12/23/2011

Tony Moly Tomatox - Review. Maseczka Tony Moly Tomatox - maseczka rozświetlająca.

Kupiłam ostatnio kilka próbek maseczki Tony Moly Tomatox, na pewno już o niej słyszeliście. 
Nie mogłam jej nie wypróbować - łączy w sobie wszystkie efekty, które najbardziej lubię: rozjaśnianie, nawilżanie i wygładzanie. Urocze opakowanie w kształcie pomidorka, piękny delikatny zapach, ma postać gęstego, przyjemnego kremu w kolorze białym, w próbkach nie widać czerwonych granulek, które są widoczne  w masce w pudełku.

Bardzo ją polecam - efekt jest wspaniały! Skóra jest wypoczęta, rozjaśniona, nawilżona. Stosuję ją przed wyjściami, np po pracy, wyglądam wtedy na bardziej wypoczętą, również pod oczy - chociaż nie wiem czy można;-) nie uczula, łagodzi podrażnienia, uspokaja skórę. Bardzo dobrze niweluje cienie pod oczami i przebarwienia, piegi. Myślę że sprawdzi się przy skórach trądzikowych - na blizny potrądzikowe, łagodzenie podrażnień.
Kupiłam ją u sprzedającej Harajuku, (3,5 pln za próbkę - każda starcza na kilka razy). Bardzo polecam jej inne produkty. Kupicie u niej wszystkie kremy History of Whoo i maski Dermal, odżwki do rzęs, które możecie kupić tylko w Korei lub na Ebayu. 
Moim kolejnym zakupem był krem pod oczy History of Whoo Hwa Hyun Eye Cream - i powiem Wam, że jest świetny. recenzja wkrótce.
FirmaKokarda

12/09/2011

Hera Aquabolic Sleeping Mask & Su:m37 White Award: Detox Mask - Review.

Przedstawiam Wam dwa kosmetyki,  z ostatniej koreańskiej dostawy, które polubiłam, (nie przetestowałam jeszcze sheet masks, o ulubionych napiszę później). Peeling Bio-Essence: Deep Exfoliating Gel zupelnie się nie sprawdził, na szczeście kupiłam tyko kilka próbek - jest gumowaty, bardzo źle się rozprowadza, skóra jest po nim gładsza - ale z radością wracam do peelingu enzymatycznego Demalogica - więcej tutaj.

Hera Aquabolic Sleeping Mask: nawilżająca i regenaracyjna mineralna maska na noc koreańskiej marki Hera. Osobiście wolę kremy na noc + serum, ale kupiłam ją z ciekawości, próbka maski kosztowała tylko 3,5pln. 
Pielęgnacja azjatycka jest wieloetapowa, pojawia się tam wiele nowych dla mnie kosmetyków: lotiony, mleczka, maski na noc, w Polsce zazwyczaj używamy tylko kremu na noc, i to też wyjątkowo.

Linia Aquabolic, jest linią podstawową do każdego rodzaju skóry odwodnionej, normalnej, suchej, mieszanej i tlustej - również do skóry narażonej na stres typu: promieniowanie, miejskie warunki życia. 

Maska ma formułę żelu o błękitnawym zabarwieniu, zawiera bio-kapsułki® w postacie białych granulek, które po nałożeniu maski uwalniają dobroczynne substancje.  Powoduje głęboką detoksykację i odnowę skóry.
Efekt: nawilżona skóra bez zaczerwieniem, (maska na pewno ma wpływ na poprawę cyrkulacji - kolor skóry jest jaśniejszy, zdrowszy), nakładałam ją również pod oczy - jest bardzo delikatna. Polecam osobom narażonym na stres lub jako dodatkowo kosmetyk do stosowania na noc, myślę że dosonale sprawdzi sie przy skórze tłustej - nie obciąża, daje optymalne nawilżenie i koi podrażnienia.
Bardzo wydajna, stosowałam ją kilka razy i jeszcze nie zużyłam zawartości próbki. Jestem na tak, jeżeli nie będę kupować nowych produktów z innych marek z checią ponowię zakup.
SU:M 37 White Award Detox Mask:  kolejna maska, tym razem marki Su:m37,  jest to typowa maska detoks - czyli mająca za zadanie odtruć skórę ze szkodliwego wpływu środowiska. 
Jest wzbogacona w sfermentowane składniki takie jak NAPS, A-CAI, ekstrakty z kory brzozy. 

