8/30/2013

Genialny duet: Decleor Aromaessence™ Neroli, Rose D'Orient Soothing Night Balm/Recenzje.

Moje uwielbienie dla aromaterapii, olejków, kosmetyków naturalnych przyszło nagle i zupełnie mnie opanowało. Szukam kosmetyków o naturalnym składzie, ale w tym przypadku doświadczenie mnie nauczyło, żeby kupować kosmetyki aromatoterapeutyczne marek, które się w tej dziedzinie specjalizują, stawiając na wysoką jakość produktów i lata badań w najlepszych światowych laboratoriach. Taką właśnie marką jest Decleor.

Każdy kosmetyk Decleor, który kupicie jest wart swojej ceny i działania. Marka poświęciła na opracowanie Aromaesencji 40 lat badań nad działaniem olejków, najlepszym technikom pozyskiwania 100% formuł. Nie ma mowy o parabenach, sztucznych barwnikach, olejki są pozyskiwane z esencji roślin. 
Używanie ich jest wielką przyjemnością, uczy też wyjątkowego podejścia do własnej skóry i codziennej pielęgnacji.  Za każdym razem aplikując, któryś z kosmetyków trzeba wykonać specjalny masaż uciskając wybrane punkty na twarzy, masaż kończy się delikatnymi gestami gładzącymi (poniżej film Decleor z tym masażem). W tych gestach jest piękno, spokój, relaks. Kiedy zaczynam poranny lub wieczorny masaż zapalam w łazience aromatyczną świecę, (ostatnio o zapachu wiśni japońskiej), zamykam drzwi i otwieram moje prywatne SPA;-)

Zdecydowałam się na serum Neroli ponieważ uwielbiam zapach tego olejku, uspokaja mnie nawet jeśli poczuję go tylko przez sekundę ;-) 
Zanim kupiłam ten produkt szukałam go na stronach internetowych,  na Allegro, wszędzie... ;-) oczywiście nie chciałam przepłacać. Nie jest to tani kosmetyki 15ml kosztuje nawet do 216 pln. Znalazłam bardzo profesjonalnie i rzetelnie prowadzoną perfumerię internetową iperfumy.pl, bardzo polecam zakupy na tej stronie, Decleor jest tam najtańszy, za olejek zapłaciłam 116 pln. Jeżeli mieszkacie w Warszawie lub Krakowie dodatkowym plusem jest odbiór osobisty. Perfumeria oferuje pielęgnację, perfumy, makijaż - jest w czym wybierać ;-)

Decleor Serum Aromaessence™ Neroli: 
Aromaessence Neroli  i  Rose D'Orient Soothing Night Balm to chyba najmniejsze kosmetyki jakie mam w łazience, poza próbkami ;-), ale niech Was to nie zmyli, każdy z nich jest tak wydajny, że starczają na pół roku do 8 miesięcy regularnego używania. Aromaesencja jest to rodzaj serum, dopasowanego do dziennego rytmu skóry, balsam stosujemy na noc. O balsamie pisałam zimą, jak działa przeczytacie tutaj: klik.
Skład: olejek neroli, olejek z liści drzewa pomarańczowego, olejek z szałwii, olejek z pietruszki, olejek jałowcowy
Aplikacja: rozgrzej 2 krople o Armomaesencji Serum w zagłębieniu dłoni, aplikuj delikatnie uciskając punkty energetyczne na twarzy.
Kiedy?: aromesencji polecana jest na dzień do używania razem z wybranym kremem. 
Efekt:  jest niezwykły! Rozjaśniona, uspokojona skóra; goją się szybciej wypryski, ranki, podrażnienia; nie ma mowy o zaczerwienieniach, suchych miejscach. Dodatkowym plusem jest poprawienie kolorytu twarzy. Olejek nie przetłuszcza skóry, szybko się wchłania, można śmiało polecić go dla każdego typu skóry w każdym wieku. Decleor oferuje obecnie 3 inne aromaesencje dla różnych typów skóry więc możecie wybrać odpowiednią dla siebie.
FirmaKokarda

4 komentarze:

  1. Najpierw olejek pozniej krem czyli stosować podobnie jak serum?
    Juz dawno temu zasnatawialam sie nad Decleorem i moze w koncu sie skusze np. pozna jesienia/zima.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie ;-) bardzo polecam. Jestem w siódmym niebie ;-) możesz sobie wybrać też inny skład. Ps: balsam na stronie iperrfumy kosztuje tylko 89 pln ;-) a w sklepie 240 pln

    OdpowiedzUsuń
  3. pierwszy raz widzę tą firmę... chyba musze się jej bliżej przyjrzeć :)

    Ps. masz włączoną weryfikacje obrazkową, proponuje wyłączyć... to może więcej osób będzie komentować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Decleor nie jest bardzo popularny w Polsce, nie wykupuje reklam w prasie, a szkoda; świetne kosmetyki
    ok, dziękuję ;-) wprawdzie nie wiem jak się to wyłącza, ale sprawdzam!

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.