2/06/2012

Drugstore Mascaras Review.

 Wibo Growing Lashes Mascara
Collagen-Wear Volume Mascara
Growing Lashes Wibo, Helena Rubinstein Glorious Mascara, Delia Onyx Korektor do Brwi, 
L'Oreal Volume Million Lashes Mascara, Astor Volume Diva , Lancome Virtuose Mascara, 
Max Factor Masterpiece Max Mascara

Dzisiejszy post poświęcony jest kolejnym recenzjom i odkryciom z półki ekonomicznej, lub też bardzo ekonomicznej. Dzięki mojej przyjaciółce Natalii zawsze mogę się dowiedzieć czegoś ciekawego na temat nowinek makijażowych, nasze spotkania na wyjazdach w łazience i oglądanie kosmetyczek zawsze kończą się ciekawymi wnioskami i zakupami z obu stron;-)
Tak naprawdę w tuszach do rzęs chodzi tylko o to żeby były świeże ;-) Jak to rozpoznać? Tusz po otwarciu powinien mieć zwartą, dosyć płynną konsystencję, powinien osadzać się równomiernie na szczoteczce i mieć delikatny połysk. Wszelkie grudki, szary kolor tuszu, osypywanie się produktu świadczy o tym, że juz nie nadaj się do użytku. Drugim ważnym punktem jest dopasowanie szczoteczki do typu rzęs i technika malowania. Rzęsy należy złapać od samej nasady, i bardzo powoli ruchem rotacyjnym- zygzakowatym malować aż do zadowalającego efektu. Przez lata pracowałam jako wizażysta z wieloma kobietami, które uważały, że mają słabe rzęsy, lub tusz jest beznadziejny, a przyczyną była zła technika makijażu.


Plastikowe szczoteczki, które są odkryciem ostatnich paru lat na rynku ułatwiają makijaż, a marketing wielu marek kosmetycznych w większości opiera się na wypromowaniu kilku cudownych maskar rocznie. Strategia ta jest w pełni opłacalna - tusz do rzęs to jedyny kosmetyk, który kupi każda dziewczyna. Jest to też pierwszy kosmetyk, dzięki któremu stajemy się w pełni kobietami.

Oczywiście używam wielu tuszów do rzęs, moimi ulubionymi markami jest Helena Rubinstein: Glorious Mascara, Lancome: Hypnose Mascara, Virtuose Mascara bardzo polecam tanie i doskonałe tusze Max Factor - najbardziej lubię złoty Mastepiece Max, Bourjois Volumizer Mascara z dwoma rodzajami szczotek -  genialny produkt, L'Oreal Volumissime x4, Volumissime x5 - najpiękniesza głęboka czerń + ulubiony tusz wielu wizażystów, używam również czasami Volume Diva Astor ze wzg na bardzo piękny odcień głębokiej, gorzkiej czekolady. Trzeba wspomnieć również o korektorze do brwi Delia Onyx, który zmienił szatę graficzną i nazwę. Pisałam o nim już wcześniej - warto mieć go w swojej kosmetyczce, jeżeli macie gęste, niesforne brwi. Układa, nabłyszcza i dodaje subtelny kolor (dostępna jest wersja w kolorze czarnym i brązowym). Można go kupić przez allegro w cenie ok. 8 pln.

Teraz postanowiłam wypróbować dwa tusze polskiej firmy Wibo.

Growing Lashes Mascara Wibo: tusz stymulujący porost rzęs. 
Ma plastikową szczoteczkę z bardzo krótkimi przylegającymi grzebyczkami. Myślałam co takie maleństwo może zrobić? Tusz jest świetny w rozczesywaniu, separowaniu i pogrubianiu rzęs. Jest to najlepsza do tej pory maskara do malowania dolnych rzęs. Sprawdzi się dla osób z krótkimi, rzadkimi rzęsami, lub dla makijażowych perfekcjonistek. Oddziela i dokładnie pokrywa tuszem każdą rzęsę. Efekt ? Po nałożeniu kilku warstw (nie skleja), rzęsy wyglądają jak sztuczne! Ciekawe jest też to, że oba tusze ładnie nabierają odpowiednią ilosć tuszu na szczoteczkę. Growing Lashes daje możliwosc nabudowywania makijażu w ciągu dnia, można dołożyć warstwę tuszu bez obaw że będzie wyglądało to nieelegancko. Ten tusz jest moim faworytem. Nie sprawdziłam czy stymuluje porost rzęs - ale w takiej cenie, nie musi tego robić.
Kupicie go w Rossmanie w cenie 8,90 pln/8ml.
Collagen- Wear Volume Mascara Lovely Wibo:  tusz wydłużająco - pogrubiający z kolagenem.
Kupiłam ten tusz z rozpędu, akurat potrzebowałam tuszu pogrubiającego do kufra.
Tusz ma zwykłą, pękatą szczoteczkę  krzyżującymi się włoskami,  idealny dla osób które nie lubią plastikowych grzebyków. Pięknie pogrubia, podkręca???, chociaż nie ma takich własciwosci;-) Mogę postawić go na równi z L'Orealem. W konsytencji tuszu widoczne są drobne włoski, które przyczepiają się do każdej rzęsy i dają efekt wydłużenia i pogrubienia. 
Również dostępny w Rossmanie w cenie 8,90 pln/8ml.
Czekam na inne kolory, niestety tusze są dostępne tylko w wersji czarnej. Czerń obu tuszów nie jest bardzo głęboka.


I na koniec triki makijażowe: 
  • co robić żeby tusz się nie rozmazywał ? Po pomalowaniu rzęs użyjcie wodoodpornej maskary, nałóżcie ją cienką warstwą na dolne i górne rzęsy, 
  • jeżeli natomiast nie zadowala was efekt pogrubienia i chcecie dodać objętości rzęsom, wystarczy przed pomalowaniem rzęs nałożyć na nie odrobinę sypkiego pudru.
  • kolejny trik mający na celu optyczne zagęszczenie rzęs to pomalowanie górnej wewnętrznej krawędzi oka wodoodporną miękką kredką - polecam bardzo Avon Shock Gel Liner Pencil. 
FirmaKokarda

8 komentarzy:

  1. nad tym zielonym już krążę od kilku tygodni. może pora się skusić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Triki makijażowe bardzo pomocne ;)
    muszę wypróbować ;) hihi ;P

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O!!!! Mój debiut na FirmaKokarda! Jak fajnie! :) :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ps. Ja właśnie po naszej "łazienkowej sesji" zamówiłam tą kredkę żelową.

    I czekam też na pierwszą paletkę Sleeka - w kooońcu kupiłam - to zdam relację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam post od a do Z masz bardzo fajny sposob pisania

    OdpowiedzUsuń
  6. super blog świetne porady będę wpadać;)

    OdpowiedzUsuń
  7. dziekuję czytelniczkom <3
    Natalia czekam na recenzje nowych kolorów!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam inny, różowy tusz do rzęs wibo, ostatnio napisałam jego recenzje. Nie uważam go za dobry, bo się sypie strasznie, może ten zielony nie, będę musiała sprawdzić, bo mój mi się kończy.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.