Bardzo ciekawy produkt, po nałożeniu na skórę wytwarza musującą piankę, która niestety bardzo delikatnie - ale łaskocze. Jednak błyskawiczne działanie maski równoważy tą niedogodność. Intensywnie nawilża, poprawia krążenie i koloryt skóry. Saszetka jest bardzo wydajna, starcza na kilka użyć. Bardzo dobra do przygotowania się po całym dniu pracy na wieczorne wyjście, kiedy chcecie błyskawicznie wyglądać bardzo dobrze. 
Również wkładam ją do przegródki do ponownego zakupu.
FirmaKokarda

12/01/2011

Mohito by Glamour.

kolekcja Glamour dla MOHITO sesja w Glamour Magazine 12/2011
photo Marcin Kępski/I LikePhoto Group
stylist Ania Rudnicka/Glamour
model: Magda Roman
hair Emil Zed
make up Magda Lach/FirmaKokarda


Tutaj możecie obejrzeć filmik z sesji.

11/28/2011

New Korean Sheet Mask & New Skin Care Set.


Dostałam właśnie moje nowe, koreańskie zamówienie.
Uwielbiam wypróbowywać nowe kosmetyki, szczególnie gdy podejście pielęgnacyjne jest zupełnie odmienne od naszego europejskiego. Najbardziej zależało mi na kosmetykach odtruwających skórę z toksyn, poprawiających jędrność, oraz chciałam wypróbować nowy rodzaj peelingu: podobny do Marvel Gel Ginvera. Również przyjechały nowe maski ze składnikami, które najbardziej mnie zaciekawiły: śluz ślimaka, nato, oraz czerwony żeń szeń.

Wkrótce przedstawię Wam recenzje zakupionych przeze mnie kosmetyków. Myślę, że będzie to w kilku postach, połączonych może z innymi nowościami.
W skrócie:
  • Hera, Aguabolic: Mineral Sleeping Mask
  • Su:mi 37 White Award: Detox Mask
  • Bio-Essence: Deep Exfoliating Gel
  • maski Dermal: Collagen Snail Mask, Collagen Red Ginseng Mask, Collagen Nato Mask
Link do sprzedającego: polecam, szybka przesyłka oraz dostałam słodkiego mikołaja z czekolady co mnie wzruszyło ;-)

Oraz chciałam ogłosić, że dla 200 - obserwatora na blogu na pewno będzie jakiś prezent ode mnie ;-) Nie wiem jeszcze dokładnie co to będzie, ale zapraszam!

FirmaKokarda

11/26/2011

Sneak Peek from My Bathroom.

ostatnio moje ukochane kolory lakierów to INGLOT: 
21-klasyczna, piękna czerwień, oraz 851 czerń ze złotymi opiłkami

Kolekcjonowanie zdarza się każdemu, dziś sprzątam kolekcję lakierów... Na prawdę mogę codziennie przez miesiąc malowac paznokcie na inny kolor.
FirmaKokarda

11/23/2011

Sleek I Divine Primer Palette.


W mojej pracy bardzo ważna jest zabawa. Przede wszystkim nie można dać się złapać jakimkolwiek zasadom. Oczywiście na początku liczy się warsztat - potem zaczyna się kreowanie własnej wizji piękna. Kupiłam paletę Sleek I Divine Prime Palette żeby lepiej bawić się kolorami na sesjach. 

