1/31/2011

Biochemia Urody-Serum Rozjaśniające. Recenzje.

Używam serum rozjaśniającego ponad 3 tygodnie, więc mogę już napisać w jaki sposób działa. Oczywiście będzie to subiektywna recenzja.

Jak wszystkie stosowane przeze mnie sera z Biochemii doskonale nawilża i napina skórę. Zauważyłam poprawę kolorytu skóry, szybsze gojenie się małych ranek. Używam go raz dziennie na noc lub na dzień. Kupiłam je w celu walki z przebarwieniami, oczywiscie nie oczekuję że po tak krótkim czasie efekt będzie spektakularny, ale moje przebarwienia rozjaśniły się. Mimo klimatyzacji, zimna - skóra jest wciąż bardzo dobrze nawilżona, napięta i jędrniejsza. Nie waży się nawet po nałożeniu dwóch dodatkowych kosmetyków, jest doskonałe pod makijaż. Jestem bardzo zadowolona, na pewno kupię je ponownie. Łączę stosowanie serum z tonikiem z kwasem mlekowym 8%, również z Biochemii.
Za 40 ml serum zapłaciłam 35 zł, przez 3 tyg zużyłam ok. 1/3 opakowania.

"Główny składnik aktywny serum to opatentowany ekstrakt z rzepaku EKO (3%), wzmocniony obecnością witaminy B3 (niacynamidu - 6%), stabilnej formy witaminy C(5%), kwasu liponowego i polifenoli z winogron, z dodatkiem nawilżającego kwasu hialuronowego."
Skład jak z bajki prawda?
FirmaKokarda

1/21/2011

start to read

Jestem zachwycona tym że powstają takie blogi + moja ukochana Anna Piagi.

Sleek Beauty Buys.


sleek acid palette

sleek storm palette

Kupiłam ostatnio dwie z palet Sleek Make Up: Storm oraz Acid. Nie zawodłam się. Palety są małe, bardzo poręczne, są to cienie mineralne, (nawet jeśli nie są nie ma to dla mnie znaczenia).
Szczególnie lubię brązy i czerń w palecie Storm, są doskonałe do makijażu brwi, modelowania konturu oka. Może nie jestem aż tak zachwycona perłowymi odcieniami. Na pewno kupię jeszcze jedną paletę Sleek z matowymi cieniami.
Paleta Acid dopiero do mnie jedzie. Liczę na bardzo mocne pigmenty, szczególnie fioletu i zieleni. Na pewno zrobię z nich dobry użytek na niejednej sesji.
Za palety zapłaciłam jedynie: 34 zł/szt.

Sleek Blush Rose Gold, Pomegranate

Kolejnym zakupem ze Sleek'a są dwa róże, również szeroko rekomendowane, może dlatego że bardzo dobrze "udają" ulubiony róż NARS - Orgasm. Trudno je kupić w Polsce, udało mi się znaleść aukcję na allegro. Na pewno łatwiej będzie kupić je na e-bayu. Po tych zakupach ze
Sleeka pozostaje mi do kupienia paleta do modelowania twarzy oraz róż Flamingo Pink.
Róże kupiłam na aukcji za 24,90/szt.
Prawdziwą recenzję zamieszczę po otrzymaniu produktów, ale możecie obejrzeć ten tutorial.
FirmaKokarda

1/09/2011

Must Have Beauty Buys for January.

  • Krem pod oczy Immortelle L'Occitane - już od wakacji myślę o zakupie tego kremu. Miałam okazję go wypróbować i jestem zachwycona jego działaniem. Ma postać lekkiego balsamu, doskonale nawilża, czuje się przez cały dzień przyjemne chłodzenie, ukojenie; jest gęsty ale nie tłusty, niweluje ekspresowo poranną opuchliznę, drobne zmarszczki; włożony do lodówki działa jak lodowa maska, pieknie pachnie. Ma również działanie odżywcze. Dodatkowo bardzo wydajny, więc 130 zł wydam z przyjemnością. Mój numer jeden w zakupach na styczeń. Krem jest dostępny w salonach L'Occitane, i w wybranych perfumeriach Douglas (Arkadia).
  • Pat & Rub terapia dla dłoni, Trawa cytrynowa-kokos: balsam do rąk z linii Pat&Rub najpierw zniewala zapachem, potem koi i już nie można mu się oprzeć. Skład mówi sam za siebie: masło jojoba, masło awokado, olejek z trawy cytrynowej, masło z oliwek, kwas hialuronowy, alantoina, prowitamina B5, witamina E. Zawiera naturalne filtry UV.

  • Pat&Rub balsam do dłoni z żurawiną i cytryną: odpowiednik balsamu dla bardzo suchych dłoni. Jest tylko jeden problem w związku z tą serią balsamów - który balsam wybrać? :-) Oba dostępne są w Sephorach w cenie 39 zł, za wygodne opakowanie z pompką. Bardzo dobry pomysł na prezent. A jeżeli ktoś nie lubi cytryny? Ma do wyboru jeszcze jeden balsam do dłoni z tej serii: z cynamonem, imbirem, goździkiem i szałwią; dla dłoni ekstremalnie zmęczonych i zniszczonych. Brawo dla Pat&Rub.
FirmaKokarda