9/03/2011

Missha BB Cream Reviews.

BB Cream Missha Signature Real Complete 13 Milky Beige
BB Cream Missha Perfect Cover 13 Milky Beige
próbka Lioele Trpile Solutions

W końcu było to oczywiste, że muszę kupić i wypróbować kremy BB.
Moja miłość do kultury azjatyckiej jest zbyt wielka. Pierwsza marka jaką kupiłam to niezwykle popularna marka koreańska Missha. Nie jest to żadna nowość, kremy te są na rynku od 2004-05 roku i właśnie teraz bez problemu można je kupić w Polsce, a grono zwolenniczek BB ciągle się powiększa.

Ponieważ nie chcę się rozpisywać na temat BB, wiele informacji możecie w internecie, podam wam linki do moich ulubionych blogów i filmików na YouTube. Dodatkowo sprzedający Asian Store w, którym kupiłam produkty, prowadzi bloga na temat kolorystyki kremów BB, które sprzedaje. Świetny pomysł, bo nie miałam zupełnie problemu z wyborem.
Kremy BB łączą działanie pielęgnacyjne z makijażem, więc musicie wybrać ten, który pasuje do waszego typu skóry i dopiero później szukać koloru. A ponieważ BB są produkowane do skóry suchej, dojrzałej, mieszanej, tłustej - można na prawdę się rozluźnić.

Pierwsze spostrzeżenia:
Missha Signature Real Complete BB Cream SPF 25 PA++ 
opakowanie podróżne 20ml/57pln, kolor 13 Milky Beige
Przede wszystkim wybrałam ten produkt ze względu na rozjaśnianie zmian pigmentacyjnych, dlatego kupiłam też kolor jaśniejszy o ton od mojej karnacji. Po lecie może to wyglądać dziwnie jeżeli macie tak rozjaśnioną skórę, ponieważ znam różne sztuczki, mogę sobie na to pozwolić - ale polecam kupcie odcień zbliżony do waszej skóry. Tutaj przeczytacie o jego składzie. Często na blogach i filmach You Tube dziewczyny opowiadają, że boją się tego produktu ze względu na dużą ilość składników, ma 50 składników roślinnych + inne składniki bazowe i uzyskał miano "luksusowego" kremu BB.
  • konsystencja: rzadsza i bardziej płynna niż w Missha Perfect Cover, jakby żelowo - kremowa. Kropla starcza na pokrycie prawie całej twarzy, przy użyciu opakowania z pompką starczy na pewno.
  • aplikacja: doskonała krem ma świetny poślizg, aplikuje się miękko jak krem pielęgnacyjny, nie tworzy smug, od razu wtapia się w skórę. Można nakładać go gąbką szczególnie polecana jest Beauty Blender, pędzlem, ja uwielbiam nakładać go palcami. 
  • adaptacja: po pierwszych 10 minutach nie mogłam uwierzyć że właśnie tak działa BB, niezauważalnie, jak gdyby go nie było. Po nałożeniu nie byłam pewna wogóle czy to był dobry zakup, ale 10 minut później zmieniłam zdanie. Skóra natychmiast się wygładziła, zrobiła się świetlista i zaróżowiona od środka. Jest to efekt wypoczętej skóry. 
  • krycie: krem kryje słabo - ok 30%, 40% jak lekki podkład, nadal przebijają przebarwienia, ślady po wypryskach, cienie pod oczami - ale skóra wygląda na tyle lepiej, że z przyjemnością używam korektora. Kremy BB produkowane są na rynek azjatycki, Azjatki mają inną skórę niż Europejki. Należy też pamiętać o jego działaniu pielęgnacyjnym, składniki pomogą szybciej wygoić miejsca po wypryskach rozjaśnić je, również działają w ten sposób na zmiany pigmentacyjne i przyznaję po tygodniu używania widziałam efekty jego działania.
  • efekt: pierwsze co usłyszałam od wielu osób w pracy - "jak pięknie dziś wyglądasz!" myślę, że to recenzja na 6;-) Osobiście uważam, że krem daje efekt wypoczętej, świetlistej, naturalnie wyglądającej skóry. Jeżeli nie umiecie dobrać idealnego podkładu krem BB zrobi to za was. 
  • jak wybierać? : kierujcie się potrzebami skóry. Jeżeli jest sucha - kupcie krem z większą zawartością lipidów, jeżeli jest tłusta kupie taki, który ma dodatkowe działanie matujące. Potem wybierzcie kolor. Missha ma spory wybór kolorów jak na kremy BB, i są w jej ofercie bardzo jasne kolory tak jak 13 Milky Beige. Wiem że na rynku jest teraz parcie przede wszystkim na Skin79, ale ponieważ jest to BB najczęściej podrabiany i ma tylko jeden kolor nie zdecydowałam się na niego. Azjatycki Cukier poleca kupowanie kremów BB na Sassa.com, pomoże to uniknąć rozczarowania. 
  • makijaż: można łączyć go z podkładami, korektorami, po aplikacji BB możecie zastosować korektor, odrobinę podkładu na wybrane miejsca. Należy uważać żeby nie zrobić na twarzy "kolorowych placków",  chodzi nam przecież o niezauważalny makijaż.
  • utlenianie: każdy krem BB się utlenia, czyli po około godzinie odcień zmienia się w zależności od PH waszej skóry, rodzaju. Dlatego tak trudno dobrać idealny odcień dla siebie. Mnie to utlenianie bardzo odpowiada, ponieważ kol. 13 ciemnieje nieznacznie i jest bardziej beżowy. Poniżej film fromheadtotoe który jest bardzo ciekawy pod tym względem, same możecie ocenić jak kremy BB zmieniają kolor.