Możecie dowolnie nakładać bazę - niekoniecznie czerwoną pod czerwony cień, chociaż to najprostsze rozwiązanie. Zachęcam do wypróbowanie koła barw - tak jak na zajęciach plastycznych w szkole podstawowej. Np: jeżeli dacie fioletową bazę pod czarny cień uzyskacie niezwykły efekt wibrującej czerni, jeżeli pod cień różowy zastosujecie bazę fioletową uzyskacie wibrujący fiolet.  Zieleń i niebieski stworzy piękną turkusową poświatę. Można także bawić się fakturami - lub nabłyszczać policzki i usta, skronie.

Wypróbowałam bazę również jako kremowe cienie do samodzielnego stosowania - wyglądają bardzo dobrze i trzymają się długo.

Cena palety jest bardzo niska, zapłaciłam za nią 28 pln (u tego sprzedającego).  Za jeden Paint Pot MAC trzeba zapłacić ok.120 pln.
Jedynym dla mnie minusem jest tylko to, ze każdy kolor w palecie jest perłowy. Gdyby Sleek wypuścił matową paletę baz byłabym jej fanką. Na razie wypróbowałam bazę + puder fiksujący - daje to bardzo dobry efekt zmatowionego makijażu oka, bardzo na topie.

Polecam bazę nie tylko dla dziewczyn którym gromadzą się cienie na powiekach, lub tym które chcą mieć intensywny makijaż - Sleek jest świetny dla tych którzy chcą się ćwiczyć w make upie - i nie mogą sobie pozwolić od razu na kosmetyki profesjonale.
FirmaKokarda

11/22/2011

Korean Sheet Mask/Beauty Friends Masks.

Już na pewno nie raz słyszałyście o maskach w postaci nasączonych, bawełnianych chust z otworami na oczy i usta. 
Oczywiście postanowiłam ich spróbować, nie są najtańsze - ponieważ jedną maskę możecie użyć tylko jednokrotnie. W Koreii, Japonii, Malezji  - takie maski kupuje się w opakowaniach po 10 szt. i są naprawdę tanie i zupełnie oczywiste, że każda kobieta ma je na swojej półce.
Na allegro znalazłam sheet mask w cenie 5 zł za sztukę. Ponieważ nie sposób stosować je codziennie - zaczęłam używać ich 1-2 razy w tygodniu. Najprzyjemniej robić to w weekend leżąc w wannie. 

Kupiłam maski Beauty Friends - są to chyba najtańsze maski tego typu,  ale już uzupełniłam kolejną partię o maski Dermal, (jest to marka malezyjska). Tutaj pokusiłam się o wyciąg z czerwonego żeńszenia, węgla, wyciąg ze śluzu ślimaka (słyszałam, że jest genialny - i bardzo popularny w Azji) i oczywiście maskę kolagenową.

Najbardziej zależało mi na masce kolagenowej - kolagen to mój ulubiony składnik pielęgnacyjny. Kupiłam też maskę z zawartością owsa. Obie maski działają nawilżająco, odżywczo, poprawiają napięcie skóry - likwidują zaczerwienia wynikające z przesuszenia skóry pod wpływem pracy przy komputerze, klimatyzacji, ogrzewania lub niskich temperatur; maska z owsa dodatkowo rozjaśnia skórę. Nie zauważyłam drastycznych różnic w stosowaniu obu masek, ale jestem bardzo z nich zadowolona. Skóra jest "napompowana" od środka, ujędrniona i nawet po długiej nocnej imprezie wygląda dobrze;-) Maski stosuje się bardzo łatwo, wystarczy oczyścić skórę, wyciągnąć maskę z opakowania, nadać jej kształt i "przykleić" do twarzy na ok 30 min. Dobrze żeby nie widział was wasz chłopak;-)
Maska się nie odkleja, pracowałam w niej przy komputerze i nawet sprzątałam mieszkanie;-) Po zastosowaniu wmasowujecie resztę produktu w skórę, nie zmywacie twarzy! 

