5/13/2011

NYX cream blush - recenzje.

Bardzo długo czekałam na te róże, ale jak zwykle jeśli chodzi o róż, mogę poczekać.
Kupiłam 3 kolory właściwie bez zastanowienia:
  • 08 hot pink: intensywny, różowo-magentowy kolor, zdjęcia nie oddają jego intensywności
  • 03 tea rose: brązowawy odcień różu, bardziej toffie, idealny do skóry naczynkowej lub kobiet, które nie lubią mieć zaróżowionych policzków, pięknie podkreśla opalenizną lub oliwkową karnację.
  • 11 boho chick: naturalny, delikatny odcień różu - idealny dla skóry opalonej lub bardzo jasnej. Testowałam go na obu karnacjach i na obu dawał zupełnie inny efekt, ale wyglądał pięknie, typowy dla karnacji Polek.
Konsystencja: róże są dosyć wodniste, kolor jest półtransparantny, dają lśniące - mokre wykończenie, idealne do skóry normalnej, suchej i mieszanej. Sprawdzają się jako szminka. Żaden z nich nie ma opiłków, co bardzo mnie cieszy, dzięki temu efekt jest super naturalny.

Kolory: po roztarciu na skórze są delikatne. Miałam nadzieję, że hot pink będzie dawał wykończenie bardzo intensywne, ale również jest delikatny. Swietny do makijażu dla kobiet z jasną karnacją i ciemnymi włosami typu snieżka, ale również najlepszy dla kobiet bardzo mocno opalalonych. Jakikolwiek kolor różu NYX kupicie, nie należy się obawiać, że nie będzie wam pasował, rozcierają się idealnie i idealnie wtapiają się w skórę. Nakładamy je palcami lub pędzlem, gąbką. Róż w kremie nakładamy bezpośrednio na podkład na nieupudrowaną skórę i oczywiści jeżeli chcemy uzyskać efekt zdrowej, lśniącej skóry - nie pudrujemy. Jeżeli lubicie pudrowe wykończenie - nie kupujcie różu w kremie.
Kolory można za sobą mieszać.
Warto obejrzeć całą dostępna kolorystykę NYX tutaj.

Gdzie je kupić?
Na allegro jest sklep, który sprowadza całość oferty NYX z Londynu, możecie do nich napisać. Za róż zapłaciłam 24 PLN/szt.
Pięknym odcienieniem, który mogłabym polecić jest odcień Glow, Natural, Golden. Są to odcienie dla niepewnych lub tych dziewczyn, które nie miały jeszcze doczynienia z różem w kremie, te kolory będą pasować każdemu.

Niezawodna Lisa, która wytłumaczy jak stosować róż w kremie, czy różni się od pigmentów w płynie, gdzie go nakładać i dlaczego warto wybrać róż w kremie.
FirmaKokarda

15 komentarzy:

  1. Róż to mój ulubiony kosmetyk. Co myślisz o sypkich różach firmy Inglot?

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się Twój blog. Sama stawiam pierwsze kroki jako makijażystka więc chętnie wczytuję się w Twoje porady. Świetny blog. Pozdrawiam i dodaję do obsewowanych. A wracając do tematu to od niedawna zainteresowałam sie kremowymi różami i uważam że są świetne przy suchej bądź normalnej cerze i nie zamieniłabym na sypki (bo sama mam suchutką buzię). Natomiast tej marki jeszcze nie próbowałam i chyba pora to zrobic :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecam, nie przepłacisz, a efekt jest bardzo naturalny . Łatwiej malować się różem w kremie niż w kamieniu;-))) jest to niezbyt popularny w PL kosmetyk, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog! Dodaję do ulubionych, pewnie dowiem się tutaj wielu ciekawych rzeczy... :)
    A co do różu - używam Bourjois. Ale nigdy nie będę do końca przekonana, czy maluję się w odpowiedni sposób... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No i mam, tzn. jeszcze nie mam ale będę miała bo zamówiłam, ale tylko dwa na początek :P I wogóle dodaje Twojego bloga do obserwowanych :D no i zapraszam do siebie :) http://swiatedki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję bardzo za opinie ;-))) bardzo mi miło
    róż w kamieniu - zależy od koloru, jeżeli jest różowy radzę używac go na środek policzka, jeżeli ma odcienie piaskowe, z opiłkami brązowe z powodzeniem może zastąpić puder rozświetlający, bronzer, cień do powiek, a nawet szminkę. Bardzo często stosuję róż Bourjois na mokro, nakładam na usta płaskim pędzlem do makijażu oka.
    Warto wypróbować te sposoby ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba skuszę się na ten "hot pink" :)
    Chociaż jeszcze nigdy nic nie miałam z tej firmy :)
    Bardzo fajny blog.
    Pozdrawiam!
    http://moodhomme-kosmeetika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne kolorki, ja dla siebie chyba bym wybrała 11 boho chick;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. hello your blog is wonderful

    OdpowiedzUsuń
  10. niesamowite! mi by się przydał jakiś kurs malowania

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję za komentarze;-))) i za komplementy.
    Jeśli chodzi o róże INGLOT nie miałam różu tej marki, chociaż oglądałam je i przyznam wydawały mi się nieco tępe, trudne do rozprowadzenia dla kogoś kto nie ma wprawy w nakładaniu różu. Bardziej polecam wydanie 100 PLN na róże MAC, niezawodne i badzo dobrej jakośći, lub Benefit, doskonałe są też pryzmy Givenchy. Z tanich marek polecam Bourjois, NYX, Maybelline róż w musie, Revlon oraz Art Deco, L'Oreal.

    Thank's for your comments!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio bardzo polubiłam i przekonałam się do płynnych róży. Nyx zapisuję do listy must have ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. róże NYXa są cudowne, sama posiadam kolorek hot pink mój ulubiony:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy9/21/2014

    gdzie najlepiej kupic kosmetyki nyx? zamawiasz gdzies na e bay

    OdpowiedzUsuń

Miło mi że czytasz moje posty, ale proszę nie zostawiaj komentarz służących autopromocji blogów czy stron personalnych. Nie publikuję komentarzy zawierających adresy e-mail albo linki do stron zewnętrznych.