Misha Perfect Cover  BB Cream PA 42+++  
opakowanie podróżne 20ml/57pln, kolor 13 Milky Beige

O tym kremie BB można przeczytać już wszędzie. Nadaje  się do każdego typu skóry poza bardzo tłustą. Kryje bardziej niż Real Complete, jest skierowany do młodszej konsumentki. Ma być to produkt  "dla każdego" i dlatego sprawdza się w większości przypadków. Przeczytajcie więcej na jego temat tutaj.
Bardzo go polubiłam ze względu na wysoki filtr 42 PA+++, piękny kolor (również 13 Milky Beige), efekt wydaje mi się podobny do Missha Signature Real Complete. Na razie nie jestem w stanie stwierdzić, który jest dla mnie lepszy i zostanie w mojej kosmetyczce w formie pełno wymiarowego opakowania 40 ml. Może oba? Na pewno chcę kupić jeszcze kolor 21, który wydaje mi się niezwykle piękny i do idealny do karnacji Polek. Missha Signature poleciłabym kobietom 30+ ponieważ ma  lepszy skład, mimo niższego filtra, marketingowo jest przeznaczony dla starszej konsumentki.

Coż ja zakochałam się w kremach BB... Wyparły podkład, bazę, rozświetlacz z mojej kosmetyczki. Nadal stosuję miejscowy korektor, korektor pod oczy - nawet niewyspana wyglądam lepiej:-)
Na pewno jest to produkt do samodzielnego wypróbowania, Asian Store na Allegro sprzedaje również próbki podkładów - warto przed zakupem sprawdzić 2 kremy i dokupić popularną w Korei maskę w formie nasączonej tkaniny z otworami na oczy;-) Nie mam tutaj żadnej kryptorekalmy jeżeli chodzi o Asian Store - mam nadzieję, że ten sklep sprzedaje tylko oryginale produkty z Azji, a idea sprowadzania ich do Polski bardzo mi się spodobała.

Dla mnie na pewno nie jest to koniec - dostałam przy zakupie próbki Lioele, zobaczę jak działa ten BB Cream, a recenzje wkrótce. Jeżeli macie jakiekolwiek pytania, sugestie - proszę umieszczajcie je w komentarzach, nie piszcie do mnie maili - nie mam czasu odpisywać indywidualnie na wszystkie.
Poniżej jeszcze filmik xteeener.
Więcej recenzji znajdziecie również tutaj.  Jest to szczegółowa relacja na temat wielu różnych kremów BB.

FirmaKokarda

6 komentarzy:

  1. na ebayu za 60 zł miałabyś 3 takie kremy :P
    albo pełnowymiarowy Skin79 Oriental Gold Plus.

    Niestety polski dystrybutor nieźle zarabia na tych kremach :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Też muszę w końcu kupić jakiś BB krem... Ale chyba nigdy nie zdecyduję się który! :D Cały czas czytam o nich na blogach i mam już niezły mętlik. Miałam chrapkę na Lioele Beyond The Solution, ale blokuje mnie to, że nie ma filtra i to, że jest tyle innych, które też są podobno super ;) Chyba w końcu zacznę od próbek.

    Co do cen, to chyba oczywiste, że bezpośrednio z Korei jest tanio (kwestia wygody i możliwości..), a z tego co widziałam ceny dystrybutorów polskich i np. amerykańskich niewiele się różnią, więc ten kto zarabia to pewnie celnicy całego świata itp.

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, czasem lepiej żeby było dobrze, czasem może być odrobinę drożej.
    Uważam zresztą, że te ceny są na tyle niskie że każdy może sobie na taki produkt pozwolić.

    Polecam Missha, testowałam Lioelle, wydaje mi się bardziej kryjący. Kolor jest ładny, swietnie się dopasowuje, a twarz wygląda nieskazitelnie;-)) ale jeżeli nie ma filtrów można kupić Perfect Cover efekt jest bardzo zbliżony.

    co do skin79, uważam że jest przereklamowany, pewnie ze względu na ładne opakowanie;-) jest najlepiej sprzedającym się produktem w Azji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem wielką zwolenniczką bb creamów, mam ich kilka. Azjatyckie kosmetyki podbiły moje serce.
    Od siebie polecam też BB creamy firmy Skin79, moim zdaniem lepsze od Misshy.
    Na moim blogu możesz poczytać o azjatyckich cudach : http://kicikicimru.blogspot.com/search/label/azjatyckie%20kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  5. a dziękuję ale zostaję przy Misshy, kolory są świetne, już więcej nic nie potrzebuję od kremu BB. Skin79 ma tyle zwolenniczek, że już nie muszę powiększać ich grona :-)dziękuję za zaproszenie;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Również posiadam Mishę Perfect Cover nr 13, kolor idealnie mleczny, stworzony do jasnej skóry. Missha jednak ma dla mnie aż zbyt dobre krycie ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.