Pod tym linkiem znajdziecie maski dostępne na allegro. Czekam na partię masek marki Dermal, na pewno o nich napiszę. 
Poniżej filmik Azjatyckiego Cukru, ktory też jest w nich zakochany.
FirmaKokarda

11/01/2011

Modern Girl/Portfolio.

foto: Agata Pośpieszyńska/AF Photo
model: Hania Koczewska
make up: Magdalena Łach/Firma Kokarda
hair: Aneta Kostrzewa
styling: Ina Lekiewcz/Glamour

10/25/2011

Bleach Me Out! Trend. Refecto Cil - recenzje.

Refecto Cil 01 Blonde
paleta Refecto Cil
valentino S/S 2012
John Galliano by Path McGrath

Bardzo często robiąc sesje zdjęciowe muszę rozjaśnić modelkom brwi. Wcześniej używałam proszku Joanna do pasemek;-)
Trend bleach brows utrzymuje się od około dwóch lat. Daje możliwość zmieniania kształtu oka, sterowaniem natężenia makijażu, odrealnienia rysów - twarz staje się od raz bardziej nowoczesna. Idealny przy lookach typu lata 20', lata 30', gdzie można wyrysować linię brwi wyżej.

Ten trik można również stosować przy nadaniu twarzy łagodnejszego wyglądu - jaśniejsze brwi odmładzają. Powinno to się łączyć z drastyczną zmianą koloru włosów. W USA powstały słynne Brow Bars - miejsca gdzie szybko możesz zrobić brwi w czasie przerwy na lunch. Brwi nadają twarzy wyraz, są doskonała oprawą dla oka...i potrafią odwrócić uwagę od mankamentów urody - czy wiecie, że Audrey Hepburn miała bardzo duży nos? Nikt tego nie zauważał... idealnie równoważyła to grzywką i przepięknymi brwiami.

Na rozjaśnione brwi można nałożyć preparat w innym kolorze - szarym, lub jasnym brązie, rudym, granacie... Brwi po zwykłym bleachowaniu bez koloru odrastają ok 2-3 tyg.

W tym sezonie i nadchodzącym (S/S 2012),  wybieramy kruczoczarne, gęste, mocno wyczesane i nażelowane brwi - lub niewidoczne - rozjaśnione. To nie oznacza nie zadbane. Muszą mieć nadal idealną linię i grubość - tym bardziej, że modelki często biegną na następny pokaz lub mają sesję w zupełnie innym stylu.

Gdybyście chciały skorzystać i zrobić sobie takie nowoczesne wybielone brwi - polecam jasnym blondynkom - zapraszam do czytania.

Co będzie potrzebne?
  • pasta do rozjaśniania brwi 
  • patyczki do uszu
  • woda utleniona: 3% lub 12% jeżeli robicie prawdziwe brwi z pokazów - tu trzeba bardzo uważać na podrażnienia, nie polecam osobom, które eksperymentują, są niezbyt sprawne manualnie
  • porcelanowy lub plastikowy talerzyk
Jak to robię?
  • właśnie odkryłam ponownie na sklepowych półkach najlepszą na rynku hennę żelową do brwi, Reflecto Cil - używam jej od paru lat, wcześniej kupowałam ją w sklepach fryzjerskich lub na allegro. Jest to najlepszy preparat ponieważ: bardzo długo się utrzymuje - do ok 3 tyg, ma piękną kolorystykę od czerni - również niebiesko-czarny, brązów do miedzianych i bardziej spłukanych odcieni. Zmieniły się kolory - powyżej macie paletę  razem z odcieniami włosów - dla ułatwienia wyboru. Do rozjaśniania polecam kolor 01 Blonde. Nie uczula, bardzo łatwo się nakłada i jest ultra wydajny. Kolory można mieszać między sobą. Jest tani - teraz kosztuje tylko 12 pln za tubkę/15ml. Wcześniej płaciłam za niego 24 pln. Hennę można kupić w sieci perfumerii Hebe.
  • mieszamy na małym spodeczku parę kropel wody utlenionej z henną - dokładnie mieszamy - nakładamy patyczkiem, bądź grzebykiem np od zużytej mascary. Stosunek produktów to 2 do 1. Hennę należy rozrobić z wodą na kremową pastę. Mieszankę nakładamy na brwi i dokładnie wybieramy kształt jaki chcemy uzyskać - tak jak w makijażu, bardzo precyzyjnie - oczyścicie patyczkiem miejsca gdzie nie chcecie mieć plamek koloru. Czeszemy brwi w dół i w górę - nakładamy patyczkiem więcej preparatu tam gdzie go potrzebujemy. Koniecznie zróbcie najpierw test na skórze przedramienia.
  • wokół oka możecie nałożyć gęsty i tłusty krem np. Nivea lub wazelinę. Henna zaczyna działać po ok 10 min, trzeba sprawdzać efekt zmywając z jednego włoska preparat, osoba która ma odbarwiane brwi niech siedzi sobie spokojnie;-)
  • przeczytajcie ulotkę zanim kupicie preparat - jednak jest to substancja drażniąca
  • jeżeli nie chcecie mieć trwałego efektu nie dodawajcie do henny wody utlenionej
  • po rozjaśnianiu nałóżcie na brwi gęsty krem lub odżywkę do włosów
  • kolor 01 jest przeznaczony tylko do brwi - pozostałe są również do farbowania rzęs
  • wodę utlenioną trzeba kupić oddzielnie
  • po rozjaśnianiu zmywam pastę wacikiem zanurzonym w ciepłej wodzie, nie pocierając
  • jeżeli chcę zlikwidować całkowicie brwi na potrzeby sesji, muszę je spłaszczyć - używam kleju dla dzieci w sztyfcie! tak ;-), lub mydła;-) takie triki podpatrzyłam u innych wizażystów, następnie używam korektora w paście lub sztyfcie. Resztę zrobi photohop;-)
  • FirmaKokarda

