marka weszła na rynek z takim preparatem ;-)

Serum AA ma plastikowe opakowanie z końcówką jak do eyelinera. Jest na tyle proste i minimalistyczne, że kiedy otrzymałam serum pocztą, myślałam, że jest to opakowanie prototypowe ;-) W porównaniu do innych opakować serii kosmetyków AA - chciałabym żeby było bardziej eleganckie, tak jak na przykład buteleczka serum rozświetlającego, cięższe, może szklane? z bardziej przykuwającą uwagę szatą graficzną.

Miałam zamiar poczekać z oceną serum jeszcze dłużej - na pewno nie jest to produkt, który już po miesiącu da spektakularne efekty: firanę nowych, długich rzęs jak po zabiegu 1do1, jeżeli oczekujecie takich efektów lepiej rzeczywiście wybrać się do kosmetyczki ;-)
Serum działa bardzo powoli, ale według mnie - skutecznie. Stosowanie jest proste - po dokładnym, wieczornym demakijażu, nakładacie wzdłuż rzęs porcję serum specjalnym aplikatorem (ważne -przy linii rzęs nie stosowałam kremu pod oczy, trzeba też uważać żeby serum nie przedostało się na gałkę oczną).

Skład 4 Long Lashes:
  • bimatoprost: substancja aktywna uważaną za najefekywniejszą substancję stymulującą porost rzęs, zwiększa ich żywotność, poprawia ogólną kondycję
  • kwas hiarulonowy: nawilża i wygładza powierzchnię rzęs
  • prowitamina B5: wzmocni, wygładzi i sprawi, że rzęsy staną się bardziej elastyczne, ciemniejsze i mocniejsze
  • alantonina: zabiega podrażnieniom i zaczerwienieniom
Mam rzęsy, które wyglądają na bardzo mocne i grube, to jest plus, ale tak na prawdę - są osłabione ciągłym stosowaniem tuszu, szczególnie wodoodpornego. Czasem w ciągu dnia wypadała mi kępka 5-6 rzęs i miałam "dziurawą", nierówną linę rzęs ;-) musiłam zamalowywać te miejsca. Bardzo mi zależało na ich wzmocnieniu, zwiększeniu połysku, elastyczności - po prostu chciałam żeby powróciły do zdrowia. Więc ten produkt, dzięki marce AA pojawił się w mojej kosmetyczce naprawdę na czas!

Pierwszy tydzień: 
Po około tygodniu stosowania byłam raczej niezadowolona - moje i tak słabe rzęsy zaczęły wypadać pojedynczo i to w miejscach gdzie były najbardziej osłabione. Po śledzeniu dużej ilości forów internetowych okazało się, że jest to naturalny proces przy początkowym etapie stosowania serum wzrostu rzęs. Nie mogłam się też przyzwyczaić do długiego wchłaniania się preparatu - bardzo chciałam się podrapać ;-)! Przez cały czas stosowania serum nie miałam żadnego uczulenia, opuchnięć, zaczerwnienień.

Drugi tydzień:
Zauważyłam, że rzęsy stały się mocniejsze, odrastały powoli z ciemniejszymi końcówkami, są na pewno bardziej lśniące. Przy demakijażu żadna nie zostaje na płatku do demakijażu ;-) również rano przy użyciu zalotki ;-)

Trzeci tydzień:
Rzęsy, które odrosły są dłuższe, przestały zupełnie wypadać, tak jak działo się to wcześniej. Dla mnie jest to wielki sukces, bo właśnie o taki efekt mi chodziło. Malowanie rzęs stało się znowu bardzo przyjemne, ponieważ widać efekt wydłużenia.
 Na tych zdjęciach widać wyrównanie i wypełnienie linii rzęs, moje ubytki zniknęły. 
Rzęsy są też dłuższe o kilka milimetrów.
Zdjęcia wykonane bez makijażu bez użycia obróbki graficznej. 
Możecie zobaczyć wszystkie, moje zmarszczki ;-)
i zdjęcie z makijażem - 
tylko pomalowane rzęsy, moim ulubionym tuszem Zoom Lash MAC, niezbyt precyzyjnie - tak jak lubię ;-) 
bez użycia cieni i podkładu
wokół oka krem BB Dr.G

Po miesiącu:
Rzęsy mocniejsze o ok. 40%, jest ich więcej ok. 20%,  ponieważ nie wypadają tak jak przed stosowaniem serum ;-) są dłuższe ok.15%,  co zauważyłam przy makijażu nawet kiedy używam tuszu, który nie pogrubia ani nie wydłuża, ponieważ jaśniejsze końcówki są o wiele dłuższe. Nad rzęsami utworzyła się naturalna, ciemniejsza linia - jak dzieje się w przypadku gęstych rzęs. Nawet usłyszałam "jakiego linera teraz używam, bo świetnie wygląda ;-)".

Ogólnie moja recenzja jest na plus. Pełen okres stosowania tego kosmetyku wynosi 6 miesięcy, na tak długo starczy mi jedno opakowanie i wtedy dopiero będę mogła ocenić jego pełne, długofalowe działanie. Wszystkie preparaty zawierające bimatoprost najlepsze rezultaty daje po ok. 4 miesiącach. Zdarzało mi się kilka razy zapomnieć... o wieczornej aplikacji. Nadal wytrwale stosuję 4 Long Lashes - jeżeli nie zapomnę, sfotografuję swoje rzęsy po pół roku i dodam do tego posta.
Mam nadzieję, że ta recenzja się Wam przyda, ponieważ zainteresowanie zapowiedzią recenzji było olbrzymie. Napiszcie czy już miałyście serum do rzęs i jakie są Wasze spostrzeżenia.
FirmaKokarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.