6/25/2012

Favs of the Summer/Part 2.


Są kosmetyki, które zmieniam często, szukam nowych. Bardzo lubię maski do twarzy, olejki do włosów, kremy pod oczy. Dziś chciałabym Wam pokazać trzy kosmetyki, których używam i nie zmienię ich na pewno oraz dwa które teraz testuję.
  • Redermic + La Roche Posay: krem pod oczy, SKUTECZNIE wypełniający zmarszczki i doskonale niwelujący cienie i opuchnięcia - uwielbiam, nie zmienię! Używam go od ponad 4 lat. Pisałam o nim już wcześniej tutaj
  • Anthelios XL La Roche Posay: bez czego latem nie mogę absolutnie obejść? Filtr 50+ do twarzy. Oprócz kremów BB z filtrami PP+++ używam codziennie od końca marca do około września właśnie tego kremu. Co w nim lubię? Jest to matująca, lekka emulsja nie pozostawiająca tłustej białej warstwy na skórze. Stosuję go też na skórę pod oczami. Doskonała do skór trądzikowych, tłustych. Mam skórę mieszaną z tendencją do suchej, a krem i tak nie wysusza. Zawiera dwa rodzaje filtrów chemicznych Mexoryl XL, oraz Mexoryl SX. Opinie na temat tego produktu są różne, ale jak na razie jest to mój ulubiony krem z filrem na lato.
  • Mythic Oil L'Oreal: lubię olejki do włosów, ten jest lekki, idealny do moich cienkich i farbowanych włosów, bardzo ładnie pachnie słodko i orientalnie, jest wydajny. Ponieważ nie lubię przepłacać kupiłam go na allegro w cenie: 34 pln za 100 ml.
Obecnie testuję maseczki z firmy, na która trafiłam przypadkiem w drogerii - Bingo SPA. Ponieważ były niezwykle tanie: ok 11 zł za sztukę/120 gr, kupiłam dwie:
  • Bingo SPA cynkowa maska z aloesem i rumiankiem: link tutaj. Maska cynkowa ładnie i delikatnie oczyszcza skórę. Ma postać białej, kredowej emulsji. Ściąga pory, odświeża, łagodnie nawilża. Mogę ją polecić osobom z trądzikiem, skórą tłustą, która wymaga częstego oczyszczania, ale jest wrażliwa i ściągnięta. Można ją stosować kilka razy w tygodniu.
  • Bingo SPA maska z kompleksem algowym i kolagenem: link tutaj. Maska algowa z zawartością kolagenu to zbawienie dla skóry w każdym wieku, bardzo dobrze nawilża, wygładza skórę, efekt jest podobny do koreańskich "sheet mask" z kolagenem (choć wg. mnie te nawilżają o wiele lepiej). Mogę polecić ją każdemu z suchą, odwodnioną, podrażnioną skórą, lub też do stosowania doraźnie 2-3 razy w tygodniu. Po opalaniu jest to wielka ulga dla skóry twarzy, szyi i dekoltu.
Jeżeli chodzi o Bingo SPA mam wielką ochotę wypróbować preparaty do stóp, głównie naturalne sole, oraz kwasy AHA, oraz być może naturalne olejki - na razie jestem cały czas wierna Biochemii Urody.
FirmaKokarda

6/19/2012

Dreamland by Marysia Eriksson.

photo: Marysia Eriksson
stylist: Patrycja Matysiak
model: Lucyna Amszej/D'Vision
hair: Rafał Żurek
make up: Magda Łach/FirmaKokarda

6/11/2012

6/02/2012

Last Summer Buys...Tanie zakupy.