10/21/2011

Chanel Peridot czy Wibo/Recenzje.

Wibo Expres Grown-ciemna zieleń ze złotymi opiłkami/Rossman
Wibo - kolor starego złota/Rossman
Catrice Mermaiden - benzynowy fiolet z zielonym połyskiem

To nie jest post dla kolekcjonerek Chanel, raczej dla tych co tak jak ja nie lubią przepłacać za napis na buteleczce.
Oczywiście musiałam obejrzeć objawienie "lakiernicze" tego sezonu - czyli lakier 531 Peridot Chanel.
Pomalowałam nim nawet paznokcie w perfumerii - zachwyt prysł, niczym nie przypomina koloru w buteleczce, jest po prostu złoty z poblaskiem zieleni;-), ale jestem wdzięczna Chanel za odświerzenie trendu lakierów typu "benzyna".
Ponieważ wciąż potrzebuję nowinek na sesje zdjęciowe - kupiłam mix ze zdjęć powyżej i stosuję z powodzeniem. Jedna warstwa lakieru Catrice Mermaid + warstwa złotego lakieru Wibo dają efekt, który bardzo przypomina Chanel - lub doskonale go kopiuje, więc... zachęcam do zabawy.

Ostatnio bardzo lubię na paznokciach ciemną zieleń mchu ze złotymi drobinkami (również Wibo).
FirmaKokarda

10/18/2011

Skin 79 Super+BB Cream VIP Gold Collection & Skinfood Salomon Darkcircle Concelaler - recenzje.

