7/11/2013

What is in My Summer Beauty Bag? Czyli moja kosmetyczka na lato.



Ostatnio zajrzałam do swojej wyjątkowo olbrzymiej torby, którą noszę codziennie ;-) i zobaczyłam, że moje kosmetyczki "podręczne" zdecydowanie za bardzo powiększyły swoją objętość.

Latem mam słabość do: czerwonych, różowych, pomarańczowych i fiołkowych szminek; mam przy sobie puder i bibułki matujące oraz korektor pod oczy i patyczki. Zawsze jakąś dobrą, czarną kredkę do oczu i czerwoną konturówkę do ust, koniecznie wodę w sprayu.
  • kosmetyczka 1 Muji: moja ulubiona z przejrzystej siatki, zdecydowanie poręczna i praktyczna - widać co jest w środku, a czego brakuje. Możecie ja kupić na Mysiej 5 w Warszawie, lub online.
  • kosmetyczka 2 Karl Lagerfeld Sephora: mała kosmetyczka w malutkie sylwetki Karla, również wenątrz, kiedyś miała złote napisy, ale ponieważ piorę ją w pralce - zniknęły zupełnie. Trzymam w niej szminki oraz konturówki.
  • szminki: to naprawdę wielki rozdział latem. Lubię wykończenie matowe lub półmatowe, chyba nigdy nie pogodzę się z faktem wycofania przez markę Revlon matowej serii szminek, a szczególnie mojej ukochanej Strawberry Suede, oraz Really Red - zamiast nich marka wprowadziła nową linię trwałych (i matowych) szminek Ultimate Suede. Moim ulubionym kolorem jest 058 Trendsetter: piękna, chłoda, lekko truskawkowa czerwień. Kolejnym bardzo trafionym produktem Revlon jest kredka - szminka Just Bitten Kissable Balm Stain. Pisałam o niej w ulubionych na lato, mam dwa kolory: 010 Darling Che'rie oraz 020 Lovestick Passionne'; kolejne ulubione szminki to MAC Lady Danger - nie ma bez niej lata, ani zimy - na pewno znacie ją doskonale, nie lubi być w towarzystwie, więc nakładam do niej tylko podkład + BB, oraz brązer i tusz. Kolejne szminki kupiłam w biedronce w cenie ok 7 pln - trwały Lip Tint należy do marki Bell, mam dwa odcienie: żywą, kryjącą fuksję kolor 5, oraz transparentny pomarańcz niestety bez numeru. Ten produkt mnie zaskoczył - jest bardzo dobry do używania z innymi szminkami jako baza, lub samodzielnie, trzyma się bez zarzutu, ale lekko wysusza usta. Ale jako zastępstwo drogich szminek jest świetny. 
  • Carmex - zawsze w metalowym pudełeczku - doskonały zawsze i wszędzie, latem zmieniam go na wersję z filtrem SPF 15.
  • konturówki: zawsze używam pod czerwone szminki fuksjowej konturówki Lip Lip Lip ! Liner nb. 6 Ginvenchy, jest trwała wysuwana z małą temperówką, drugą której używam aktualnie jest na prawdę świetna konturówka IsaDora 32 Mandarine, czerwono - pomarańczowa kremowa i dobrze kryjąca lubię nią wypełniać usta przed pomalowaniem na przykład Lip Stain.
  • pędzelek do ust: nie zastąpiony mały Bobby Brown, który wyjęłam z palety i noszę go w podręcznej komsmetyczce
  • pędzel do pudru i różu: od lat Everyday Minerals Kabuki Brush, pędzel się nie zużywa, szybko schnie, jest mięciutki - idealny do poprawek w ciągu dnia.
  • puder: kompaktowy puder Make Up For Ever - zawojował moją kosmetyczkę, pisałam o nim tutaj. Drugim pudrem jest Diamond Collection UV Screen Beblesh Packt Skin79, uwielbiam go za wysoki filtr i satynowe wykończenie jakie daje i przepiękny beżowy kolor, link do recenzji tutaj.
  • bibułki matujące : czy latem i nie tylko ;-) można się wogóle bez nich obejść? I znowu Muji,;-) W opakowaniu jest ich aż 100, są bez pudru, starczają na ok 2 miesiące przy codziennym stosowaniu. Zanim się upudruję, najpierw używam bibułki, makijaż trzyma się lepiej, a twarz jest od razu matowa.
  • MAC Prepe + Prime Skin Refind Zone Tritment Soin: zapomniałam umieścić na zdjęciu mojego niezbędnego latem produktu matującego strefę T, który również zawsze noszę przy sobie. Jest to bezbarwna baza matująca, można ją zastosować przed makijażem, oraz w trakcie dnia. Trzyma się naprawdę dobrze i matowo przez ok 4 godziny. W moim przypadku to bardzo długo ;-) jedna z lepszych baz jakich używałam.
  • korektor pod oczy, korektor miejscowy: noszę przy sobie małe pudełeczko, a w nim korektor Benefit Erase Paste 01, szybko rozświetla, nie wysusza, jest niezwykle wydajny. Jako korektor miejscowy stosuję korektkor HD NYX w kolorze CW04 Beige. Kryje niechciane: żyłki, ślady po wypryskach i inne niespodzianki, wtapia się idealnie w skórę. 
  • Uriage miniaturowa woda mineralna w sprayu: kiedy tylko jest zbyt gorąco, kiedy za długo siedzę przy komputerze, kiedy czuję ściągnięcie skóry lub chcę odświeżyć makijaż, sięgam po wodę w sprayu. Najbardziej lubię Uriage, bo jako jednej z niewielu nie trzeba jej osuszać chusteczkami.
  • Hemp Body Shop Hand Creme: miniaturowy krem do rąk (20 ml) z wyciągiem z konopii indyjskiej, jestem wdzięczna marce za mniejszą pojemność tego kremu - uwielbiam go i mimo wielu innych W Body Shop wracam po Hemp. Idealny do suchych, spierzchnietych rąk.
  • Essie Smooth Trick: kolejnym niezbędnym kosmetykiem dla mnie jest olejek do skórek. Najbardziej lubię Inglota, Sally Hansen. Ostatnio używam Essie, ma bardzo wygodną, gumową końcówkę i na bardzo długo pozostawia suche skórki wygładzone i niewidoczne. Używam go kilka razy w ciągu dnia.
Przynajmniej teraz już wiem czemu moja torba jest taka ciężka ;-)
FirmaKokarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.