4/01/2013

Ulubione produkty do demakijażu i oczyszczania skóry - recenzje.

Używam bardzo wielu produktów do demakijażu i oczyszczania, moja skóra zmienia się z wiekiem, porą roku i potrzebuje wtedy innych składników i innych sposobów na demakijaż. Coraz bardziej przykładam wagę do jakości produktów, których używam. Zazwyczaj mamy tendencję do kupowania najtańszych produktów do oczyszczania skóry bo przecież to nie takie ważne, ważniejszy jest drogi krem lub serum, który akurat jest reklamowany w TV. Jest to błędne podejście. Na skórze, która nie jest w odpowiedni sposób oczyszczana widać szybciej działanie słońca, wypryski, warstwa rogowa jest grubsza w związku z czym skóra nie obija światła i wydaje się szara, przytłumiona ponieważ nie oddycha właściwie. Na jej powierzchni przez cały dzień zbierają się też toksyny, jest bombardowana wolnymi rodnikami i szybciej się starzeje, przy złym demakijażu może być również podrażniona bardzo odwodniona mimo używania super kremu.

Właściwie wykonywany demakijaż zmieni koloryt, strukturę powierzchni skóry, spowoduje, że lepiej będą przyjmowały się produkty pielęgnacyjne, nie będą pojawiały się zaskórniki. Nie chodzi też o to, żeby zniszczyć cały płaszcz hydrolipidowy, który buduje się dzięki działaniu kosmetyków pielęgancyjnych.
Radzę przyjrzeć się swojej skórze w różnych porach roku, okresach w życiu. Każdy stres, większa ilość pracy, opalanie, mróz, częste używanie komputera, sposób odżywania, wysiłek fizyczny, mają wpływ na stan skóry. 

Każda z Was powinna znaleźć swój własny kod demakijażu, sprawdzić czy lubicie oczyszczać twarz wodą czy nie, czy lubicie konsystencje pasty, pianki, żelu, a może masła? Jakie składniki są dla waszej skóry najlepsze, a jakie należy wykluczyć? Czy demakijaż jest dla Was ważny na tyle żeby w niego zainwestować więcej pieniędzy (np przy pielęgnacji skór trądzikowych, z zapaleniem warto zacząć od bardzo dobrych produktów do demakijażu i oczyszczania skóry, które wcale nie muszą być drogie - polecam Biochemię Urody i zakupy w aptekach), czy lubicie produkty naturalne eco, czy perfumowane? Czy jesteście młode? Jak często się opalacie? Można zadać sobie więcej takich pytań i ustalić jakich produktów chciałybyście używać. Na rynku jest obecnie masa produktów do demakijażu i oczyszczania. Proces demakijażu może być bardzo przyjemny;-) Najlepiej zmyć makijaż od razu po przyjsciu z pracy, dać skórze odpocząć. Jeżeli wychodzicie wieczorem wystarczy zmyć tylko twarz bez naruszania makijażu oczu i zrobić ponownie makijaż przed wyjściem.

Skóra nie lubi: drastycznych metod, tarcia, pocierania, rozciągania, drapania paznokciami, brudnych i pożyczanych ręczników i gąbek, wyciskania zaskórników, bardzo gorącej wody

Skóra lubi: gładzenie, oklepywanie, opukiwanie opuszkami palców, uciskanie; naturalne składniki, czystą wodę, lub wodę miceralną, częste pranie ręczniczków do twarzy, gąbek i pędzli do makijażu, chłodną wodę do przemywania rano, letnią do demakijażu

Mój typ skóry: mieszana - suche czoło, policzki normalne, strefa T - tłusta; skłonność do przebarwień i odwodnienia; pierwsze zmarszczki mimiczne w okolicach oczu i na czole. Lubię kiedy moja skóra jest naprawdę dogłębnie oczyszczona i wypolerowana;-) bardzo pilnuję regularnego złuszczania kwasami w postaci toniku z Biochemii Urody lub świetnej maseczki Dermalogica (recenzja tutaj), o której pisałam już wcześniej.