 Skin79 Super+ BB Cream
SKIN79 SUPER+ BB CREAM VIP GOLD COLLECTION
Całkowicie się uzależniłam od kremów BB, ale za to jaki dają efekt - warto.
Nigdy nie lubiłam mocnego krycia, efektu maski i uczucia, że skóra jest "zaklejona" podkładem. Kremy BB łączą w sobie dodatkowe działanie pielęgnacyjne + wysoki filtr PP - dla mnie jest to ideał, którego szukałam wiele lat.
Po zakupie próbki kremu Skin79 Super Plus BB Cream VIP Gold Collection - po pierwszym użyciu stwierdziłam że jest to mój "gral".
Dlaczego?
Skład: adenozyna + arbutyna, kawior oraz złoto (składniki VIP), olej ze słodkich migdałów, ekstrakt z kawy, wyciąg z ziaren słonecznika, ryż, zielona herbata
Działanie:
rozjaśnianie skóry, działanie przeciwzmarszczkowe + wysoka ochrona przed promieniowaniem, nawilżanie i odżywianie skóry, redukuje błyszczenie (?!)
Efekt:
lekko rozjaśniona, gładka promienista skóra z satynowym wykończeniem + utrzymujący się efekt bez dodatkowego przetłuszczenia się w strefie T.
Krem przeznaczony jest dla skór suchych i normalnych, reklama sugeruje skórę dojrzałą lub dojrzalszą;-) niż 25+. Na mojej mocno mieszanej skórze - nawet na strefie T sprawdza się doskonale. Jeden odcień, który dopasowuje się do każdej karnacji od bardzo jasnej do średniej. Krem ma lekko różowe wykończenie co jest idealne do skór z dużą ilością żółtego pigmentu lub skór zmęczonych.
Opakowanie:
złote walcowate opakowanie z pompką, idealnie mieści się w dłoni (kupiłam starą wersję - większą); higiena użytkowania i estetyczna przyjemność

O produkcie ze strony producenta: tutaj.

Krem kupiłam na allegro: 40 ml/69 pln

SKINFOOD SALOMON DARCIRCLE CONCEALER CREAM 01
Skin Food Salomon Darkcircle Concealer 01 
Na pewno dzięki You Tube i KatOsu słyszałyście już o tym korektorze pod oczy. 
Z rozpędu kupiłam go w doskonałej cenie od tego samego sprzedającego. 
Jest to korektor w kremie w formie pasty, dostępny jest w dwóch kolorach - wybrałam jaśniejszy 01.  Przypomina mi bardzo Benefit Erase Paste (Benefit ma kolor bardziej przystosowany na rynek europejski i wg. mnie jest bardziej kryjący). 
Kolor tego korektora sugeruje, że będzie doskonały na zasinienia - przede wszytskim ma pigmenty morelowy + różowy. Doskonale się go stopniuje - można dodawać go warstwami, aż do uzyskania porządanego efektu. Nie podkreśla zmarszczek to zasługa wyciągu oleju z łososia, jest tłusty, daje przyjemne uczucie odżywienia. Obawiałam się, że będzie za ciemny dla mnie, jednak jest kryjący ale i transparentny (?!). W pracy na planie zdjęciowym przydaje się kiedy skóra pod oczami modelek jest już zmęczona kurzem i światłem ostrych lamp - odżywia i wygładza. 
W plastikowym słoiczku jest 10 gr korektora - więc bardzo dużo; nie czułam zapachu łososia:-), pachnie bardzo przyjemnie, trochę pudrowo.

Nakładam go syntetycznym pędzlem - mam bardzo mocno podkrążone oczy więc potrzebuję kilku warstw. 
Poniżej film Katosu - i jej odczucia na temat tego produktu.
Ze strony producenta: tutaj. Można również dokupić do niego specjalny puder utrwalający z tej samej serii.

Za korektor zapłaciłam 39,90 pln.


FirmaKokarda

10/10/2011

Blue Box.

foto: Ala Wesołowska / Sebastian Siębor
model: Hania Koczewska
make up: Magdalena Łach/Firma Kokarda
hair: Patrycja Długosz
styling: Areta Szpura 
— with Kokarda 

10/09/2011

Freeze 24•7 Anti Aging Eye Serum - Recenzje.


Freeze 24/7 Anti Age Serum - serum przeciwzmarszczkowe o działaniu silnie wygładzającym,  pomaga zwalczyć opuchnięcia, cienie pod oczami. Chłodzi, ujędrnia. Jest całkowicie hypoalergiczne, bezzapachowe. Opakowanie 15 ml w plastikowej buteleczce z pompką. Kosztuje ok 45 $, w sklepach internetowych ceny wahają się od 300 pln - 670 pln (?!).

