10/24/2013

Sweet Recipe Baby Choux Base Etude House/Recenzje.

Słodycze bez kalorii, to lubię...! :-) Wszytskie kosmetyki Sweet Recipe Etude House wyglądają jak czekoladki, babeczki albo słodkie ciasteczka, wzruszył mnie tint do ust w kształcie cukierka, albo lakier wyglądający jak rożek lodów.
Żeby napisać o bazie Baby Choux trzeba wyjaśnić czym jest ten baby cheux effect. Jest to bardzo pożądana przez Koreanki rozświetlona od wewnątrz skóra, jednak ma pozostawać matowa bez wyraźnego efektu glow, czy opiłekwiąże się to też z wyglądem skóry dziecka: bez widocznych porów, gładkiej o jednolitym kolorycie, bez przebarwień, doskonale nawilżonej - praktycznie nieosiągalnej :-)
Marki kosmetyczne prześcigają się w produkowaniu produktów, które dadzą nam ten efekt.
Baza produkowana jest w trzech odcieniach: zielonym 01 Mint (do skóry zaczerwienionej), brzoskwiniowym 03 Peach (do każdego rodzaju karnacji, baza w tym kolorze będzie dobrze korygować zasinienia), oraz różowym 02 Berry (rozświetlająca, najlepsza do skór o żółtawym, zielonkawym, niezdrowym kolorycie); posiada wysoki filtr 25 PA++ , oraz bawełnę w składzie, która ma za zadanie powierzchniowo wygładzać skórę.
Bazę kupiłam najpierw w próbkach, dlatego że uwielbiam bazy i pomyślałam sobie - "sprawdzę". Miniaturowa próbka była bardzo urocza i jednocześnie wydajna, starczyła mi na około tydzień, stosowałam ją z kremem BB Skin79 VIP Gold i pudrem transparentnym. Po zużyciu jednej próbki wiedziałam, że jest to całkowicie produkt dla mnie i będzie mi potrzebne duże opakowanie;-) Zamówiłam u Haarajuku kolor 02 Berry Choux, na przesyłkę czekałam około 2 tygodnie, (teraz jest to bardzo popularny produkt w Korei i nie ma problemu z dostępnością). Za bazę zapłaciłam ok. 43pln można ją kupić na allegro w cenie ok. 52 - 69pln.

Początkowo Baby Choux była sprzedawana w ozdobnym, szkalnym słoiczku, przypominającym słodką babeczkę, na szczęście już nie jest produkowana w ten sposób - co jest o wiele bardziej higieniczne i o wiele tańsze. Teraz możecie kupić ją w tubie o pojemności 40 ml.
Przy używaniu Baby Choux trzeba mieć lekką rękę, nie nakładać jej za dużo żeby nie wyglądać jak duch ;-) Najlepsza jest cienka warstewka  i dokładne rozprowadzenie. Można na koniec użyć miękkiego, czystego pędzla kabuki i wmasować ją dokładnie w skórę. Nie jest to typowa baza tylko pod kremy BB, może być stosowana również pod podkład i wg. mnie nosić ją samodzielnie, jeżeli wykończycie makijaż pudrem w naturalnym odcieniu. 
Zalety bazy:
  • lekkość i łatwość aplikacji: ma konsystencję lekkiego kremu-musu,  wystarczy parę małych kropek w miejscach gdzie chcecie ja zastosować, rozprowadza się świetnie, bardzo gładko, ma nieco dziwne grudeczki, ale podczas rozprowadzania topią się pod palcami, jest też bardzo wydajna, na całą twarz wystarczy wielkość ziarenka grochu, nie warzy się i nie zbiera w porach
  • natychmiastowe rozświetlenie: znikają niechciane cienie, niezdrowy koloryt, baza nie jest bardzo kryjąca i wg,. mnie bardzo dobrze! daje naturalny efekt, zbliżony do magicznego działania kremów BB, przebarwienia , piegi są mniej widoczne. Moja ciemniejsza skóra na brodzie, wokół nosa, pod oczami zostały wyrównane od razu! Zrobiłam eksperyment: na połowę twarzy użyłam bazy, a na drugie pół - nie. Wyglądało to mniej więcej tak jakby ktoś z jednej strony wyłączył światło:-)
  • półmatowe wykończenie i wyrównanie cery: pory, blizny czy inne nierówności są mniej zauważalne, efekt jest półmatowy, baza nie zawiera drobinek
  • makijaż utrzymuje się dłużej: jeżeli zależy Wam na świetlistej skórze przez kilkanaście godzin i nie macie ze skóra większych problemów - ta baza spełni wasze oczekiwania
  • dla kogo: świetna dla osób bladych, wyglądającyh na zmęczone, pracujących w sztucznym świetle; dla skór normalnych, mieszanych, jeśli suchych to odpowiednio nawilżonych;-) 
Dla kogo się nie sprawdzi?
  • dla skór bardzo tłustych, trądzikowych o nierównej powierzchni 
  • w przypadku suchych miejsc na twarzy, może powodować że będą one bardziej widoczne 
  • dla bardzo przesuszonej skóry lub z trądzikiem różowatym
  • dla osób lubiących wyglądać na opalone ;-)
I uroczy filmik Etude House jak wykonać makijaż Baby Choux, ktory rzuci płeć przeciwną na kolana :-)
FirmaKokarda

5 komentarzy:

  1. Twój blog zaczyna być złem wcielonym bo i ja mam ochotę na to, ale ale napisałam już do Harajuku w sprawie stóp:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps: możesz też kupić próbki, lub przy najbliższym spotkaniu u mnie sprawdzić :)

      Usuń
  2. a jak ja mam się czuć jak piszesz o YSL? właśnie, właśnie ... :D na szczęście baza nie jest droga, a po drugie to niestety nie wszytkie moje koreańskie zakupy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. dlaczego nie nadaję sie skóry tłustej tradzikowej?

    OdpowiedzUsuń
  4. @julita Według mnie będzie osadzał się w nierównościach, podkreślał wszytstkie niedoskonałości: pory, skórki itp. Przy skórze tłustej najpierw trzeba by było zastosować bazę do skóry tłustej - matującą i wyrównującą, a dopiero później Baby Choux.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.