Latem i wiosną: moja skóra wymaga dodatkowego oczyszczania kwasami, matowienia w strefie T, lubię też przygotować skórę do słońca, więc pojawia się więcej produktów z granulkami, delikatnymi kwasami AHA BHA, glinką - ponieważ skóra produkuje więcej sebum (podwajam wtedy ostrożność stosując filtr 50 lub kremy BB z wysokim filtrem P+++) używam również gąbki konjak.

Rano:
  • uwielbiam oczyszczanie skóry wodą, (bez wody wydaje mi się, że moja twarz jest niedomyta, pory są zaklejone), używam pasty Lush Mask of Magnaminty lub pianki do demakijażu Yves Rocher 3 Detoxifing Teas, raz lub dwa razy w tygodniu przemywam ją żelem do mycia twarzy Hyseac Uriage, delikatnie opuszkami palców wmasowuję produkty omijając okolice oczu i spłukuję dużą ilością wody
  • "osuszam" twarz ;-) to słowo powinno wejść na stałe do słownika "dobrego demakijażu", bez pocierania i tarcia przykładacie mały, miękki ręczniczek z bawełny, który wchłonie wodę
  • następnie spryskuję twarz hydrolatem z neroli lub lawendy z Biochemii Urody (oba pachną przepieknie, hydrolat lawendowy doskonały jest na wszelkiego rodzaju podrażnienia, zaczerwienienia, również do wzmacniania cebulek włosów).
  • przemywam okolice oczy płynem miceralnym
  • jeszcze raz spryskuję twarz wodą miceralną Uriage (recenzja tutaj)
Wieczorem:
  • zaczynam od demakijażu twarzy (demakijaż oczu, wykonuję oddzielnie) używam moich ukochanych olejków:  z Biochemii Urody: olejek pomarańczowy, lub odkryty ostatnio japoński olejek z wyciągiem z kamelii. Olejki nie podrażniają skóry, zostawiają ją gładką i miłą w dotyku, doskonale radzą sobie z produktami wodoodpornymi. Nadają się do demakijażu skóry trądzikowej, podrażnionej, suchej i mieszanej. Na tym etapie można wykonać lekki mini-masaż opuszkami palów, zwróćcie uwagę na okolice żuchwy, oczu, policzków, tuż przy nosie - tam gdzie czujecie, że mięśnie są najbardziej napięte. Nie zapomnijcie o szyi! ;-) Masujcie ją z dołu do góry.
  • używam odrobiny pasty Angels on Bare Skin Lush lub pianki Body Shop Naturlift masuję skórę i dokładnie zmywam wodą
  • po osuszeniu skóry stosuję płyn miceralny i jeżeli tego dnia nie przemywam skóry kwasami, używam maski z peptydami Missha 
  • po zmyciu maseczki wodą i osuszeniu spryskuję twarz wodą miceralną
Zimą i jesienią: nie rezygnuję z kwasów, ale stosuję je rzadziej: 1 raz w tyg. lub raz na 2 tyg. w postaci toniku z Biochemii Urody z kwasem mlekowym 8% (recenzja tutaj)
  • skóra jest bardziej odwodniona więc do wieczornego demakijażu stosuję olejki, rano najbardziej lubię piankę Yves Rocher lub Angels on Bare Skin
  • płyn miceralny do przemycia okolic oczu i całej skóry
  • peptydowa maska Missha, maska do masażu History of Whoo lub maska dotleniająca - detoksykująca White Award Detox Mask SU:M37, maskę odżywczą pozostawiam z reguły na całą noc
Recenzje:
  • Kumano Make Up Remover Camelia Hipro Cleansing Oil: olejek do demakijażu z wyciągiem z japońskiej kamelii Tsubaki: nowość w mojej łazience, tymczasowo zastąpił olejek z Biochemii Urody. Nie jest drogi jak na japoński olejek do demakijażu zapłaciłam za niego ok. 35 pln na ebayu, przesyłka była za darmo. Olejek jest bezbarwny, przepięknie pachnie kamelią. Wzmacnia, nawilża i odżywia skórę, łagodzi podrażnienia. Jedyną wadą jest mała pojemność 150 ml. Ale jest świetny! Jeżeli nie kupię tej wersji na pewno skuszę się na inną.