Oczywiście zupełnie niechcący kupiłam kultowy kosmetyk Freeze. Skończyło mi się serum pod oczy i postanowiłam poszukać czegoś w TK Maxx, za serum zapłaciłam 28 pln. Bardzo spodobało mi się walcowate, srebrne opakowanie, sprawiało wrażenie dobrego produktu, więc intuicyjnie powędrowało do koszyka. Następnie zaczęłam szukać tego produktu w internecie. Okazało się, że jest to kultowa amerykańska marka, której hasłem jest: "Nature not Needles". Sama nazwa marki wskazuje na to, że produkty "zamrażają" wybrane partie jak botox. Rzeczywiście tak jest;-) Serum ma postać "cienkiego" kremu - lub lekkiego fluidu w kolorze białym, trzeba je bardzo umiejętnie stosować. Działa!
Nie należy nakładać go zbyt dużo, raczej minimalne ilości pod oczy i na powieki.

Bardzo wielu recenzentów skarży się na zbieranie się produktu, białe, kruszące się ślady pod oczami. Sama za pierwszym razem zrobiłam ten błąd - ale już za drugim razem nałożyłam minimalną ilość produktu. Nic się nie kruszy, nałożyłam na nie drugi krem pod oczy (Bienefiance Shiseido) i doskonale sprawdziło się pod makijaż na cały dzień.

Efekty:
  • natychmiast wygładza i wyrównuje skórę pod oczami, działa jak żelazko
  • znika cała opuchlizna w ciągu paru sekund skóra pod okiem jest wyprasowana i gładka, poczułam się jakbym znowu miała 25 lat - i to jest magiczne działanie
  • cudownie chłodzi - jest to uczucie jakby była wpompowywana woda wokół oka, to przyjemne mrowienie utrzymuje się około 2 godz. 
Minusy:
  • nie zauważyłam szczególnego działania na cienie pod oczami, ale stosuję to serum dopiero od 3 tyg, i tylko w dni, kiedy moje oczy potrzebują specjalnej kuracji lub mam spotkanie i chcę wyglądać dobrze;-) 
  •  cena - gdybym miała je kupić w regularnej cenie nigdy bym się na nie nie zdecydowała
  • specyfika używania - dla osób niecierpliwych, mężczyzn - w ogóle się nie nadaje ze względu na to że trzeba dozować go dużo mniej, efekt "wyprasowanego oka" utrzymuje się tylko w trakcie używania
Nie jest to kosmetyk dla młodych osób, raczej dla po 30 roku życia z widocznymi zmarszczkami i wiotką skórą. Wrzucam go do przegródki - ciekawostki i jeżeli będzie jeszcze w TK Maxx dostępny na pewno go kupię.
FirmaKokarda

10/04/2011

Illamasqua - The Theatre of the Nameless Collection.


Kunszt i niezwykłe kreacje Alex Box dla jej własnej marki Illamasqua fascynują mnie od początków jej powstania.
Można im zarzucić, że są nie do noszenia, ale przecież w makijażu nie zawsze chodzi o to, żeby był tylko upiększającym, rutynowym zabiegiem może być wyrazem niezwykłej artystycznej kreacji i buntu.

Z Illamasqua możecie wybrać genialne podkłady, kremowe róże, sypkie pigmenty, niezwykłe sztuczne rzęsy jakich nie ma żadna inna marka na świecie, świetne płynne linery. Zielone błyszczyki, metaliczne pasty do makijażu, fioletowe róże - makijażyści chętnie korzystają z wyobraźni Alex Box. 
Bardzo lubię blog Illamasqua oraz jej kanał na You Tube, gdzie podglądam jak Alex Box pracuje na planie swoich visuali.

Charakter nowych kolekcji inspirowany jest mrocznymi bohaterkami kina lat 30', baśniami o niezbyt dobrych zakończeniach. Opowieści Alex Box są fascynujące i soczyste. Zawsze czekam na kolejną, szczególnie lubię te jesienno-zimowe. 
Poniżej dwa filmy o powstawaniu zdjęć do nowej kolekcji The Theatre of the Nameless. 
Może zainspirują was przed Helloween?



FirmaKokarda