8/25/2013

Kremy CC - Tony Moly Luminous Pure Aura CC Cream/Recenzje.

Oczywiście jak każdy przyzwoity beauty bloger musiałam sprawdzić  jak działają kremy CC.
Po odkryciu kremów BB, o których napisałam już sporo - recenzji na blogu*klik, może czas otworzyć nowy CC rozdział?
Na początek rozważnie jest skorzystać z próbek, obejrzałam też recenzje blogerki z Kanady PBunnie, którą bardzo lubię za jej rzetelność i nie uleganie modom, polecała krem CC Tony Moly, a ja akurat dostałam próbkę tego kremu przy innych koreańskich zakupach. Był to w Korei najabardziej popularny i chyba jeden z pierwszych kremów CC.



Stworzenie kremów CC jest według mnie  odpowiedzią działów marketingu potentatów kosmetycznych na błyskawicznie rozrastający się rynek kremów BB. Marka Skin79 ma obecnie ok. 40 kremów BB(!?), a klasyczny różowy Skin79 BB Cream sprzedaje się w ilosci 6 sztuk na minutę, jeden co 10 sekund. Jest to olbrzymi finansowy sukces, czemu więc nie zarobić na nowym produkcie - kremie CC? 
Ten pomysł szybko przejęły zachodnie koncerny, które nie zareagowały na czas z wprowadzeniem kremów BB (świetnym przykładem jest Max Factor, Chanel, Clinique).
Ale... wiadomo, jesteśmy konsumentami, którzy kochają nowości, zmiany. Szybciej niż pomyślimy mamy w torebce nową szminkę, maskarę - taki jest współczesny świat, haczyk został połknięty ;-) Mam nadzieję, że skończy się na kremach CC i nie będzie kremów DD, albo ZZ ;-)

Więc co to jest krem CC? Krem CC ma za zadanie korygować skórę od ang. cover, correct, colour. tłumaczy się to jako colour control, colour correct. Skupia się mniej na właściwościach pielęgnacyjnych, raczej ma udoskonalać skórę w naturalny, nieco magiczny sposób ;-)  Tak jak kremy BB zawiera wysokie filtry, składniki nawilżające, przeciwstarzeniowe, rozjaśniające przebarwienia. Można go odróżnić od kremu BB tym, że ma biały kolor, który w miarę rozprowadzania na skórze dopasowuje się do każdego typu karnacji (od jasnej do średniej), piszę tu oczywiście o oryginalnych kremach CC z Azji; ma wyczuwalnie mniej bogatą konsystencję (ogólnie - zależy to od właściwości kremu).
Tony Moly Luminous Pure Aura CC Cream:
  • skład: olejek z orzechów makadamia (odżywianie skóry), niacyna - witamina B3 (jeżeli nie pomyliłam pojęć), adenozyna (rozjaśnianie przebarwień), ceramidy, retinol, wyciąg z róży (łagodzenie podrażnień); zawiera filtr SPF 30 PA++, nie zawiera szkodliwych dla skóry substancji: parabenów, olei mineralnych, talku.
  • konsystencja i rozprowadzanie: lekka, fluidowa, rzeczywiście tworzy na skórze "poświatę", nie ma to nic wspólnego z rozbieloną karnacją, ani błyszczeniem skóry. Rozprowadza się doskonale, podczas rozcierania pęcherzyki pigmentu (w kolorze: żółtym, różowym i czarnym, widoczne są w kremie czarne, jak malutkie ziarenka maku) pękają i krem staje się niewidoczny po około 15 sekundach od aplikacji. 
  • krycie: lekkie, krem CC jest zupełnie przejrzysty, od razu po nałożeniu, czekałam tylko chwilę i sięgałam po ulubiony kompakt Make Up For Ever, w moim przypadku strefa T wymagała dodatkowego krycia
  • trwałość : krem trzyma się cały dzień bez zarzutu, nie warzył się, nie zbierał w załamaniach skóry, ale dla mnie ma niedostatecznie bogatą konsystencję, pod koniec dnia czułam wysuszenie
  • wydajność: jak w przypadku kremów BB jest bardzo wydajny, mała próbka starczyła mi na 2 tygodnie
  • ogólne wrażenia: ponieważ ten krem nie jest w stanie "pokonać" kremów BB na mojej toaletce, jestem pewna, że go nie kupię jako głównego kosmetyku - raczej jako bazę pod inne produkty. 
  • dla kogo?: mogłabym go polecić dla osób z poszarzałą, zmęczoną karnacją;  do typów skóry od normalnej w kierunku mieszanej  lub suchej, na pewno dla osób które nie borykają się z większymi problemami ze skórą (trądzik, wypryski)
  • demakijaż: tak jak w przypadku kremów BB, kremy CC trzeba dokładnie zmywać, używałam olejku, następnie żelu z drobinkami razem z gąbką konjak
  • triki: możecie mieszać krem CC z ulubionym podkładem i to działa ;-) spróbujcie! Ta metoda wydała mi się najciekawsza i dała najlepszy rezultat. Miksowałam krem CC z Bourjois Healthy Mix oraz 10 Hour Sleep przed aplikacją na dłoni. Można dowolnie sterować ilością podkładu i kremu CC.
  • cena i pojemność: 50 ml kremu w opakowaniu z dozownikiem, kosztuje na Allegro 79 pln.
Czy macie już kremy CC i jakie są Wasze odczucia?
FirmaKokarda

2 komentarze:

  1. Są już kremy DD :-)
    Ps. Adenozyna działa przeciwzmarszczkowo. Od przebarwień jest arbutyna.

    OdpowiedzUsuń
  2. ;-) dzięki za uwagi ;-)
    z kremami DD przedada - a co robią? ;-) co mogą jeszcze robić?

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.