  • Yves Rocher Mousee 3 Teas Detoxing Cleansing Foam: detoksykująca pianka w wyciągiem z trzech herbat: z Madagaskaru, białej herbaty oraz zielonej herbaty. W pierwszym momencie męczyłam się z tym produktem, w sklepach nie ma niestety do niej testera ;-( i kupiłam ją w ciemno. Pianka tak na prawdę nie jest pianką, jest to bardziej gęsty krem, który w ogóle się nie pieni. Zawiera drobno zmielone pestki moreli, które masują skórę. Produkt przy połączeniu z wodą działa bardzo kiepsko, ale kiedy zastosujecie go na sucho - jest już świetny. Pachnie delikatnie i słodko, z wyczuwalnym aromatem zielonej herbaty. Skóra jest oczyszczona, krem przyjemnie zwęża pory. Nie jest to mój faworyt, myślę że nie kupię tej pianki ponownie ponieważ nie był to strzał w dziesiątkę. A przy demakijażu jestem BARDZO wybredna ;-)
  • Uriage Hyseac Gel Nettoyant Deoux - żel do demakijażu z kwasami AHA, recenzja tutaj, nadal mój wielki faworyt przy skórze: mieszanej, przetłuszczającej się, z wypryskami, lub zmianami trądzikowymi. Delikatny, doskonały produkt. Polecam!
  • Body Shop Naturlift Softening Facial Wash: kremowa pianka do demakijażu w postaci gęstego, pieniącego się kremu. Kupiłam go na wyprzedaży za 9 zł i wrzuciłam do kufra na sesje zdjęciowe, z czasem powędrował do mojej łazienki. Produkt przeznaczony jest do skóry dojrzałej, ale jeżeli tylko z tego powodu że zawiera wyciąg z olejku z granatu - może go stosować osoba w każdym wieku. Jest bardzo wydajny, ładnie pachnie, nie wysusza i nie podrażnia skóry, bardzo dobrze oczyszcza z makijażu, nie zostawia tłustej warstwy. Mimo to, gdybym miała go kupować w normalnej cenie ok 49 pln, wydaje mi się, że nie jest tego wart. Wolałabym kupić piankę z naprawdę naturalnymi składnikami lub mój ulubiony żel do mycia twarzy Body Shop z witaminą C.
  • LUSH Mask of Magnaminty recenzja tutaj, po skończeniu opakowania 3w1Blue Corn Mask Body Shop obiecałam sobie ponownie tą maskę ;-) uwielbiam ją, mimo tego że pachnie jak pasta do zębów, no i możecie pożyczać ją swojemu chłopakowi. Można ją stosować jako maskę oczyszczającą i krem do oczyszczania skóry. Kosztuje około 29 pln jeżeli kupicie go w GB.
  • LUSH Angels on Bare Skin recenzja tutaj, nadal wielka miłość...! Jeden z hitów LUSH. Pachnie rajsko, oczyszcza również wspaniale, dla wszystkich którzy lubią sami robić gęstą pastę, masować nią twarz:-) poczuć naturalne zmielone migdały i lawendę pod palcami. Tutaj zobaczycie jak profesjonalnie zmywać nią twarz. 
  • Biochemia Urody: Hydrolat lawendowy, nie wiem czy doceniacie już, że mamy taką wspaniałą stronę jak BU. Tanie, naturalne produkty, które działają dla skóry w 100%. Link do produktu tutaj. Kosztuje tylko 15,90 pln.
  • Biochemia Urody Hydrolat neroli: link tutaj
  • Dax Cosmetics płyn miceralny z bławatkiem i witaminą C, lub AA Ultranawilżanie Płyn Miceralny 
  • linki do masek Missha Peptide Mask, Hera Age Away Masage Mask, oraz Sulwhasoo tutaj
  • link do maski History of Whoo Masage Mask tutaj
  • SU:M37 White Award Detox Mask tutaj
FirmaKokarda

2 komentarze:

  1. Świetny post, podziwiam drobiazgowość :) Samo przeczytanie zajmuje jakieś 10min, nawet nie chce sobie wyobrażać ile czasu zajęło zebranie i napisanie tego...

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisanie to sama przyjemność ;-) ale rzeczywiście trochę zajmuje czasu :D dziękuję za miły komentarz. Mam nadzieję, że się post się do czegoś przyda.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.