Moje ostatnie zakupy kosmetyczne poniżej 20 pln. Co można znaleść w sklepach? Okazuje się, że jest bardzo dużo tanich i dobrych produktów w ofercie polskich marek kosmetycznych.
  • Miceralny płyn do demakijażu AA Kolagen Źródło Młodości z kwasem hiarulonowym i witaminą C, bez barwników, bez parabenów. Witamina C pochodzi z ekstraktu z aceroli, wpływa na mikrokrążenie, poprawia koloryt skóry. Oczywiście kupiłam go ze względu na skład. Bardzo lubię ten produkt, jest skuteczny, tani, nie podrażnia, to już moja trzecia butelka. Doskonale radzi sobie z makijażem wodoodpornym. Ponieważ zmywam skórę najpierw wodą z olejkiem lub żelem płyn stosuję dodatkowo. Nagminnie zużywam go na zdjęciach, nie wywołuje podrażnień, uspokaja skórę. Linia AA ma jeszcze w ofercie płyn Ultra Nawilżanie oraz Ultra Odżywianie. Bardzo polecam! Do kupienia w Rossmanie 250 ml/ok 12-14 pln (zależy od oferty promocyjnej).
  • Paloma Foot SPA - cukrowy peeling do stóp z olejem winogronowym i migdałowym: zawiera również witaminę A+E. Jest to moje odkrycie ze względu na super niską cenę. Peeling stosuje się na sucho, jest dosyć ostry, nie ściera zrogowałaciego naskórka, ale wygładza skórę. Stopy przepięknie pachną - resztę załatwi tarka do stóp. Peeling zostawia oleisty film, jeżeli macie normalną skórę - nie będziecie musiały stosować kremu. Ma doskonałą cenę - 125 ml kosztuje 8,80 pln ;-). Linia SPA posiada także w tej samej cenie krem do stóp, który na pewno kupię. Warto przyjrzeć się linii Palomy SPA do rąk, jest tam na przykład krem do rąk w postaci fluidu z pompką oraz krem maska do dłoni. Nie odpowiada mi niestety zapach całej linii - jest dla mnie zbyt kwiatowy. Linię SPA kupiłam na stoisku Miraculum.
  • Vipera Volumi Lash Mascara: zachęcona opiniami pań na stoiskach Vipery i całkowitą nie dostępnością tuszu przez trzy miesiące - musiałam go kupić żeby zobaczyć co jest w nim takiego wspaniałego ;-) Ma plastikową, beczułkowtą szczoteczkę, która dokładnie pokrywa nawet najkrótsze rzęsy. Po pierwszym użyciu pięknie wydłuża i precyzyjnie rozczesuje, można malować rzęsy wielokrotnie aż do uzyskania efektu sztucznych rzęs. Jest bardzo precyzyjny, ma głęboki czarny kolor z połyskiem. Wadą tego tuszu jest to, że przy dużej wilgotności powietrza - zostawia pod oczami czarne ślady, trzeba go utrwalić tuszem wodoodpornym. Bardzo go lubię również za cenę: 13,49 pln - 16,49 pln w zależności od stoiska.
  • Eveline Advance Volumiere': skoncentrowane serum 3w1. Serum do rzęs zawiera opatentowany Bio Restore Complex: proteiny sojowe, kwas hiaurlonowy oraz D-panthenol. Szczoteczka serum jest bardzo podobna do szczoteczki tuszu Vipera. Schnie szybko, prawie natychmiast można pomalować rzęsy kolorowym tuszem. Rzęsy od razu użyciu są bardziej elastyczne, mocniejsze, serum je skleja w ciekawy sposób, tworzy coś w rodzaju dolly lashes co jest wg. mnie uroczym efektem. W moim przypadku nie spowodowało ekstremalnego wzmocnienia rzęs, ale stosuję je nadal. Trick? Stosowałam je na sesji zamiast wybielacza do brwi, może z powodzeniem zastąpić biały tusz do rzęs. Do stosowania również na noc. 10ml/11pln
  • TOPSHOP Head Over Heals Cream Blush, Stila Convertible Color Lipstick/Blush Petunia: róż w kremie wygrywa w mojej kosmetyczce jako kosmetyk tego sezonu. Zawsze szukałam różu o intensywnych barwach policzków lalek. Pamiętam jak bardzo podobał mi się jedne z pierwszych piankowych róży Lancome. Jeżeli znajduję kolejny róż w kremie nie zawaham się go kupić, pisałam wcześcniej o różach NYX, Max Factor, Bourjois, Topshop (pełną recenzję znajdziecie tutaj). Teraz pojawił się w mojej kosmetyczce róż Stila. Pełna gama róży/szminek w kremie jest bardzo rozbudowana, ma aż 10 twarzowych kolorów o nazwach kwiatów. Pełną kolorystykę możecie kupić np: na Amazonie. Blush daje kremowe, lśniące wykończenie, nie zawiera opiłków, jest bardzo naturalny, nie utlenia się. Ma mocną pigmentację, wystarczy odrobina żeby efekt był intensywny, na ustach pozostawia przyjemny, tłustawy film. Kupiłam go na wyprzedaży w TK Maxx w cenie 19,90 pln.
FirmaKokarda